Niespodziewany przelew od rządu. 240 zł trafi na konta tysięcy Polaków do 15 kwietnia

Dla wielu Polaków tegoroczna wiosna przyniesie miłą niespodziankę finansową. Do połowy kwietnia na rachunkach bankowych tysięcy podatników pojawi się dodatkowy przelew w wysokości około 240 zł. Nie jest to jednak premia uznaniowa ani nowe świadczenie socjalne, o które trzeba walczyć w urzędach. Pieniądze te „po prostu się pojawią”, a mechanizm ich wypłaty jest ściśle powiązany z Twoim rocznym rozliczeniem z fiskusem.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Tajemnicze 240 zł. To nie prezent, to Twoje nadpłacone pieniądze

Wielu z nas, widząc wpływ na konto opisany jako przelew z Urzędu Skarbowego, zastanawia się: „Skąd to się wzięło?”. W tym roku kwota oscylująca wokół 240 zł może być częstym widokiem. Nie jest to jednak efekt politycznej decyzji o rozdawnictwie, lecz czysta matematyka podatkowa.

Kwota ta wynika z mechanizmu zaliczek na podatek dochodowy. Jeśli w trakcie roku Twój pracodawca lub Ty sam odprowadzałeś do skarbówki wyższe zaliczki, niż wynika to z ostatecznego, rocznego rozliczenia PIT, system automatycznie wygeneruje nadpłatę. Dla laika wygląda to jak „bonus od państwa”, ale w rzeczywistości fiskus po prostu oddaje Ci to, co nadpłaciłeś w 2025 roku.

Kto dostanie przelew, a kto obejdzie się smakiem?

Niestety, „premia” w wysokości 240 zł (lub innej, zbliżonej kwoty) nie trafi do każdego. Otrzymają ją wyłącznie osoby, które spełniają konkretne kryteria:

  • Powstała nadpłata: Twój roczny PIT musi wykazać, że wpłacone zaliczki przewyższyły należny podatek.
  • Sposób rozliczenia: Dotyczy to osób rozliczających się na zasadach ogólnych, które mogły nie skorzystać ze wszystkich ulg w trakcie roku (np. ulgi na dzieci, internetowej czy termomodernizacyjnej) i robią to dopiero teraz.
  • Numer konta: Urząd Skarbowy musi posiadać Twój aktualny numer rachunku bankowego. W przeciwnym razie pieniądze trafią do Ciebie przekazem pocztowym (co potrwa dłużej) lub będą czekać w kasie urzędu.

Osoby, których rozliczenie wyjdzie „na zero” lub które będą musiały dopłacić podatek, nie zobaczą na koncie ani grosza z tego tytułu.

Dlaczego akurat 15 kwietnia? Wyścig z czasem

Data 15 kwietnia 2026 roku nie jest przypadkowa. To kluczowy termin dla osób, które rozliczają się elektronicznie (np. przez usługę Twój e-PIT). Administracja skarbowa ma określony czas na zwrot nadpłaty – w przypadku e-PIT jest to maksymalnie 45 dni.

Ponieważ większość Polaków składa zeznania na początku roku, kumulacja zwrotów przypada właśnie na wczesną wiosnę. Dzięki automatyzacji systemów skarbowych, przelewy często wychodzą znacznie szybciej niż w ustawowym terminie. Dlatego warto sprawdzać stan konta, bo pieniądze mogą wpłynąć w każdej chwili, bez żadnego powiadomienia czy listu.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź jedną rzecz w e-Urzędzie

Jeśli liczysz na ten zwrot, upewnij się, że fiskus wie, gdzie wysłać pieniądze.

  • Zaloguj się do e-Urzędu Skarbowego: Sprawdź, czy w sekcji danych osobistych widnieje Twój aktualny numer konta bankowego.
  • Złóż PIT elektronicznie: To gwarancja najszybszego zwrotu. Jeśli złożysz deklarację papierową, na pieniądze możesz czekać nawet 3 miesiące.
  • Nie traktuj tego jak darowizny: Pamiętaj, że to zwrot Twoich własnych środków. Warto je mądrze zagospodarować, zwłaszcza w obliczu rosnących kosztów życia.

Ważna informacja:
Kwota 240 zł jest przykładowa i wynika z typowych symulacji nadpłat dla przeciętnie zarabiających Polaków. Rzeczywista wysokość zwrotu zależy od Twoich indywidualnych dochodów i zastosowanych ulg.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl