Co dalej ze świadczeniami? Prezydent podjął decyzję w sprawie 13. i 14. emerytury
Pod koniec stycznia ekonomiści Warsaw Enterprise Institute i Forum Obywatelskiego Rozwoju wypowiadali się na temat świadczeń społecznych. Alarmowali, że Polska może utonąć w długach. Niecały miesiąc później prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję i obiecał coś w sprawie świadczeń.

Fot. Warszawa w Pigułce
20 stycznia 2026 roku Warsaw Enterprise Institute i Forum Obywatelskiego Rozwoju opublikowały raport zatytułowany „Budżetowy SOS”. 12 lutego prezydent Karol Nawrocki spotkał się z Komisją Krajową NSZZ Solidarność. Dwa wydarzenia rozdzielone niespełna miesiącem. Dwa zupełnie odmienne punkty widzenia na przyszłość Polski.
Ekonomiści: 345 mld zł do zaoszczędzenia, ale to będzie bolało
Raport przygotowany przez think tanki założone przez Leszka Balcerowicza nie pozostawia złudzeń. Polska znajduje się w procedurze nadmiernego deficytu – po raz trzeci w historii. To czerwona lampka ze strony Unii Europejskiej, która oznacza jedno: tak dalej być nie może.
Deficyt sektora finansów publicznych w budżecie na 2026 rok wynosi 271,7 mld zł. To 6,5% PKB. Zdaniem autorów raportu dług publiczny może wzrosnąć do niemal 76% PKB do 2030 roku, jeśli nie zostaną podjęte radykalne działania.
Co ciekawe, zbrojenia odpowiadają tylko za 25% wzrostu wydatków w ostatnich latach. Głównym winowajcą są transfery socjalne – aż 40% wzrostu kosztów.
Co proponują autorzy raportu?
Plan ma dwa warianty: łagodny i ostry. W wersji umiarkowanej udałoby się poprawić saldo finansów publicznych o 241,7 mld zł. W scenariuszu radykalnym – o ponad 345 mld zł.
Pierwsza pozycja na liście cięć: likwidacja 13. emerytury. Oszczędności? 32 mld zł rocznie. W wariancie ostrym dołącza do tego 14. emerytura – dodatkowe 12 mld zł. Łącznie ponad 40 mld zł mniej wydatków.
Drugą kluczową zmianą ma być wprowadzenie kryterium dochodowego w programie 800+. Zdaniem ekonomistów świadczenie powinno trafiać tylko do rodzin, które rzeczywiście go potrzebują. W scenariuszu łagodnym dałoby to 13,4 mld zł oszczędności rocznie. W ostrym – nawet 30 mld zł.
Trzeci punkt: przywrócenie równego wieku emerytalnego na poziomie 67 lat dla kobiet i mężczyzn. To niezbędne w obliczu kryzysu demograficznego – dzietność w Polsce to zaledwie 1,12 dziecka na kobietę. System emerytalny przy obecnym modelu zmierza ku matematycznemu załamaniu.
Dalej lista obejmuje:
- Zamrożenie funduszu wynagrodzeń w sektorze publicznym na lata 2026-2027 (z wyłączeniem personelu medycznego i wojska).
- Zasadę „1 za 2” w administracji – zatrudnianie jednego urzędnika na dwóch odchodzących.
- Rewizję programów „Aktywny Rodzic” i „Renta Wdowia” – albo wprowadzenie kryteriów dochodowych, albo zawieszenie naboru.
- Prywatyzację spółek Skarbu Państwa nieuznanych za strategiczne. Szacowane wpływy: od 75 mld do 100 mld zł.
Prezydent: ta ręka nie podpisze
12 lutego 2026 roku, niecały miesiąc po publikacji raportu, prezydent Karol Nawrocki spotkał się z kierownictwem Solidarności w Pałacu Prezydenckim. Jego słowa nie pozostawiły wątpliwości.
„Wielokrotnie w kampanii wyborczej mówiłem, że ta ręka nie podpisze podwyższenia wieku emerytalnego. Nie stanąłem przed takimi decyzjami, ale dzisiejsze spotkanie jest dobrym momentem dla potwierdzenia stanowiska, które ustaliliśmy” – zadeklarował prezydent.
Nawrocki zapewnił także, że nie zgodzi się na likwidację 13. i 14. emerytury. Określił te świadczenia jako osiągnięcia wypracowane przez lata współpracy rządu Zjednoczonej Prawicy z Solidarnością.
„13. i 14. emerytury i zagrożenie podniesienia wieku emerytalnego, przy tragicznej sytuacji dzisiejszych finansów publicznych za sprawą obecnego rządu, a więc to była trwoga związku zawodowego. To, co udało się przez tyle lat waszej współpracy wywalczyć, nie zostanie zniszczone. Moja rola tutaj jest defensywna” – mówił do związkowców.
Projekt „Godna emerytura” i rzeczywistość
Prezydent przypomniał również o swojej inicjatywie ustawodawczej z listopada 2025 roku. Projekt „Godna emerytura” zakładał podwyżkę minimalnej emerytury o 150 zł w 2026 roku.
Problem? Ustawa nie przeszła przez Sejm. Nawrocki oskarża o to marszałka Włodzimierza Czarzastego, który – zdaniem prezydenta – zamraża projekty w komisjach.
„Jak wiemy, to już się nie udało, ta ustawa nie przeszła przez Sejm, ale to nie znaczy, że ja schodzę ze ścieżki ubiegania się o wprowadzenie tej ustawy. Podwyżki 13. i 14. emerytury są w tej propozycji ustawy, w takiej samej wysokości. Są gwarantowane w tym projekcie” – podkreślił Nawrocki.
Umowa z lutego 2025 roku – polityczne zobowiązanie
13 lutego 2025 roku, jeszcze jako kandydat na prezydenta, Karol Nawrocki podpisał umowę programową z NSZZ Solidarność. Dokument zawierał 11 punktów, w tym:
Utrzymanie wieku emerytalnego na obecnym poziomie (60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn).
Zachowanie 13. i 14. emerytury.
Kontynuację emerytur pomostowych w kształcie przywróconym w 2024 roku.
Podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim Nawrocki podkreślił, że rok po podpisaniu umowy realizuje wszystkie fundamentalne zobowiązania.
„Mija rok od podpisania umowy i po tych sześciu miesiącach prezydentury w kwestiach fundamentalnych Prezydent realizuje umowę podpisaną z Solidarnością” – mówił Nawrocki.
Dwa światy, jedna Polska
Raport Warsaw Enterprise Institute i Forum Obywatelskiego Rozwoju opiera się na twardych liczbach. Autorzy podkreślają, że jedyną skuteczną drogą do uzdrowienia finansów jest redukcja wydatków konsumpcyjnych, a nie podnoszenie podatków. Ich zdaniem próby łatania dziury budżetowej nowymi daninami w okresie spowolnienia gospodarczego prowadzą do recesji. Dlatego proponują „ucieczkę do przodu” – radykalne cięcia w programach socjalnych, prywatyzację majątku państwowego, uszczelnienie systemu podatkowego.
Z drugiej strony prezydent Nawrocki i Solidarność bronią zdobyczy socjalnych ostatnich lat. Dla nich 13. i 14. emerytura to nie tylko liczba w budżecie, lecz konkretne wsparcie dla milionów seniorów. Wiek emerytalny 67 lat to zaś polityczne tabu po negatywnych doświadczeniach z czasów rządów PO-PSL.
Co dalej z polskimi finansami?
Raport ekonomistów to propozycja, a nie gotowe rozwiązanie legislacyjne. Polska pozostaje w unijnej procedurze nadmiernego deficytu i zobowiązała się do obniżenia deficytu poniżej 3% PKB. Pytanie brzmi: jak to zrobić?
Rząd Donalda Tuska na razie nie zapowiedział żadnych radykalnych cięć w programach socjalnych. Minister finansów Andrzej Domański mówi o konieczności oszczędności, ale szczegółów brak. Mało tego, sam minister finansów mówi, że to, co zostało przyznane nie zostanie odebrane. Rząd wcale nie chce więc odbierać przyznanych świadczeń. Prezydent również deklaruje obronę dotychczasowych świadczeń. Jego prawo weta oznacza, że nawet gdyby jakimś cudem Sejm przyjął ustawę likwidującą 13. emeryturę, Karol Nawrocki może ją zablokować.
Problem na pewno istnieje, bo każdego roku Polska ma coraz więcej emerytów i coraz mniej pracujących, którzy wpłacają składki do systemu.
Co możesz zrobić?
Jeśli jesteś emerytem, śledź informacje o planowanych zmianach w systemie emerytalnym. Choć prezydent deklaruje obronę 13. i 14. emerytury, sytuacja fiskalna kraju może wymusić kompromisy.
Jeśli masz dzieci i pobierasz 800+, przygotuj się mentalnie na możliwość wprowadzenia kryterium dochodowego. Raport ekonomistów to nie jedyny głos w tej sprawie – podobne postulaty pojawiają się w różnych środowiskach.
Jeśli planujesz przyszłość zawodową, nie licz na emeryturę w obecnym kształcie. Nawet jeśli nie podniesie się ustawowego wieku emerytalnego, realna stopa zastąpienia (stosunek emerytury do ostatniej pensji) będzie spadać. Eksperci szacują, że przy obecnym systemie przyszli emeryci mogą otrzymywać zaledwie jedną czwartą swojej ostatniej pensji.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.