Nowe prawo już obowiązuje. Srogie kary sypią się po kontrolach. 5 tys. zł grzywny [03.02.2024]
5 tys. zł grzywny dla właścicieli domów i mieszkań z własnym ogrzewaniem. Tyle można uzyskać, jeżeli kontroler wykryje brak zaledwie jednego dokumentu. Nowe regulacje weszły w życie już jakiś czas temu i okazuje się, że wielu ludzi zostało ukaranych.
Dokument określający roczne zużycie energii w nieruchomości, uwzględniający elementy takie jak oświetlenie czy ogrzewanie, nazywany jest świadectwem energetycznym. Nie każdy musi je jednak posiadać. Świadectwo jest kluczowe przy określaniu zapotrzebowania na energię budynku. Po pierwsze więc obowiązek wyrobienia spoczywa m.in. na wynajmujących i na sprzedających nieruchomości. Muszą je także wykonać właściciele, który przeprowadzali większy remont np. z wymianą źródła ciepła.
Koszty związane z uzyskaniem świadectwa energetycznego różnią się w zależności od wielkości i lokalizacji nieruchomości, oscylując zazwyczaj w przedziale 500-800 zł. Dla większych obiektów w metropoliach kwota ta wynosić może około 1000 zł. Niedopełnienie obowiązku posiadania świadectwa energetycznego wiąże się z ryzykiem nałożenia kary finansowej do 5 tys. zł przez kontrolera, który badał będzie źródła ciepła.
Co ile następuje kontrola?
Wprowadzone niedawno przepisy nakładają na właścicieli budynków dodatkowy obowiązek – przeprowadzanie okresowych przeglądów systemów ogrzewania. Częstość tych kontroli jest uzależniona od mocy zainstalowanych kotłów oraz rodzaju stosowanego paliwa. Różnicuje się ona w zależności od typu instalacji, przy czym terminy wahać się mogą od dwóch do pięciu lat. W przypadku, gdy od poprzedniej kontroli nie zaszły zmiany wpływające na efektywność energetyczną budynku, możliwe jest odroczenie kolejnych przeglądów.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.