Tragiczne informacje z Włoch. Nie żyje młody polski sportowiec
Smutne wieści dotarły z włoskiego miasta Piza. Jak informuje agencja Ansa, Dominik Pastuszka, młody polski dżokej, zmarł w niedzielę rano w miejscowym szpitalu wskutek obrażeń odniesionych podczas wypadku na hipodromie.
Pastuszka, utalentowany sportowiec i znany w kręgach wyścigów konnych, uległ ciężkiemu wypadkowi w czwartek. Tragedia wydarzyła się podczas jednego z wyścigów, gdy koń War Brave, którego dosiadał, niespodziewanie uderzył w przeszkodę. To zdarzenie spowodowało, że dżokej został wyrzucony z siodła i upadł na ziemię.
Po wypadku, nieprzytomny Pastuszka został natychmiast przetransportowany do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili, że jego stan jest krytyczny. Mimo wysiłków medycznych, obrażenia głowy i klatki piersiowej okazały się zbyt poważne. W sobotę media przekazały wiadomość, że lekarze stwierdzili u dżokeja śmierć kliniczną.
Ta tragiczna strata wstrząsnęła światem sportów konnych, nie tylko we Włoszech, gdzie Pastuszka od kilku lat mieszkał i trenował, ale także w Polsce, skąd pochodził. Był on ceniony zarówno za swoje umiejętności sportowe, jak i za pasję oraz poświęcenie, z jakim oddawał się swojej pracy.
Dominik Pastuszka zapamiętany zostanie jako sportowiec, który z pasją podążał za swoimi marzeniami i który, jak wielu przed nim, oddał życie robiąc to, co kochał. Jego nagle przerwana kariera stanowi przypomnienie o ryzyku i niebezpieczeństwach, jakie niosą ze sobą wyścigi konne.
Rodzinie, przyjaciołom oraz całej społeczności sportowej, która znała i wspierała Dominika Pastuszkę, przekazujemy wyrazy głębokiego współczucia. Trudno jest znaleźć słowa, które mogłyby w pełni wyrazić smutek po tak wielkiej stracie. Jego pamięć z pewnością zostanie uhonorowana przez wszystkich, którzy dzielili z nim pasję do jeździectwa.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.