Nadchodzi dramat milionów Polaków? Sytuacja jest coraz gorsza
Na światowych rynkach surowców doszło do gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej. W piątek baryłka przekroczyła poziom 90 dolarów, a według części analityków to dopiero początek silnej fali podwyżek. Eksperci mówią już o efekcie „kuli śnieżnej”, który może jeszcze bardziej podbić ceny energii na całym świecie.

Fot. Warszawa w Pigułce
Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie oraz obawy o zakłócenia w dostawach surowca wywołały panikę na rynkach finansowych. Inwestorzy zaczęli masowo kupować ropę, obawiając się przedłużającego się konfliktu w rejonie Zatoki Perskiej.
W rezultacie ceny surowca gwałtownie wzrosły w ciągu zaledwie kilku dni.
Cena ropy przekroczyła ważną granicę
Na globalnych giełdach baryłka ropy Brent, która jest jednym z głównych punktów odniesienia dla światowego rynku, kosztowała w piątek około 94 dolarów.
Jeszcze przed wybuchem napięć geopolitycznych cena wynosiła około 72 dolarów za baryłkę.
Oznacza to wzrost o ponad 20 dolarów w krótkim czasie. Tylko w ciągu jednego dnia notowania wzrosły nawet o około 10 procent.
Eksperci mówią o efekcie kuli śnieżnej
Analitycy wskazują, że inwestorzy początkowo nie docenili ryzyka związanego z konfliktem w regionie Bliskiego Wschodu. Gdy skala zagrożenia stała się bardziej oczywista, na rynku pojawiła się fala zakupów.
Ten mechanizm napędza dalszy wzrost cen, ponieważ kolejne fundusze i inwestorzy starają się zabezpieczyć dostawy surowca.
Zdaniem części ekspertów może to prowadzić do dalszego przyspieszenia wzrostów.
Kluczowa cieśnina dla światowej ropy
Jednym z głównych powodów nerwowości na rynku jest sytuacja w rejonie cieśniny Ormuz. To strategiczny szlak morski, przez który transportowanych jest około 20 procent światowych dostaw ropy naftowej.
Zakłócenia w tym regionie mogą mieć ogromny wpływ na globalny rynek energii.
Niektóre benchmarki ropy z Bliskiego Wschodu przekroczyły już poziom 100 dolarów za baryłkę, ponieważ rafinerie starają się kupować surowiec, który nie musi być transportowany przez zagrożony szlak.
Polityka również podgrzewa rynek
Sytuację dodatkowo zaostrzyły wypowiedzi polityków. Były prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział, że nie będzie żadnego porozumienia z Iranem bez „bezwarunkowej kapitulacji”.
Z kolei minister energii Kataru ostrzegł, że jeśli konflikt w regionie będzie się przedłużał, ceny ropy mogą wzrosnąć nawet do 150 dolarów za baryłkę.
Co to oznacza dla konsumentów
Drożejąca ropa niemal zawsze przekłada się na wzrost cen paliw, transportu oraz energii. W dłuższej perspektywie może to również podnieść koszty produkcji i ceny wielu produktów.
Ekonomiści ostrzegają, że jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie nie zostaną szybko rozwiązane, świat może stanąć przed kolejną falą inflacji wywołaną gwałtownym wzrostem cen surowców energetycznych.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.