Szok w Lidlu! Klienci wynosili całe wózki tego towaru
Szok! Klienci, którzy przychodzili do Lidla kupić produkt dla najbliższych nie wiedzieli, że wszystko wyprzedało się w ciągu kilku minut. Zarówno stacjonarnie, jak i internetowo.
„Bitwa o torebki” czy „walka o Crocsy” w Lidlu przeszły już do historii, ale jak się okazuje nadal są osoby, które kupują kilka sztuk produktu tylko po to, by je potem sprzedać.
Najlepszym przykładem jest ostatnia promocja w Lidlu. Można było kupić w niej drewniane zabawki. Największą popularnością cieszyła się pięknie wykonana kuchnia. Pierwotnie kosztowała około 170 zł, ale obecnie można ją kupić tylko na aukcjach w internecie, gdzie osiąga ceny dwa razy większe.
Jak można się domyślić, produktów szybko zabrakło, a klienci, którzy chcieli kupić produkt dla siebie musieli obejść się smakiem. Kolejny raz na fanpage’u Lidl musiał zmierzyć się z krytyką i postulatem, by ograniczyć masowe zakupy do jednej sztuki.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
