Graficiarze odpowiedzialni za wstrzymanie metra zatrzymani. To czterej obywatele Hiszpanii
W środowe popołudnie na jednej ze stacji warszawskiego metra doszło do poważnego incydentu. Pociąg został nagle zatrzymany, pasażerowie musieli opuścić skład, a ruch na linii został zakłócony. Policja szybko ustaliła, co się wydarzyło. Zatrzymano cztery osoby podejrzane o celowe zatrzymanie pociągu i zniszczenie wagonów. Straty przekroczyły 90 tys. zł.

Fot. KSP
Nagłe zatrzymanie pociągu na stacji Wawrzyszew
Do zdarzenia doszło w środę po godz. 15 na stacji metra Wawrzyszew. Z ustaleń policji wynika, że grupa osób zatrzymała pociąg, zrywając dźwignię awaryjnego hamowania. Skład nie mógł dalej jechać.
To jednak nie był koniec ich działań. Sprawcy zerwali także dźwignię awaryjnego otwierania drzwi. Następnie bez uprawnień otworzyli drzwi wagonu od strony torowiska. Taka sytuacja mogła być bardzo niebezpieczna dla pasażerów. Policja wskazuje, że podróżni zostali narażeni na bezpośrednie ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia.
Graffiti na wagonach i paraliż ruchu
Gdy skład stał na stacji, sprawcy wykorzystali sytuację. Farbą w sprayu wykonali graffiti na zewnętrznych częściach dwóch wagonów metra. W efekcie wagony zostały uszkodzone.
Cała sytuacja spowodowała poważne utrudnienia w funkcjonowaniu metra. Pracownicy metra, przed wznowieniem ruchu, musieli upewnić się czy nic i nikt nie znajduje się na torowisku, w związku z czym wyłączono napięcie. Konieczne było wprowadzenie zmian w organizacji ruchu pociągów. Uruchomiono również komunikację zastępczą dla pasażerów.
Skala strat okazała się duża. Największe koszty dotyczą zakłócenia pracy metra i wstrzymania ruchu pociągów. W tym przypadku przekroczyły one 82 tys. zł. Dodatkowo ponad 5,5 tys. zł kosztowało uruchomienie komunikacji zastępczej. Zniszczenie wagonów oszacowano na co najmniej 4 tys. zł. Łącznie straty przekroczyły więc 90 tys. zł.
Policja zatrzymała cztery osoby. Zarzuty i areszt na dwa miesiące
Po zgłoszeniu zdarzenia policjanci z Bielan natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawców. Kryminalni zatrzymali dwóch mężczyzn w wynajmowanym mieszkaniu. Mają 25 i 23 lata. Trzecia osoba, 23-letnia kobieta, została wcześniej ujęta przez strażnika miejskiego. Towarzyszący jej 20-letni mężczyzna próbował uciekać, ale kilka minut później zatrzymali go policjanci. Jak ustalili śledczy, wszyscy zatrzymani to obywatele Hiszpanii.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty umyślnego zakłócenia działania urządzeń transportu publicznego oraz zniszczenia mienia. Śledczy ustalili, że działali wspólnie i w porozumieniu, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego. Za takie przestępstwa grozi kara do 8 lat więzienia.
Podczas zatrzymania policjanci znaleźli przy jednym z mężczyzn marihuanę. 23-latek odpowie więc także za posiadanie środków odurzających. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec całej czwórki tymczasowy areszt na 2 miesiące. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Żoliborz.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.