Dziesiątki tysięcy Polaków zbankrutowało. To najczęściej osoby z jednego województwa, w jednym przedziale wiekowym [RAPORT]

W II połowie 2025 roku upadłość ogłosiło 11,4 tys. Polaków – o ponad 1 000 więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Wierzyciele stracili łącznie 287 mln zł. Raport z Danych Krajowego Rejestru Długów pokazuje coś niepokojącego: prawie co drugi bankrut był wpisany do rejestru już 3 lata przed wyrokiem sądu. Upadłość nie przychodzi z dnia na dzień.

Fot. Warszawa w Pigułce

Rekord w czasie gospodarczego boomu

W całym 2025 roku upadłość ogłosiło 21 266 osób – o 79 więcej niż w 2024 r. Liczba bankructw konsumenckich po kilku latach dynamicznych wzrostów wyhamowała, ale na bardzo wysokim poziomie. Szczególnie widoczne było przyspieszenie w drugiej połowie roku – tylko w IV kwartale 2025 r. upadłość ogłosiło prawie 5 900 osób, co stanowiło rekord.

Na tym tle dane makroekonomiczne wyglądają zaskakująco. W IV kwartale 2025 r. PKB urósł o około 4 proc. – jeden z najlepszych wyników w całej Unii Europejskiej. Jednak jak wskazuje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biuro Informacji Gospodarczej, zestawienie tych dwóch faktów jest tylko pozornie sprzeczne:

„Bankructwa to efekt wieloletniego zadłużania się i braku poduszki finansowej, a nie nagłego załamania koniunktury. Co piąty Polak nie ma żadnych oszczędności, a 17 proc. ma środki najwyżej na miesiąc życia po utracie pracy” – mówi Adam Łącki, prezes KRD BIG.

Do trudnej sytuacji wielu gospodarstw domowych dołożyły się też rosnące koszty życia. Według GUS w grudniu 2025 r. ceny towarów i usług były o 2,4 proc. wyższe niż rok wcześniej. Jednocześnie rynek pracy zaczął dawać sygnały ostrzegawcze – do powiatowych urzędów pracy wpłynęło około 97,6 tys. wniosków o zwolnienia grupowe, a w listopadzie liczba ofert pracy spadła o 9 proc. rok do roku. Nastroje konsumentów odzwierciedla wskaźnik GUS: w grudniu bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK) wyniósł minus 9,9.

Trzy lata w rejestrze, zanim padł wyrok sądu

Dane KRD pokazują wyraźnie, że droga do upadłości jest długa. 47 proc. bankrutów z II połowy 2025 r. widniało w Krajowym Rejestrze Długów już 3 lata przed ogłoszeniem upadłości. W dniu orzeczenia sądu zarejestrowanych było 6 792 bankrutów, czyli blisko 60 proc. całej grupy. Mieli niemal 21,5 tys. przeterminowanych zobowiązań.

Wśród bankrutów znalazły się też osoby, które wcześniej prowadziły jednoosobową działalność gospodarczą. W tej formie biznesu majątek firmowy i osobisty nie są rozdzielone – mikroprzedsiębiorca, który traci płynność finansową i przez długi czas nie reguluje zobowiązań, może po zamknięciu firmy ogłosić upadłość jako konsument.

Ta grupa bankrutuje najczęściej

Największą grupę wśród bankrutów wpisanych do KRD stanowili Polacy w wieku 36-45 lat – ten krok podjęło blisko 2 000 osób, które są winne wierzycielom łącznie 80 mln zł. Tuż za nimi – 1 550 dłużników w wieku 46-55 lat z długiem 76 mln zł. Na trzecim miejscu znaleźli się konsumenci w wieku 26-35 lat – ponad 1 500 osób z łącznym zadłużeniem 50 mln zł.

W dniu ogłoszenia upadłości wśród wpisanych do KRD było 55 proc. mężczyzn i 45 proc. kobiet. Panowie pozostawili blisko 12 tys. zobowiązań na 170 mln zł. Bankrutujące kobiety – 9,5 tys. rachunków na 116 mln zł.

Mazowsze na czele niechlubnej listy

Im większe miasto, tym więcej bankrutujących dłużników. W miejscowościach powyżej 300 tys. mieszkańców żyło ponad 1 500 osób, których wierzyciele czekają na odzyskanie łącznie 74 mln zł.

W regionach bezapelacyjnie prowadzi Mazowsze – ponad 1 000 osób nie uregulowało tu 55 mln zł. Na drugim miejscu uplasował się Śląsk z 951 bankrutami i niespłaconym długiem 38,2 mln zł. Podium zamyka Wielkopolska, gdzie 717 osób wygenerowało 27 mln zł zaległości. Na przeciwnym biegunie znalazło się województwo świętokrzyskie – 136 bankrutów z długiem 3,78 mln zł.

Banki i firmy pożyczkowe straciły 262 mln zł

Największe straty z powodu bankructw konsumenckich poniosły instytucje finansowe – banki, SKOK-i, firmy pożyczkowe, towarzystwa ubezpieczeniowe i fundusze sekurytyzacyjne. Ich łączne zaległości od bankrutów sięgnęły 262 mln zł. Dłużnicy mają też 18 mln zł nieuregulowanych zobowiązań wobec administracji państwowej i samorządowej – głównie alimenty oraz grzywny i kary sądowe, które przy upadłości konsumenckiej nie podlegają umorzeniu.

Taka struktura zadłużenia wskazuje jednoznacznie na główną przyczynę bankructw. Jak ocenia Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, „głównym źródłem problemów finansowych Polaków jest długoletnie niespłacanie kredytów”.

Dane z rynku wierzytelności potwierdzają skalę zjawiska. Według raportu Związku Przedsiębiorstw Finansowych w III kwartale 2025 r. firmy zarządzające wierzytelnościami przyjęły do obsługi 1,15 mln spraw o wartości 2,46 mld zł. Udział multidłużników – osób mających kilka równoległych zobowiązań – przekroczył już 23 proc. wszystkich dłużników.

Kostecki zwraca uwagę na mechanizm spirali zadłużenia: „niespłacane zobowiązania zaczynają się nawarstwiać, odsetki rosną, a brak reakcji na wezwania do zapłaty i podjęcie działań naprawczych kończy się często egzekucją komorniczą lub upadłością konsumencką. Im wcześniej dłużnik wejdzie w dialog z wierzycielami i urealni plan spłaty, tym większa szansa, że uniknie takiego finału” – ostrzega wiceprezes Kaczmarski Inkasso.

Co zrobić, zanim przyjdzie komornik

Dane KRD nie pozostawiają złudzeń – problemy finansowe narastają latami, zanim dochodzi do upadłości. Jeśli masz trudności ze spłatą zobowiązań, poniżej kilka kroków, które warto rozważyć jak najszybciej:

  • Skontaktuj się z wierzycielem zanim się spóźnisz. Banki i firmy pożyczkowe często oferują restrukturyzację długu, wakacje kredytowe lub wydłużenie okresu spłaty. Łatwiej to uzyskać przed wpisem do rejestru dłużników niż po nim.
  • Sprawdź, czy jesteś wpisany do KRD lub BIK. Wpis w rejestrze dłużników pojawia się średnio 3 lata przed upadłością – jeśli figurujesz w rejestrze, to sygnał alarmowy, że czas działać.
  • Złóż wniosek o upadłość konsumencką świadomie. Upadłość konsumencka pozwala na oddłużenie, ale wiąże się z likwidacją majątku i wieloletnim planem spłat pod nadzorem syndyka. To rozwiązanie ostateczne, nie wyjście z kłopotów bez konsekwencji.
  • Pamiętaj, czego upadłość nie umorzy. Alimenty, grzywny i kary sądowe nie podlegają umorzeniu nawet po ogłoszeniu upadłości – te długi zostają.
  • Zbuduj poduszkę finansową. Co piąty Polak nie ma żadnych oszczędności. Nawet kilkusetzłotowy fundusz awaryjny radykalnie zmniejsza ryzyko wpadnięcia w spiralę zadłużenia przy nagłej utracie dochodów.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl