Alarm w Dubaju. Drony spadły tuż obok lotniska. Są ranni
Niepokojące doniesienia z Bliskiego Wschodu. W pobliżu międzynarodowego lotniska w Dubaju spadły dwa drony. W wyniku zdarzenia rannych zostało czterech mężczyzn – poinformowała agencja AFP, powołując się na komunikat lokalnych władz.

Fot. Warszawa w Pigułce
Choć sytuacja wyglądała bardzo poważnie, władze Dubaju przekazały, że ruch lotniczy na lotnisku odbywa się normalnie.
Drony spadły w pobliżu lotniska
Z oficjalnego komunikatu biura prasowego Dubaju wynika, że dwa drony rozbiły się w pobliżu portu lotniczego.
W wyniku zdarzenia obrażenia odniosły cztery osoby:
-
dwóch obywateli Ghany
-
obywatel Bangladeszu
-
obywatel Indii
Trzech z nich doznało lekkich obrażeń, natomiast jeden został ranny w stopniu umiarkowanym.
Na razie nie podano szczegółów dotyczących tego, skąd pochodziły drony ani co było przyczyną ich upadku.
Lotnisko działa bez zakłóceń
Władze zapewniły, że mimo incydentu operacje lotnicze na lotnisku w Dubaju nie zostały wstrzymane.
Port lotniczy funkcjonuje normalnie, a sam incydent nie wpłynął na starty i lądowania samolotów.
Dubajskie lotnisko jest jednym z najbardziej ruchliwych portów lotniczych na świecie, obsługującym miliony pasażerów rocznie.
Napięta sytuacja w regionie
Zdarzenie ma miejsce w czasie rosnącego napięcia na Bliskim Wschodzie. W ostatnich dniach trwa intensywna wymiana ataków między Iranem a państwami wspierającymi Izrael i USA.
Według informacji brytyjskiego Biura Operacji Handlowych Morskich w cieśninie Ormuz doszło również do ataku na kontenerowiec, na którego pokładzie wybuchł pożar.
Załoga statku została zmuszona do ewakuacji.
Na razie nie wiadomo, czy incydent z dronami w Dubaju ma związek z trwającą eskalacją konfliktu w regionie.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.