Mieszkasz w bloku? Zostało 8 miesięcy. Potem posypią się kary 10 tys. zł, a nawet aresztu i ograniczenia wolności

Do końca 2026 roku zarządcy i właściciele budynków wielorodzinnych muszą wymienić ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania i wodomierze do ciepłej wody użytkowej na urządzenia z funkcją zdalnego odczytu. To wymóg ustawowy z twardą datą i twardą karą. Za niedopełnienie grozi grzywna do 10 000 zł, a w skrajnych przypadkach areszt lub kara ograniczenia wolności. Wiele spółdzielni i wspólnot jeszcze nie zaczęło.

Fot. Warszawa w Pigułce

Co dokładnie trzeba wymienić i na jakiej podstawie prawnej

Obowiązek wynika z art. 16 ustawy z dnia 20 kwietnia 2021 r. o zmianie ustawy o efektywności energetycznej oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2021 poz. 868), która implementowała unijną dyrektywę EED 2018/2002. Przepis mówi dosłownie: do dnia 1 stycznia 2027 roku właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego zastąpi urządzenia zamontowane przed 22 maja 2021 roku urządzeniami posiadającymi funkcję zdalnego odczytu.

Obowiązek obejmuje 3 typy urządzeń:
ciepłomierze – mierzące zużycie ciepła w mieszkaniu, podzielniki kosztów ogrzewania – montowane na grzejnikach w budynkach z centralnym ogrzewaniem, wodomierze do pomiaru ciepłej wody użytkowej – w lokalach.

Warto zwrócić uwagę na to, czego przepis nie obejmuje. Wodomierze zimnej wody – wyłączone. Domy jednorodzinne – wyłączone, obowiązek dotyczy wyłącznie budynków wielolokalowych. To odróżnia ten wymóg od osobnego, dłużej rozłożonego w czasie procesu wymiany liczników energii elektrycznej, który leży w gestii operatorów sieci dystrybucyjnych (PGE, Tauron, Enea, Energa, Stoen) i ma kompletny cel na 2031 rok.

Szczegółowe warunki oceny technicznej wykonalności i opłacalności wymiany określa rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z 7 grudnia 2021 r. (Dz.U. 2021 poz. 2273).

Jest wyjątek – ale wymaga dokumentacji, nie dobrej woli

Ustawa przewiduje zwolnienie z obowiązku, gdy montaż urządzeń ze zdalnym odczytem jest technicznie niewykonalny lub ekonomicznie nieuzasadniony. Ocena opłacalności musi być przeprowadzona dla 5-letniego horyzontu czasowego i musi być udokumentowana na piśmie.

Nie chodzi jednak o luźną deklarację zarządcy, że „to za drogie”. Rozporządzenie precyzuje elementy, które trzeba wziąć pod uwagę, m.in. koszty montażu i obsługi urządzeń w stosunku do planowanych oszczędności energii, warunki techniczne instalacji i charakterystykę budynku. Dokument musi być sporządzony i przechowywany – to dowód w razie kontroli. Brak dokumentacji przy braku wymiany to prosta droga do kary.

Osobna zasada obowiązuje budynki, w których podzielniki lub ciepłomierze funkcjonowały już 24 grudnia 2021 roku – tam zarządca nie przeprowadza analizy, bo obowiązek wymiany na urządzenia ze zdalnym odczytem materializuje się automatycznie.

Kto odpowiada i co grozi

Odpowiedzialność za organizację i realizację wymiany spoczywa na właścicielu lub zarządcy budynku wielolokalowego – spółdzielni mieszkaniowej, wspólnocie, zarządcy nieruchomości. Indywidualny lokator nie może ani nie musi sam zlecać wymiany.

Jest jednak ważna pułapka po stronie mieszkańców: jeśli lokator uniemożliwia montaż – nie wpuszcza monterów, blokuje termin – zarządca może dochodzić od niego odszkodowania lub obciążyć go kosztami ogrzewania do wysokości iloczynu średnich kosztów dla budynku. Ustawa zawiera ten mechanizm wprost w art. 45a ust. 11a Prawa energetycznego.

Sankcje za niedopełnienie obowiązku przez zarządcę: grzywna do 10 000 zł, a w skrajnych przypadkach kara ograniczenia wolności lub areszt. Nadzór sprawują lokalne urzędy gminne i inspektorzy nadzoru budowlanego.

Kto płaci – i czy „bezpłatna wymiana” to prawda

Tu jest ważna różnica zależnie od typu urządzenia i struktury własnościowej.

W przypadku wodomierzy i ciepłomierzy w lokalach koszty wymiany zazwyczaj pokrywane są przez wspólnotę z funduszu remontowego lub rozliczane w opłatach eksploatacyjnych – co dla mieszkańca oznacza wzrost miesięcznej zaliczki o kilkadziesiąt złotych przez rok lub dłużej. Formuła „bezpłatna wymiana” oznacza tylko, że nikt nie wystawia osobnej faktury za montaż. Koszt i tak pojawia się w rozliczeniu.

Szacunkowy koszt wymiany jednego urządzenia to ok. 300 zł (zakup + montaż). W mieszkaniach z dwoma pionami wodnej ciepłej – dwa urządzenia, dwa razy tyle. Dla bloku liczącego 100 mieszkań to 30 000 zł lub więcej – z funduszu remontowego.

Wyraźnie inne zasady dotyczą liczników energii elektrycznej: tu koszty zakupu, montażu i uruchomienia pokrywają w całości operatorzy systemu dystrybucyjnego. Mieszkaniec nie płaci za wymianę licznika prądu nic.

Liczniki energii elektrycznej – inny system, inny termin, inny odpowiedzialny

Wiele osób myli wymianę ciepłomierzy z równolegle toczącą się wymianą liczników energii elektrycznej na inteligentne (LZO). To dwa odrębne procesy z różnymi terminami i różnymi podmiotami odpowiedzialnymi.

Za wymianę liczników energii elektrycznej odpowiadają wyłącznie operatorzy sieci – PGE Dystrybucja, Tauron, Enea, Energa, Stoen. Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego na koniec 2025 roku ok. 45-50 procent gospodarstw domowych miało już zainstalowane inteligentne liczniki. Harmonogram wynikający z prawa energetycznego zakłada: 65 procent do końca 2027 roku, 80 procent do końca 2028 roku, 100 procent do 4 lipca 2031 roku.

Energa Operator planuje wymienić wszystkie liczniki u swoich klientów jeszcze w 2026 roku. Tauron w 2026 roku planuje wymianę ok. miliona urządzeń, co da nasycenie ponad 57 procent. Stoen Operator planuje osiągnąć 62 procent na początku 2027 roku. Te plany nie są obowiązkiem mieszkańców – operator sam planuje terminy wizyt i pokrywa wszystkie koszty.

Sprawdź zarządcę zanim to sprawdzi kontroler

Jeśli mieszkasz w bloku lub kamienicy ogrzewanej centralnie, w pierwszej kolejności sprawdź, co masz na grzejniku. Tradycyjne podzielniki wymagające rocznej wizyty inkasenta to znak, że twój budynek jeszcze nie jest objęty zdalnym odczytem. Podobnie stare, mechaniczne wodomierze przy ciepłej wodzie.

Najprostszy krok: zapytaj zarządcę lub administrację spółdzielni o harmonogram wymiany. Jeśli nie mają konkretnego planu z datami i firmą wykonawczą – warto to wymóc na zebraniu, bo im bliżej końca 2026 roku, tym więcej budynków będzie ustawionych w kolejce, a firmy montażowe będą miały zapchane kalendarze. Tempo wymiany przy przeciążonych wykonawcach naturalnie rośnie też cena.

Jeśli zarząd twierdzi, że obowiązek ich nie dotyczy z uwagi na nieopłacalność techniczną – zapytaj o pisemną analizę ekonomiczną. To jest dokument, który musi istnieć. Jego brak przy braku wymiany to konkretne ryzyko kary dla zarządu – a pośrednio dla całej wspólnoty, bo kara pokrywana jest z funduszu.

Jeśli chodzi o licznik prądu – tu nie musisz nic robić. Operator sam kontaktuje się z mieszkańcami, planuje terminy i ponosi wszystkie koszty. Wymianę można śledzić na stronie swojego operatora, gdzie po wpisaniu adresu można sprawdzić planowane terminy.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl