Termin już minął. 2 stycznia ruszyły kontrole. Setki tysięcy Polaków płacą wysokie kary

31 grudnia 2026 roku to dla wielu właścicieli domów, a także mieszkań z własnym ogrzewaniem symboliczna data. W kilku województwach weszły w życie kolejne etapy uchwał antysmogowych, które definitywnie zmieniają zasady ogrzewania budynków. Osoby, które zignorowały wcześniejsze ostrzeżenia, mogą teraz liczyć się z wizytą kontrolerów i mandatami sięgającymi kilku tysięcy złotych.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini)

Gdzie zakazy już obowiązują? Gdzie dopiero są wprowadzane?

W większości Polski regionalne uchwały antysmogowe już obowiązują. Sejmiki przyjęły je w 14 na 16 województw – tylko Podlaskie i Warmińsko-Mazurskie ich nie mają (choć w nich też obowiązują ograniczenia np. w dni ostrzeżeń smogowych).

  • Dolnośląskie – zakaz kotłów poniżej klasy 3; kolejne terminy wymiany.
  • Kujawsko-Pomorskie – zakaz kotłów pozaklasowych i tych niespełniających Ekoprojektu.
  • Lubelskie – już zakaz bezklasowych i kotłów klasy 1 i 2; później 3 i 4.
  • Lubuskie – tylko kotły klasy 5 i kominki z certyfikatem Ekoprojektu.
  • Łódzkie – zakaz kotłów bezklasowych, wymóg filtrów do 2026, potem zakaz klasy 3 i 4.
  • Małopolskie – już od 1 maja 2024 tylko kotły i kominki zgodne z Ekoprojektem lub klasy 5; później zakaz kotłów 3,4.
  • Mazowieckie – zakaz kotłów bezklasowych (już wprowadzony); kolejne etapy do 2028 r.
  • Pomorskie – zakaz kotłów poniżej klasy 3 i bez tabliczki znamionowej.
  • Śląskie – zakaz urządzeń powyżej 10 lat, potem kolejne etapy wymiany.
  • Świętokrzyskie – już zakaz kotłów pozaklasowych i tych poniżej klasy 3; kolejne zaostrzenia do 2026 r.
  • Wielkopolskie – od 2024 zakaz kotłów pozaklasowych i później wymogi Ekoprojektu.
  • Warmińsko-Mazurskie i Podlaskienie mają regionalnych uchwał antysmogowych (ale obowiązują ogólne ograniczenia w dni ostrzeżeń smogowych).
  • Zachodniopomorskie – zakaz kotłów pozaklasowych od 1 stycznia 2024 r.

Kopciuch idzie na przysłowiowy złom

Polska systematycznie eliminuje ze swoich domów i mieszkań najstarsze piece na paliwa stałe. W przypadku domów to po prostu „kopciuchy”, a w przypadku mieszkań piece kaflowe. Od tych ostatnich są wyjątki, bo trzeba je przebudować pod odpowiednią klasę.

Od 1 stycznia 2026 roku wszedł w życie kolejny zakaz. W województwie podkarpackim obowiązuje całkowity zakaz użytkowania kotłów bezklasowych – tych, które nie posiadają żadnej certyfikacji emisyjnej. To urządzenia, które przez lata były najpopularniejszym źródłem ciepła w polskich budynkach, emitując jednocześnie największe ilości szkodliwych pyłów do atmosfery. Mieszkańcy Podkarpacia mieli kilka lat na dostosowanie się do nowych przepisów, jednak nie wszyscy zdążyli wymienić swoje przestarzałe kotły.

Równolegle podobne regulacje zaczynają działać lub są zaostrzane w innych regionach kraju. Na Śląsku minął termin wymiany pozaklasowych kotłów uruchomionych między 2013 a 2017 rokiem. W województwie łódzkim od początku roku wszystkie stare piece i kominki zainstalowane przed 1 maja 2018 roku wymagają montażu specjalnych urządzeń filtrujących spaliny. Z kolei w Lubelskim właściciele kotłów klasy 3 i 4 mają czas do końca bieżącego roku na ich likwidację.

Tabliczka znamionowa zadecyduje o przyszłości

Kluczem do ustalenia, czy dany piec może jeszcze działać, jest jego klasa emisyjna. Informację tę znajdziemy na tabliczce znamionowej – metalowej płytce przymocowanej do obudowy kotła. Zawiera ona dane o modelu, mocy oraz – co najważniejsze – klasie urządzenia według normy PN-EN 303-5:2012. To właśnie ten numer decyduje o tym, czy właściciel może spać spokojnie, czy czeka go wymiana instalacji grzewczej.

Kotły klasy 5 to obecnie jedyne urządzenia na paliwa stałe, które w większości województw mogą być użytkowane bez ograniczeń czasowych. Charakteryzują się najniższą emisją pyłów i najwyższą sprawnością energetyczną. Urządzenia klasy 3 i 4 mają już policzone dni – w zależności od regionu będą musiały zniknąć między 2027 a 2028 rokiem. Najbardziej surowe przepisy czekają mieszkańców województwa świętokrzyskiego, gdzie od lipca 2026 roku zakazane będzie korzystanie nawet z kotłów klasy 5 w miejscach, gdzie dostępna jest sieć gazowa lub ciepłownicza.

Jeśli tabliczka jest nieczytelna, zniszczona lub w ogóle jej brakuje, urządzenie automatycznie traktowane jest jako bezklasowe – czyli kopciuch podlegający najszybszej wymianie. Warto zatem zadbać o dokumentację techniczną pieca, która może uratować właściciela przed koniecznością wymiany sprawnego urządzenia tylko dlatego, że brakuje na nim odpowiedniej naklejki.

Kontrole już ruszyły, mandaty czekają

Za palenie w piecu niespełniającym wymogów uchwały antysmogowej grozi mandat karny do 500 zł, który może być nakładany przy każdej kontroli. Straże miejskie i inspekcje ochrony środowiska w wielu miastach intensyfikują działania kontrolne, szczególnie w okresie zimowym, gdy piece pracują pełną parą. W przypadku uporczywego łamania przepisów sprawa może trafić do sądu, a wówczas grzywna może wzrosnąć nawet do 5000 zł.

Istotne jest to, że kara może być wymierzana wielokrotnie – każde kolejne rozpalenie w zakazanym piecu to potencjalnie nowy mandat. W praktyce oznacza to, że właściciel nieruchomości, który przez zimę kilkukrotnie zostanie przyłapany na paleniu w kopciuchu, może zapłacić łącznie kilkanaście tysięcy złotych. Dla wielu gospodarstw domowych to kwota porównywalna z kosztem zakupu nowego, ekologicznego źródła ciepła.

Pakiet Ecodesign wyznacza kierunek zmian

Polskie uchwały antysmogowe nie funkcjonują w próżni – wpisują się w szerszą politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Od 2018 roku w całej UE obowiązuje zakaz wprowadzania do obrotu kotłów niespełniających wymogów pakietu Ecodesign, który reguluje parametry emisyjne urządzeń grzewczych o mocy do 500 kW. To oznacza, że nawet gdyby ktoś chciał kupić dziś nowy kocioł niskiej klasy, nie znalazłby go w legalnej sprzedaży.

Celem unijnej strategii jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku, co wymaga systematycznego ograniczania emisji dwutlenku węgla z sektora komunalno-bytowego. Kotły na węgiel i drewno są jednym z głównych źródeł zanieczyszczeń powietrza w Polsce – kraj wciąż znajduje się w czołówce europejskich państw pod względem poziomu smogu.

Dotacje wciąż dostępne, ale czas ucieka

Na wymianę przestarzałych pieców można otrzymać dofinansowanie z programu Czyste Powietrze. Od września 2018 do września 2025 roku złożono w nim ponad 1 mln wniosków na łączną kwotę 40 mld zł. Środki z programu można przeznaczyć na zakup pompy ciepła, kotła gazowego kondensacyjnego, kotła na pellet czy podłączenie do miejskiej sieci ciepłowniczej. W zależności od dochodu gospodarstwa domowego dotacja może pokryć znaczną część kosztów inwestycji.

Problem w tym, że firmy instalacyjne już teraz mają zapchane grafiki na wiele miesięcy do przodu. W niektórych regionach termin montażu nowego źródła ciepła przekracza 3 miesiące. Dla osób, które dopiero teraz zaczynają działać, może to oznaczać konieczność czekania na nową instalację nawet do następnego sezonu grzewczego. A to z kolei prowadzi do dylematu – albo zapłacić wysokie kary za palenie w zakazanym piecu, albo przez kilka miesięcy w ogóle nie ogrzewać domu czy mieszkania.

Droga do czystego powietrza

Wymiana setek tysięcy starych pieców w polskich domach to proces, który potrwa jeszcze kilka lat. W perspektywie 2027-2028 roku z eksploatacji mają zniknąć również kotły klasy 3 i 4, co oznacza, że w polskich domach pozostaną wyłącznie źródła ciepła spełniające najwyższe normy emisyjne lub alternatywne systemy ogrzewania. To zmiana o skali bez precedensu w historii polskiej energetyki domowej.

Każde województwo przyjęło własny harmonogram wygaszania przestarzałych instalacji, dlatego właściciele domów i mieszkań z własnym źródłem ciepła muszą dokładnie sprawdzić przepisy obowiązujące w ich regionie. Uchwały antysmogowe różnią się nie tylko terminami, ale również szczegółowymi wymaganiami technicznymi i procedurami kontrolnymi. Ignorowanie lokalnych przepisów może kosztować nie tylko wielotysięczne kary, ale również problemy przy ewentualnej sprzedaży nieruchomości – coraz częściej kupujący wymagają potwierdzenia legalności systemu grzewczego przed sfinalizowaniem transakcji.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl