3,7 mln osób z zagrożonymi miejscami pracy. Muszą pilnie działać. Mają na to dwa lata [RAPORT]

Blisko 3,7 mln Polaków pracuje w zawodach najbardziej narażonych na wpływ sztucznej inteligencji. To niemal co piąty pracownik na krajowym rynku. Automatyzacja nie jest już wizją przyszłości – dzieje się teraz, a najbliższe 24 miesiące przyniosą zmiany, które zdefiniują, kto zachowa pracę, a kto będzie musiał szybko się przekwalifikować.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini)

3,7 mln stanowisk w strefie ryzyka

Polski Instytut Ekonomiczny oszacował, że 3,7 mln osób zatrudnionych w Polsce wykonuje zawody szczególnie podatne na transformację wywołaną przez AI. Skala jest porównywalna z całą populacją Wielkopolski. To nie liczby z odległych prognoz – to dane opisujące obecny stan rynku pracy.

Raport „Generatywna sztuczna inteligencja a polski rynek pracy”, przygotowany przez NASK we współpracy z International Labour Organization, wykorzystał polską klasyfikację zawodów, która obejmuje ponad 2500 profesji i niemal 30 000 zadań. Taka szczegółowość pozwala precyzyjnie określić, które stanowiska są zagrożone, a które mogą jedynie zmienić charakter wykonywanych obowiązków.

Dane OECD wskazują, że w Europie Środkowo-Wschodniej 30-40% miejsc pracy może ulec znaczącej transformacji pod wpływem nowych technologii. Polska, jako istotne zaplecze produkcyjne i centrum usług dla Europy, może odczuć te zmiany szczególnie szybko.

Copywriterzy: od klepania znaków do strategii

Branża copywritingu to jeden z obszarów, gdzie AI zmieniła rynek w tempie ekspresowym. Narzędzia takie jak ChatGPT, Jasper czy Copy.ai mogą wygenerować kilkadziesiąt opisów produktowych w godzinę – zadanie, które wcześniej wymagało pracy kilku osób przez cały dzień.

Agencje marketingowe przeliczyły koszty. Zatrudnienie jednej osoby do obsługi narzędzi AI wychodzi taniej niż utrzymanie kilku copywriterów zajmujących się prostymi tekstami. Część zleceniodawców już teraz nie szuka ludzi do pisania opisów kurtek różniących się tylko kolorem czy kategorii produktowych – to przejęły maszyny.

Karol Leszczyński, copywriter z niemal 20-letnim doświadczeniem, mówi wprost: „Dla firm, które są w stanie zainwestować w rozwój technologiczny, pełna automatyzacja procesu copywritingu może stanowić przewagę konkurencyjną i umożliwić dostarczanie wysokiej jakości treści w krótszym czasie”.

Rynek podzielił się na dwie grupy. Pierwsza to ci, którzy nauczyli się używać AI jako wsparcia – tworzą briefy, generują wersje robocze, a potem ręcznie dopracowują materiały pod konkretną markę i odbiorcę. Druga grupa to osoby, które straciły pracę. Platformy z prostymi zleceniami typu „napisz 50 opisów produktów” wyglądają dziś jak wymarłe miasta.

Nie oznacza to końca zawodu. AI nie zastąpi copywritera, który rozumie psychologię klienta, buduje strategię komunikacji i potrafi stworzyć tekst idealnie dopasowany do marki. Ale zastąpi tych, którzy traktowali pisanie jak mechaniczne klepanie znaków.

Graficy w nowej rzeczywistości

Midjourney, DALL-E, Adobe Firefly – narzędzia generatywne tworzą obrazy w kilka sekund. Firma potrzebująca wizualizacji produktu, prostej grafiki reklamowej czy tła do social mediów nie musi już zlecać tego grafikowi za kilkaset złotych. Wystarczy dobrze skonstruowany prompt.

Automatyzacja dotknęła także samego procesu projektowania. Adobe Sensei wykorzystuje AI do retuszu zdjęć, usuwania obiektów z tła i generowania całych scen na podstawie szkiców. Canva wprowadziła Magic Design – narzędzie, które na podstawie tekstu i zdjęć tworzy gotowe projekty graficzne.

Jak zauważa raport przygotowany przez portal Grafmag, w 2026 roku największym wyzwaniem nie będzie samo korzystanie z AI, lecz umiejętność odróżniania estetyki łatwej od estetyki świadomie wypracowanej. Projektanci, którzy potrafią myśleć strategicznie, rozumieją markę i budują spójny język wizualny, pozostaną na rynku. Ci, którzy ograniczają się do wykonywania poleceń i tworzenia grafik według szablonów, mogą zostać zastąpieni przez narzędzia dostępne dla każdego.

Branża projektowania graficznego ewoluuje w kierunku „niewidocznego AI” – technologia wspiera proces, ale nie definiuje finalnego efektu. Zamiast generować abstrakcyjne obrazy, które zdradzają swoje algorytmiczne pochodzenie, profesjonalni graficy używają AI do tworzenia materiałów stylizowanych na klasyczną fotografię reklamową czy dopracowane ilustracje.

Obsługa klienta: ludzie czy boty?

Call center to kolejny sektor, gdzie automatyzacja postępuje w zawrotnym tempie. Chatboty i voiceboty oparte na AI przejmują znaczną część zapytań kierowanych do konsultantów. Przykład? Kopalnia Soli Wieliczka wdrożyła system wirtualnych asystentów, który po 9 miesiącach działania obsługuje już 17% wszystkich interakcji z klientami.

Dane z badań pokazują, że 86% klientów dostrzega korzyści płynące z wykorzystania AI w obsłudze, a wśród osób w wieku 18-34 lat odsetek ten sięga 98%. Co więcej, 44% badanych już dziś preferuje obsługę automatyczną, jeśli jest szybka i skuteczna.

InPost wykorzystuje chatboty do obsługi setek tysięcy zapytań dziennie. Bot odpowiada na pytania o status przesyłki, pomoc przy paczkomacie czy zwroty – wszystko bez angażowania zespołu call center. Generali Polska postawiło na chatbota „Leona”, który działa 24/7 jako wirtualny doradca ubezpieczeniowy.

KRUK S.A. poszedł o krok dalej i wdrożył voicebota w procesie windykacyjnym. Bot odbiera telefony, przypomina o zadłużeniu i pomaga znaleźć termin spłaty – automatyzacja skróciła czas reakcji i pozwoliła zachować wysoki poziom kultury komunikacji.

Paradoksalnie, automatyzacja nie eliminuje roli konsultanta – zmienia jej charakter. Systemy przejmują proste, powtarzalne zapytania, dzięki czemu pracownicy mogą skupić się na bardziej złożonych sprawach wymagających analizy, empatii i decyzyjności. Konsultanci przestają być przekaźnikiem informacji, a stają się ekspertami i doradcami.

Kto jeszcze jest na celowniku?

Lista zawodów zagrożonych automatyzacją jest znacznie dłuższa. Raport LiveCareer wskazuje na pracowników fast foodów i restauracji – proste czynności jak przyjmowanie zamówień, komponowanie posiłków czy sprzątanie łatwo zautomatyzować. McDonald’s i White Castle testują już roboty kuchenne i asystentów głosowych w drive-thru.

Pracownicy administracyjni i biurowi znajdują się w grupie wysokiego ryzyka. Automatyzacja obiegu dokumentów, fakturowania i raportowania sprawia, że część obowiązków może być wykonywana szybciej i taniej przez oprogramowanie.

Sektor logistyki i przemysłu również odczuwa zmiany. Robotyzacja linii produkcyjnych oraz magazynów ogranicza zapotrzebowanie na pracowników wykonujących proste, powtarzalne czynności. Polska jako istotne zaplecze produkcyjne Europy może szczególnie odczuć ten trend w najbliższych latach.

Badania do Raportu płacowego Hays Poland pokazują, że 48% specjalistów obawia się wpływu sztucznej inteligencji na swoje perspektywy zawodowe. To wzrost w porównaniu do poprzednich lat i obrazuje rosnącą świadomość możliwości AI.

22% miejsc pracy przejdzie transformację

World Economic Forum w raporcie „Future of Jobs Report 2025” oszacowało, że w ciągu najbliższych 5 lat strukturalna rotacja na rynku pracy wyniesie 22%. Oznacza to, że niemal co czwarte stanowisko ulegnie zmianie, zniknie lub zostanie zastąpione nową rolą.

