Wyjaśnią sprawę pobicia profesora. „Zdarzenie w starym tramwaju bez monitoringu”
Zarząd Transportu Miejskiego wyjaśni prawem pobicia prof. Kochanowskiego w tramwaju[LINK]. Napastnikowi nie spodobało się, że naukowiec mówił po niemiecku.

Na Fanpage ZTM czytamy:
„Sprawa pobicia prof. Kochanowskiego w tramwaju jest bardzo szczegółowo wyjaśniana przez Tramwaje Warszawskie. Do zdarzenia doszło w starym tramwaju, który nie jest wyposażony w monitoring. Kluczowe dla wyjaśnienia sprawy, poza relacją współpasażerów, będzie przeprowadzenie rozmowy wyjaśniającej z motorniczym. Tramwaje Warszawskie wobec prowadzącego tramwaj wyciągną konsekwencje służbowe. Ich rodzaj będzie zależał od potwierdzenia wszystkich zarzutów wobec motorniczego.”
Oburzenia nie kryją warszawiacy:

„Mam jedno pytanie przez pryzmat zdarzenia związanego z pobiciem prof. Kochanowskiego w waszym tramwaju i zachowaniem motorniczego, który nakazał bijącemu i bitemu opuścić tramwaj i dokończyć sprawę na zewnątrz. Rozumiem, że gdyby w waszym tramwaju ktoś gwałcił kobietę, to motorniczy nakazałby obojgu wyjść i dokończyć gwałt na ulicy?”
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.