Błąd w „Monitorze Polskim”. Tytuł profesora przyznany osobie, która nie żyje
W oficjalnym dokumencie opublikowanym w „Monitorze Polskim” znalazło się nazwisko naukowca, który zmarł w 2025 roku. Kancelaria Prezydenta potwierdza błąd i zapowiada jego korektę, wskazując na brak informacji na etapie procedowania wniosku.

Decyzja opublikowana z błędem. Na liście profesorów znalazła się zmarła osoba
W „Monitorze Polskim” opublikowano postanowienie prezydenta o nadaniu tytułów profesorskich. Wśród kilkudziesięciu nazwisk znalazła się osoba, która zmarła w 2025 roku. Kancelaria Prezydenta potwierdza błąd i zapowiada jego korektę.
Nazwisko zmarłego naukowca w oficjalnym dokumencie
Chodzi o dr. hab. Macieja Chałubińskiego, specjalistę w dziedzinie alergologii, chorób wewnętrznych i immunologii, związanego z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi. Naukowiec zmarł w sierpniu 2025 roku w wieku 48 lat.
Mimo publicznie dostępnych informacji o jego śmierci, nazwisko znalazło się w dokumencie z 18 lutego 2026 roku, dotyczącym nadania tytułów profesorskich. Publikacja ukazała się w ubiegłym tygodniu w oficjalnym dzienniku urzędowym.
Kancelaria Prezydenta tłumaczy, jak doszło do sytuacji
Po ujawnieniu sprawy Kancelaria Prezydenta odniosła się do publikacji. W komunikacie przekazano, że trwają działania mające na celu skorygowanie dokumentu.
„Zaistniała sytuacja ma charakter niezamierzony i wynika z braku przekazania stosownej informacji na etapie procedowania wniosku” – poinformowało Biuro Mediów i Listów Prezydenta.
Oznacza to, że na etapie przygotowania dokumentacji nie uwzględniono informacji o śmierci naukowca.
Prawo jasno określa zasady. Tytuł nie może być nadany pośmiertnie
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, tytuł profesora może być nadany wyłącznie osobie żyjącej. Procedura nadania tytułu kończy się podpisaniem postanowienia przez prezydenta oraz jego publikacją w „Monitorze Polskim”.
Podstawą prawną jest ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz.U. 2018 poz. 1668), która reguluje tryb nadawania tytułów naukowych.
W praktyce oznacza to, że dokument zawierający takie nazwisko musi zostać poprawiony zgodnie z procedurami administracyjnymi.
Warszawa: publikacje w „Monitorze Polskim” pod lupą
Sprawa zwróciła uwagę na proces publikacji dokumentów urzędowych w Warszawie, gdzie znajduje się Kancelaria Prezydenta oraz redakcja „Monitora Polskiego”. To właśnie tam przygotowywane i ogłaszane są decyzje o charakterze państwowym.
Eksperci zajmujący się procedurami administracyjnymi wskazują, że kluczowe znaczenie ma obieg informacji między instytucjami. Każdy etap – od wniosku po publikację – wymaga aktualnych danych.
W praktyce podobne sytuacje zdarzają się rzadko, ale pokazują, jak ważna jest weryfikacja informacji przed publikacją dokumentów o randze państwowej.
Jak wygląda procedura nadawania tytułu profesora
Proces nadania tytułu profesora jest wieloetapowy. Wniosek przechodzi przez instytucje naukowe, a następnie trafia do prezydenta, który podejmuje ostateczną decyzję.
Każdy etap powinien uwzględniać aktualny status kandydata. Brak aktualizacji danych może prowadzić do sytuacji, w której decyzja nie odpowiada rzeczywistemu stanowi faktycznemu.
Dlatego w takich przypadkach konieczne jest formalne skorygowanie dokumentu i usunięcie błędu z obiegu prawnego.
Co to oznacza dla Ciebie? Jak działają decyzje urzędowe
Choć sprawa dotyczy środowiska naukowego, pokazuje szerszy mechanizm działania administracji:
– Dokumenty urzędowe mogą być korygowane, jeśli zawierają błędy
– Każda decyzja musi być zgodna ze stanem faktycznym w momencie jej wydania
– Obieg informacji między instytucjami ma kluczowe znaczenie
– Publikacja w „Monitorze Polskim” nadaje decyzji charakter oficjalny
– Błędy są usuwane w ramach procedur administracyjnych
W praktyce oznacza to, że nawet oficjalne dokumenty mogą wymagać korekty, jeśli pojawią się nieścisłości.

Inżynier gastronomii i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.