Afera wśród feministek: „Dziewuchy dziewuchom” zastrzeżonym znakiem! „skąd Warszafka ma wiedzieć, jakie są realia”

 Od wczoraj rosną kontrowersje wokół ruchu społecznego Dziewuchy Dziewuchom. O co chodzi? Jedna z administratorek, zgłosiła nazwę ruchu społecznego do Urzędu Patentowego o nadanie jej statusu znaku towarowego, jest związana z marką Nenukko. Pozostałe aktywistki są oburzone. Powstały kontrakcje m.in. „odlajkuj markę”, która ma zmniejszyć liczbę fanów Dziewuchy – dziewuchom.

Fot. Facebook

Dziewuchy Dziewuchom  jako ogólnopolski ruch społeczny powstał w 2016 roku. Był on odpowiedzią części kobiet na planowane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości zmiany w prawie aborcyjnym. Powstały oczywiście odowiednie grupy w social mediach – ogólnopolska grupa Dziewuchy Dziewuchom oraz grupy lokalne. W myśl nowych rozwiązań grupy lokalne mają nie fukcjonować już na starych zasadach, ponieważ nazwa została zastrzeżona.

Do samej sprawy postanowił odnieść się administrator fanpage ze znakiem towarowym w nazwie:

„W obliczu zaistniałej sytuacji bardzo chcemy jak najpełniej odpowiedzieć na wątpliwości dlatego przygotowujemy obszerny materiał, który przedstawi fakty / opinie / motywacje. Jako, że internetowe wyroki osób bazują na jednej stronie przekazu, apelujemy o powstrzymanie się z pochopnymi osądami. Zależy nam na rzetelności, nie mamy natomiast wpływu na to, co zrobi z tym opinia internetowa – nie mamy nic do ukrycia, dlatego prosimy o czas potrzebny do spisania historii. Dziękujemy.

☛ Jako założycielki grupy społecznościowej „Dziewuchy Dziewuchom” znajdującej się w serwisie Facebook, informujemy, że oficjalnymi kontami w serwisach online są miejsca podane poniżej. Ze względu, na to że otrzymujemy informacje, iż treści wygłaszane przez osoby działające pod naszą nazwą budzą wątpliwości, przypominamy że nie odpowiadamy za ∙ strony, grupy, ani wydarzenia bądź wypowiedzi osób ∙ również te skierowane do mediów w Polsce i poza jej granicami. Zależy nam na dobrym wizerunku marki, którą tworzyłyśmy przez ostatnie dwa lata, więc wszelkie oryginalne materiały, teksty i wypowiedzi znajdziecie poniżej.

◆ Nasza działalność należy do aktywizmu on-line ◆, który może inspirować do inicjatyw w przestrzeni off-line i bardzo cieszymy się, że jesteście z nami, bo dzięki Wam możemy działać jeszcze lepiej.

☛ Pamiętaj – Ty też jesteś aktywistką każdego dnia – gdy edukujesz o prawach kobiet, gdy sprzeciwiasz się seksizmowi, kiedy informujesz swoich znajomych, ludzi z pracy, sąsiadów – ???? ????? ??? ? ??? ????? ??ę ??? ?ż?ć! Nie daj sobie wmówić, że do aktywizmu potrzeba specjalnych uprawnień – Twój głos ma znaczenie! ☚”

Na odpowiedź kobiet nie trzeba było długo czekać:

„…wizerunek marki,ktora tworzylysmy przez blisko dwa lata..” SERIO? Tworzylyscie?! To MY KOBIETY JA STWORZYLYSMY (jednosc tysiecy kobiet na ulicy!),a nie Wy-administratorki. 
Kobiety -dziewuchy dziewuchom to my wszystkie,nie Wy!!!!!
W takim ukladzie „marka”wam padnie. Bo to juz sa podzialy i wlasna polityka, a My Dziewuchy dzialamy wspolnie we wspolnej sprawie bez podzialow! 
Żenujace zachowanie! Wstyd!” – pisze Edith.

„Zależy nam na dobrym wizerunku marki, którą tworzyłyśmy przez ostatnie dwa lata” 
A ja to może nie tworzyłam? I inne dziewczyny, które miały odwagę wyjść i zaprotestować w małych miastach?! – pisze Anna

„cieszę się, że nigdy nie byłam serduszkiem z wami, bo właśnie byscie mi to serduszko połamały  jestem w stanie przy duzej dozie dobrej woli domniemywać koncepcję, która stoi za tym co robicie, niebedącą skrajnym cynizmem i oportunizmem, ale tak, czy inaczej, robicie olbrzymi błąd i należałoby się skonsultować z ekspertem(lub ekspertką), jak z tego błędu wybrnąć.” – pisze Maria

„Najbardziej boli to, że zgłaszacie fanpage lokalne dziewuch.. Jakby Wam zależało na idei to przecież można się dogadać, wystosować prośbę o zmiany nazw itd. A nie niszczycie nasze wspólne dobro, pracę i wspomnienia nas wszystkich, które stanowią o naszej sile i pozwalają się szybko mobilizować w razie nagłej potrzeby.. Postępując w taki sposób może i tworzycie markę, ale bezwartościową, bo gdzie w tym zachowaniu poszanowanie naszej wspólnej idei? Gdzie szacunek do pracy włożonej w lokalne fanpage? Przecież mamy ten sam cel.. Władza nas nie wykończy, bo zrobimy to same, Dziewuchy, nie dajcie się zwariować” – pisze Marta

„MARKA” No, to tyle jeśli chodzi o „oddolny ruch kobiecy”. A jak tam, pieniądze z pomagam.pl nadal nie trafiły jeszcze do regionalnych oddziałów?   Co do mojej grupy Birmingham, istniejącej od września 2016, to ok – zmienie tę nazwę, bo Wasza już za parę dni będzie się kojarzyć tylko ze smrodem, jaki pozostawiacie w ruchu feministycznym. Btw najbliższe oficjalne Dziewuchy są 3 godziny drogi od nas… w zasadzie nie ma nawet jednych „nas”, bo jesteśmy z różnych miejscowości, no ale skąd Warszafka ma wiedzieć, jakie są realia organizowania czegokolwiek w Anglii poza Londynem. No i nie o to w tym wszystkim chodziło, żeby jakiś Komitet Centralny dyktował warunki *ruchowi*, który ma walczyć o prawa kobiet. Mogę sobie być Dziewuchą nawet nie mając kontaktu z żadną z grup. A może też sobie zmieńcie nazwę? Co powiecie na Same Sobie™? Nie pozdrawiam.” – pisze Mags i załącza screen z wysłanej do Niej wiadomosci:

Fot. facebook

Jaka przyszłość czeka Dziewuchy? Czas pokaże… Jesteśmy ciekawi Waszego zdania na ten temat.

 

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.