W sklepach jest ich coraz mniej. Niedługo zabraknie? Ceny idą w górę, a każdy kupuje
W wielu sklepach klient przychodzi po południu i zamiast jajek znajduje pustą lodówkę albo już tylko droższe odmiany ekologiczne. Wielkanoc 2026 wypada 5 kwietnia – a na rynku dzieje się coś, czego nie było od lat. Ptasia grypa zdziesiątkowała polskie fermy, ceny biją rekordy, a branża ostrzega wprost: na tradycyjne wiosenne promocje nie ma co liczyć.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
Za dziesiątek jaj płacisz dziś o połowę więcej niż 3 lata temu
Liczby mówią same za siebie. W styczniu 2026 roku średnia cena za najtańsze opakowanie 10 jaj w popularnych supermarketach wyniosła 12,01 zł. Rok wcześniej było to 10,02 zł, w 2024 – 8,70 zł, a w 2021 zaledwie 5,34 zł. W ciągu 5 lat cena niemal się podwoiła. Na warszawskich targowiskach za standardowe jaja wiejskie trzeba płacić ok. 1,40 zł za sztukę – jeszcze rok temu rzadko przekraczano 1,20 zł. Dane resortu rolnictwa potwierdzają trend: jaja ściółkowe w zakładach pakowania zdrożały rok do roku o 15-18 proc., a jaja z chowu klatkowego – nawet o 30 proc.
Ta ostatnia kategoria doznała podwójnego ciosu. Kolejne sieci handlowe wycofują z oferty jaja klatkowe – z końcem 2025 roku zrobiła to sieć Netto, a na początku 2026 dołączyła Stokrotka. Popyt na jaja alternatywne rośnie, podaż maleje – efekt cenowy jest nieuchronny. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz tłumaczy, że „nie tylko w Polsce duże sieci handlowe mają trudności z utrzymaniem ciągłości dostaw jaj dla konsumentów. Dzieje się to w wielu krajach europejskich. W ostatnich tygodniach Holandia i Niemcy wyraźnie sygnalizują o rosnących cenach jaj i pustych półkach w sklepach”.
Miliony kur niosek zlikwidowane. Winowajca to ptasia grypa
Za cenowym krachem stoi epidemia wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI). Od początku stycznia 2026 roku Główny Inspektorat Weterynarii potwierdził ponad 22 ogniska choroby w gospodarstwach komercyjnych. Skala zniszczeń jest bezprecedensowa. Tylko w jednym ognisku w Starkówcu Piątkowskim w Wielkopolsce konieczna była utylizacja 1,5 mln kur niosek. W sumie od początku roku do połowy lutego – jak wynika z danych branżowych cytowanych przez Strefę Biznesu – rzekomy pomór drobiu doprowadził do straty 1,7 mln sztuk drobiu, a ptasia grypa pochłonęła kolejne ponad 3,7 mln kur, kaczek, gęsi i indyków. Szacuje się, że w ciągu ostatnich sześciu tygodni Polska straciła niemal 10 proc. swojego potencjału produkcyjnego jaj, a pogłowie kur niosek zmniejszyło się o co najmniej 5 mln sztuk.
To nie jest polska specjalność. W 2025 roku w 20 krajach Unii Europejskiej potwierdzono łącznie 451 ognisk choroby u drobiu komercyjnego. Węgry odnotowały 105 przypadków, Polska 96, Niemcy 30, Włochy 21. W efekcie nasi potencjalni dostawcy też mają ograniczoną produkcję – jaja importowane z Niemiec czy Holandii będą droższe niż krajowe, bo tamtejsi producenci sami borykają się z niedoborami. Stanach Zjednoczone, które całkowicie straciły kontrolę nad sytuacją, ratują się importem jaj z Turcji.
Wiceminister nie kryje: będzie drożej, ile – nie wiem
Rząd nie ukrywa, że ceny pójdą w górę. Wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski zapytany w RMF24 o perspektywy przed Wielkanocą stwierdził wprost: „Jajka pewnie będą droższe, one są i tak dosyć drogie. Nie chcę jednak w tej chwili w jakiś sposób wróżyć o ile, bo sytuacja jest dynamiczna i zmienna. Trudno dzisiaj cokolwiek przewidzieć”.
Problem w tym, że odbudowa stad zajmuje czas – kury nioski osiągają gotowość produkcyjną po 16-18 tygodniach od wylęgu. To oznacza, że nawet gdyby hodowcy natychmiast zaczęli odbudowę, pierwsze nowe jaja trafiłyby do sprzedaży najwcześniej latem. Na Wielkanoc 2026 nowa produkcja nie pomoże. Szczyt zakupowy przypadnie na koniec marca – i to właśnie wtedy ceny mogą osiągnąć swój szczyt. Analitycy branżowi ostrzegają, że cena dziesiątka jaj może w tym czasie przekroczyć 15 zł. Jest jednak pewien promyk nadziei w dłuższej perspektywie: Unia Europejska zatwierdziła szczepionkę przeciwko HPAI o nazwie INNOVAX-ND-H5. Jeśli szczepienia ruszą masowo wiosną lub latem, jesienne stada będą bardziej odporne – ale to historia na 2027 rok, nie na nadchodzące święta.
Jak kupować mądrze przed Wielkanocą
Nie czekaj z zakupami na ostatni moment. Jaja kurze mają stosunkowo długi termin przydatności – zazwyczaj do 28 dni od zniesienia, a przechowywane w lodówce zachowują świeżość jeszcze dłużej. Kupowanie po jednym opakowaniu przy cotygodniowych zakupach zamiast jednorazowego dużego nabycia na tydzień przed świętami pozwoli i zaoszczędzić, i uniknąć sytuacji, gdy w sklepie zostały tylko drogie jaja ekologiczne. Sprawdź lokalne źródła. Małe sklepy osiedlowe i lokalne targowiska często współpracują z pobliskimi gospodarstwami – cena bywa niższa niż w dużych sieciach, bo omija kilka pośredników. Śledzić aplikacje dyskontów – sieci organizują krótkie, jednodniowe promocje na jaja, które można wyłapać przez aplikacje lojalnościowe. Nie sugeruj się oznakowaniem „brak”. Ministerstwo Rolnictwa wyjaśniło, że ewentualne braki na półkach mogą dotyczyć przede wszystkim jaj z chowu wolnowybiegowego i bezklatkowego – jaja klatkowe są wciąż dostępne, choć ich cena też wzrosła.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.