Masz 30 dni na montaż, inaczej Straż Miejska wlepi mandat

Wprowadziłeś się do nowego domu i odłożyłeś powieszenie numeru na „kiedyś”? W 2026 roku takie zaniedbanie może Cię słono kosztować. Gminy w całym kraju rozpoczynają masowe kontrole posesji, wykorzystując nowoczesne systemy ewidencji, które automatycznie typują adresy do sprawdzenia. Strażnicy nie potrzebują już zaproszenia – podjeżdżają pod dom, wykonują zdjęcie dokumentujące brak oznakowania i bez taryfy ulgowej wystawiają mandat w wysokości 250 zł. Brak tabliczki to nie tylko ryzyko grzywny, ale także realne zagrożenie dla życia domowników oraz ogromne kłopoty przy próbie ubezpieczenia nieruchomości.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini)

Zgodnie z Prawem geodezyjnym i kartograficznym, każdy właściciel ma dokładnie 30 dni kalendarzowych na zamontowanie tabliczki od momentu otrzymania zawiadomienia o nadaniu numeru. W 2026 roku samorządy szukają dodatkowych wpływów do budżetów, a uporządkowanie baz adresowych stało się priorytetem. Funkcjonariusze mają ułatwione zadanie: systemy teleinformatyczne precyzyjnie wskazują im, komu upłynął ustawowy termin na dopełnienie tego obowiązku.

30 dni i ani dnia dłużej. Prawo jest bezwzględne

Termin na oznakowanie budynku jest sztywny i nie podlega negocjacjom, niezależnie od tego, czy nieruchomość jest w trakcie remontu, czy właściciel przebywa na urlopie.

Podstawa prawna: Obowiązek wynika z art. 47b ust. 1 Prawa geodezyjnego i kartograficznego, a kara za jego niedopełnienie z art. 64 § 1 Kodeksu wykroczeń.

Wysokość kary: Za brak numeru grozi grzywna w wysokości do 250 zł lub nagana.

Szybka egzekucja: Procedura kontrolna trwa kilka minut – zdjęcie budynku, weryfikacja daty w systemie i wystawienie mandatu.

Gdzie zamontować: Tabliczka musi być widoczna – można ją powiesić na ścianie frontowej (wysokość 150-200 cm) lub na ogrodzeniu, jeśli dom stoi głębiej na działce.


Pułapka oświetlenia: Czy Twój numer musi być widoczny w nocy?

W 2026 roku wokół oświetlenia numeru domu panuje spore zamieszanie prawne, które strażnicy miejscy potrafią wykorzystać na korzyść budżetu gminy.

  • Zmiana przepisów: W 2023 roku uchylono bezpośredni nakaz oświetlania tabliczki z ustawy geodezyjnej, ale odpowiedni zapis wciąż widnieje w Kodeksie wykroczeń.
  • Interpretacja straży: Funkcjonariusze argumentują, że tabliczka w „widocznym miejscu” musi być czytelna także po zmroku, zwłaszcza zimą.
  • Rozwiązania solarne: Najtańszym sposobem na uniknięcie sporów jest tabliczka LED z panelem solarnym (koszt 80-150 zł), która świeci samodzielnie.
  • Test widoczności:** Jeśli kierowca jadący 40 km/h nie jest w stanie odczytać Twojego numeru o godzinie 20:00, ryzykujesz mandat.

Ryzyko, którego nie widać: Ubezpieczenie i służby ratunkowe

Brak tabliczki to nie tylko problem z urzędem, ale potencjalny dramat w sytuacjach kryzysowych.

Dla służb ratunkowych, takich jak pogotowie czy straż pożarna, każda sekunda szukania właściwego adresu może decydować o przeżyciu domowników. Choć systemy GPS pomagają, często „pinezki” na nowych osiedlach są przesunięte o kilkaset metrów, a nieczytelny numer zmusza ratowników do zawracania. Co więcej, ubezpieczyciele mogą wykorzystać brak oznakowania nieruchomości do obniżenia wypłaty odszkodowania po pożarze lub kradzieży, argumentując, że właściciel nie dopełnił obowiązków prawnych związanych z utrzymaniem posesji.

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl