Afera w warszawskim Szpitalu Południowym: Premier bierze sprawy w swoje ręce

Donald Tusk ma się spotkać z prezesami Narodowego Funduszu Zdrowia na początku przyszłego tygodnia – podaje RMF FM. Tematem rozmów mają być nieprawidłowości wokół warszawskiego Szpitala Południowego, sprawa, która od połowy czerwca rozrasta się z doniesień o wysokich zarobkach jednego lekarza do pytań o bezpieczeństwo pacjentów na oddziale ratunkowym.

Warszawski Szpital Południowy. | Fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 pl / Wikipedia.
Warszawski Szpital Południowy. | Fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 pl / Wikipedia.

Jak zaczęła się sprawa?

Wszystko zaczęło się 15 czerwca, gdy portal Zero.pl opublikował materiał dotyczący Dawida Kacprzyka – wówczas koordynatora SOR w Szpitalu Południowym i radnego Koalicji Obywatelskiej w warszawskim Ursusie. Z oświadczenia majątkowego 28-letniego lekarza, wciąż w trakcie specjalizacji z anestezjologii, wynikało, że w 2025 roku zarobił w kilku placówkach medycznych około 1,6 mln zł. Dziennikarze ujawnili też, że na oddziale mieli być przyjmowani poza kolejnością politycy związani z KO, z dostępem do badań realizowanych niemal od razu po rejestracji.

Poważniejsze zarzuty i spór o fakty

Sprawa zyskała znacznie poważniejszy wymiar po wystąpieniu dr. Emila Jędrzejewskiego, byłego ordynatora oddziału chirurgii w tym szpitalu, na Kanale Zero. Warto podkreślić: to twierdzenia jednej strony przeciwstawione twierdzeniom drugiej, a sprawa jest przedmiotem toczących się postępowań, nie ustalonym faktem.

Lekarz mówił o nieprawidłowym wykonywaniu procedur na SOR, błędach prowadzących do powikłań, a w niektórych przypadkach – do śmierci pacjentów, wskazując między innymi na przypadek zgonu pacjenta w toalecie oddziału. Kacprzyk w opublikowanym oświadczeniu kategorycznie zaprzeczył, by miał związek z przywołanymi zdarzeniami, nazywając zarzuty bezpodstawnymi i nosącymi cechy zniesławienia, oraz zapowiedział drogę sądową.

Rzecznik Praw Pacjenta poinformował, że do jego biura w związku ze szpitalem wpłynęło dotąd 13 skarg, a prokuratura prowadzi w tej sprawie kilkadziesiąt postępowań.

Reakcja była szybka

Reakcja instytucji była szybka. Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO i z mandatu radnego Ursusa, zakończył pracę w szpitalu oraz zwrócił placówce 500 tys. zł, które – jak podał szpital – nie mogły zostać prawidłowo zaksięgowane. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odwołał zarząd i radę nadzorczą Szpitala Południowego; nową prezeską zarządu została Aneta Gomółka-Siembora. Prokuratura wszczęła dwa śledztwa – jedno dotyczące oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych, drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Kontrole w placówce prowadzą jednocześnie ratusz, NFZ, Państwowa Inspekcja Pracy oraz Urząd Ochrony Danych Osobowych, a Ministerstwo Zdrowia zleciło wojewodzie mazowieckiemu kontrolę SOR-ów w Szpitalu Południowym i Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim.

Donald Tusk spotka się z prezesami NFZ

Na konferencji prasowej premier Tusk zadeklarował, że sprawa będzie wyjaśniona „do samego spodu”, zastrzegając jednocześnie, że nie zamierza wyciągać pochopnych wniosków przed zakończeniem postępowań.

Zgodnie z doniesieniami RMF FM, na zaplanowanym na początek przyszłego tygodnia spotkaniu z prezesami NFZ rozważane mają być m.in. górny limit zarobków lekarzy, limit czasu pracy dla medyków przyjmujących pacjentów w kilku placówkach jednocześnie oraz limit udziału budżetu szpitala, jaki można przeznaczyć na wynagrodzenia. Premier zapowiedział też zwrócenie się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie postępowań sprawdzających wydatkowanie środków publicznych w ochronie zdrowia.

Sprawa wywołała też reakcje polityczne – opozycja zaproponowała powołanie odrębnej komisji do zbadania afery, co premier określił jako rozwiązanie zbędne, wskazując, że właściwym organem do wyjaśnienia sprawy jest prokuratura.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl