Atak nożownika w Warszawie. Zabił kobietę na klatce schodowej
Spokojny wieczór na warszawskiej Pradze-Północ przerodził się w koszmar. 68-letni mężczyzna wpadł w szał i zaatakował nożem dwie osoby w jednej z kamienic. Bilans napaści jest tragiczny – 53-letnia kobieta zmarła na miejscu mimo reanimacji, a jej towarzysz trafił do szpitala. Policja szybko ujęła sprawcę. Okazuje się, że tłem tej zbrodni był prawdopodobnie zawód miłosny.

Fot. Warszawa w Pigułce
Atak na klatce schodowej. Nie mieli szans
Do mrożących krew w żyłach scen doszło we wtorek, około godziny 22:00, w budynku przy ulicy Łochowskiej. Jak wynika z ustaleń śledczych, napastnik zaczaił się na swoje ofiary na klatce schodowej.
Agresor, uzbrojony w ostre narzędzie, rzucił się na 53-letnią kobietę oraz 70-letniego mężczyznę. Obrażenia zadane kobiecie okazały się śmiertelne – ratownicy medyczni byli bezradni. Drugi z poszkodowanych, starszy mężczyzna, przeżył atak, ale z obrażeniami ciała został pilnie przetransportowany do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej.
Zbrodnia z namiętności? „Były partner nie odpuścił”
Policjanci z Pragi-Północ błyskawicznie połączyli fakty. Zatrzymany 68-latek to nie przypadkowy bandyta, lecz osoba doskonale znająca ofiarę. Funkcjonariusze ustalili, że napastnik był byłym partnerem zamordowanej 53-latki.
Według nieoficjalnych informacji, do których dotarli dziennikarze RMF FM, motywem ataku była zazdrość i niepogodzenie się z rozstaniem. Ranny 70-latek był bowiem obecnym partnerem kobiety. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z klasycznym, choć niezwykle brutalnym finałem trójkąta miłosnego.
Błyskawiczna obława i zatrzymanie
Sprawca po dokonaniu zbrodni próbował uciec i ukryć się przed wymiarem sprawiedliwości. Jego wolność nie trwała jednak długo. Nadkomisarz Paulina Onyszko, oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, potwierdziła, że dzięki intensywnym działaniom operacyjnym, 68-latek został namierzony i zatrzymany jeszcze tego samego wieczoru.
Co to oznacza? Konsekwencje będą surowe
Zatrzymanie to dopiero początek drogi prawnej dla napastnika. W najbliższym czasie usłyszy on zarzuty.
- Zarzut zabójstwa: W polskim prawie za zabójstwo (art. 148 Kodeksu karnego) grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, kara 25 lat więzienia albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.
- Usiłowanie zabójstwa: W przypadku ataku na 70-latka, sprawca najpewniej usłyszy zarzut usiłowania zabójstwa, co również wiąże się z bardzo surowymi konsekwencjami.
- Tymczasowy areszt: Jest niemal pewne, że sąd przychyli się do wniosku prokuratury o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na okres 3 miesięcy.
Ważna informacja:
Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura, która będzie teraz ustalać dokładny przebieg zdarzeń oraz poczytalność sprawcy w chwili ataku.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.