Nie chodzi wyłącznie o fizyczne zniknięcie etatów. Historia wcześniejszych rewolucji technologicznych pokazuje, że wraz z zanikiem części zawodów pojawiają się nowe specjalizacje. Rosnące znaczenie mają profesje związane z projektowaniem i nadzorowaniem systemów AI, analizą danych, bezpieczeństwem cyfrowym czy transformacją procesów biznesowych.

Według danych Cornerstone, amerykańskiej platformy HR, w 2025 roku liczba nieobsadzonych wakatów w obszarze AI sięgała na świecie 1,6 mln. W globalnej czołówce najbardziej pożądanych kompetencji są również te z zakresu cyberbezpieczeństwa – ISC2 szacuje, że w 2025 roku brakowało na świecie nawet 4,7 mln specjalistów w tej dziedzinie.

Przekwalifikowanie jako jedyna droga

Kluczowym wyzwaniem dla rynku pracy staje się tempo przekwalifikowania pracowników. Bez inwestycji w edukację i szkolenia różnice między osobami posiadającymi kompetencje cyfrowe a resztą zatrudnionych mogą się pogłębiać.

Badania Hays Poland wykazały, że o ile w 2024 roku ze sztucznej inteligencji w miejscu pracy korzystało 23% specjalistów, o tyle w 2025 odsetek ten był już dwukrotnie wyższy. Na całym świecie średnio 89% profesjonalistów wyraża chęć rozwoju kompetencji związanych ze sztuczną inteligencją. W Polsce odsetek ten wynosi 85%.

Raport WEF jasno pokazuje polaryzację rynku. Z jednej strony rośnie zapotrzebowanie na specjalistów technologicznych i ekspertów od zrównoważonego rozwoju, z drugiej – drastycznie spada popyt na tradycyjne role biurowe i administracyjne.

Do 2030 roku pracodawcy oczekują, że proporcje pomiędzy pracą wykonywaną wyłącznie przez ludzi, wyłącznie przez maszyny oraz w modelu współpracy człowiek-maszyna wyrównają się – po około 33% dla każdej kategorii. Obecnie ludzie wykonują samodzielnie około 47% zadań w firmach.

Co dalej?

Automatyzacja i sztuczna inteligencja nie są już odległą perspektywą, lecz realnym czynnikiem kształtującym polską gospodarkę. Najszybciej zmieniają się zawody oparte na powtarzalnych czynnościach administracyjnych, prostych analizach i rutynowej obsłudze klienta.

Bilans netto miejsc pracy ma być dodatni – przewiduje się powstanie 170 mln nowych miejsc pracy na świecie przy likwidacji 92 mln, co daje wzrost netto o 78 mln. Wygrają ci, którzy potraktują technologię jako narzędzie do zwiększenia własnej efektywności.

Zamiast pytać, czy AI zabierze pracę, lepiej zapytać: jak mogę wykorzystać AI, żeby stać się lepszym w tym, co robię? Najcenniejsi na rynku pracy będą ci, którzy połączą kompetencje techniczne z umiejętnościami miękkimi – kreatywnością, myśleniem strategicznym, empatią i zdolnością do rozwiązywania złożonych problemów.

Jak przygotować się na zmiany?

  • Zainwestuj w rozwój kompetencji cyfrowych. Poznaj podstawy działania AI, naucz się korzystać z narzędzi dostępnych w Twojej branży. Platformy edukacyjne oferują kursy od podstaw po zaawansowane szkolenia.
  • Rozwijaj umiejętności, których AI nie zastąpi. Kreatywność, myślenie analityczne, zdolność do współpracy, rozwiązywanie złożonych problemów – to kompetencje, które pozostaną kluczowe nawet w najbardziej zautomatyzowanym świecie.
  • Bądź elastyczny i otwarty na zmiany. Rynek pracy zmienia się szybciej niż kiedykolwiek. Elastyczność, zdolność do szybkiej adaptacji i chęć uczenia się nowych rzeczy to waluta przyszłości.
  • Monitoruj trendy w swojej branży. Obserwuj, jak AI wpływa na Twój sektor. Im wcześniej zauważysz zmiany, tym więcej czasu będziesz miał na przygotowanie się.
  • Rozważ przekwalifikowanie. Jeśli pracujesz w zawodzie wysokiego ryzyka, nie czekaj. Już teraz zacznij poszukiwać alternatywnych ścieżek kariery i inwestuj w zdobywanie nowych umiejętności.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl