Agresywny rowerzysta chciał przejechać przez most. Zrobił awanturę, wyrzucił barierki do Wisły
To kolejny przykład na to, że wszyscy użytkownicy dróg powinni mieć tablice rejestracyjne, by można ich było rozpoznać. Agresywny rowerzysta chciał przejechać przez most Gdański. Ponieważ nie mógł tego zrobić, postanowił wszcząć awanturę i wyrzucić barierki do Wisły.

Fot. Pixabay
W czwartek i piątek doszło do dwóch sytuacji, które niw powinny się wydarzyć. O ile jedna z nich była wynikiem pomyłki, o tyle druga to niestety wybór uczestnika drogi.
„W środku dnia zamknięta została droga dla rowerów na moście Gdańskim, o czym poinformowała Warszawska Masa Krytyczna. Wykonawca w złym momencie zaczął prace związane z usuwaniem pajęczyn z konstrukcji i oświetlenia mostu – poinformował Pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. komunikacji rowerowej wyjaśniając jednocześnie, ze prace takie toczą sie co roku i, że sprawa została rozwiązana – „Pojawiła się dodatkowa informacja w rejonie mostu, wykonawca prowadzi prace nocami” – napisał pełnomocnik. To jednak, jak zaznaczył, nie koniec historii.
„Wczoraj w nocy w tym samym miejscu również wydarzyła się sytuacja, która nie miała prawa się wydarzyć. Tym razem w drugą stronę. Przed północą nastąpiła gorąca wymiany zdań pomiędzy rowerzystą a robotnikami zabezpieczającymi miejsce prowadzenia prac. Na odchodne rowerzysta… wyrzucił ekipie pachołki zabezpieczające prosto do nurtu Wisły. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takich zachowań. W Warszawie trwa teraz szereg robót drogowych, których skala i związane z tym utrudnienia w ruchu są o kilka rzędów wielkości większe niż nieprzejezdność trasy rowerowej na moście Gdańskim w środku nocy. Most jest z resztą zamykany połówkami, a roboty toczyć się mają etapami aż do 27 października, żeby zminimalizować utrudnienia” – wyjaśnia pełnomocnik.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.