Dramat ojca z trojgiem malutkich dzieci. Silnik zgasł, a łódź porwał nurt Wisły!
Wyprawy pożyczoną łódką po Wiśle długo nie zapomni pewien ojciec z trójką małych dzieci. W pewnej chwili silnik zgasł, a nurt porwał łódź. Pomocy rodzinie udzielili strażnicy miejscy, którzy patrolowali Wisłę.
Funkcjonariusze, którzy 11 lipca tuż po godzinie 12 kontrolowali Wisłę łodzią patrolową, zauważyli drewnianą łódź, którą płynął mężczyzna z trójką małych dzieci. Widać było, że w okolicy mostu Poniatowskiego sterujący łódką zaczął mieć problemy z silnikiem, próbował go rozpaczliwie uruchomić. Nurt zaczął znosić łódź z pasażerami na piaszczystą łachę przy jednym z filarów mostu.
– Na nasz widok mężczyzna zaczął machać rękami, abyśmy podpłynęli. Gdy się zbliżyliśmy zobaczyliśmy zdenerwowane maluchy w wieku od 2 do 6 lat. Wszystkie były w kapokach, ale najmłodsze było zapłakane. Poinformował, że ma kłopoty z silnikiem i nie może go ponownie uruchomić – powiedział po interwencji starszy inspektor Mirosław Pracownik z Oddziału Specjalistycznego.
Strażnicy podjęli bezpiecznie wystraszone dzieci i umieścili je w łodzi patrolowej, a ich ojca odholowali wraz z łódką do plaży przy porcie Czerniakowskim. Tym razem niefortunna przygoda skończyła się happy endem, ale funkcjonariusze z patrolu rzecznego odradzają pływanie po Wiśle łodziami osobom, które nie znają rzeki i wypożyczonego wcześniej sprzętu.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
