Czy ogród stanie się luksusem? W niektórych miejscowościach Mazowsza wody zabraknąć, w Warszawie rachunek zaskoczy

Susza i nadchodzące upały blisko 40 stopni stawiają mieszkańców Mazowsza przed dwoma różnymi problemami naraz. W wielu gminach regionu podlewanie ogrodu może już skończyć się realną karą finansową. W Warszawie zakazu nie ma, ale od połowy lipca podlewanie trawnika będzie po prostu wyraźnie droższe niż rok temu.

Stos banknotów na biurku | Zdjęcie poglądowe. Fot. Warszawa w Pigułce.
Stos banknotów na biurku | Zdjęcie poglądowe. Fot. Warszawa w Pigułce.

24 gminy, realne kary

24 gminy na Mazowszu wprowadziły formalne zakazy podlewania trawników, ogrodów czy napełniania basenów wodą z sieci, w całym kraju jest ich już 75 – Dębe Wielkie, Celestynów, Radzymin, Brwinów, Wiśniew. W gminie Świercze w powiecie pułtuskim zakaz obowiązuje od 6:00 do 23:00, egzekucją zajmuje się Zakład Usług Wodnych w Mławie. Liw wprowadził „bezwzględny zakaz” od piątku do niedzieli, do końca sierpnia. Dębe Wielkie – godziny 18-21. Brwinów – 15-24.

W Świerczu latem do 4,5 tys. stałych mieszkańców dołącza nawet tysiąc właścicieli domków letniskowych. Mimo przebudowy dwóch stacji uzdatniania wody, w każdy weekend bez wody zostaje 700 osób. Piaseczno mówi o „drastycznym, niemal dwukrotnym wzroście zapotrzebowania” w ostatnich tygodniach – to już nie kwestia dyscypliny mieszkańców, po prostu woda fizycznie się kończy.

Sześć tygodni bez deszczu

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podaje prostą regułę: w polskim klimacie wystarczy 6 tygodni bez opadów, żeby rozwinęła się susza. Od początku maja są rejony centralnej Polski, gdzie nie spadła ani kropla. Ponad 60 proc. rzek w kraju ma teraz niski stan wody.

Na Mazowszu nakładają się trzy rodzaje suszy naraz – meteorologiczna, rolnicza i hydrologiczna, ta ostatnia dotyczy między innymi zlewni Radomki. Parowanie w ostatnim miesiącu wynosiło około 100 mm. Więcej niż spadło deszczu, nawet tam, gdzie opady były intensywniejsze.

Gruba Kaśka pracuje od 1964 roku

Stolica ma inny problem niż reszta regionu – tu po prostu woda nie jest brana z Wisły, a spod jej dna. „Gruba Kaśka”, największa studnia infiltracyjna w Europie, działa od 1964 roku. 15 drenów ułożonych na głębokości około 7 metrów pod piaszczystym dnem rzeki czerpie wodę, która przefiltrowała się naturalnie przez warstwę piasku.

W sierpniu 2025 roku poziom Wisły przy warszawskich Bulwarach spadł do rekordowo niskich 6 centymetrów, najniższego wyniku w historii pomiarów. MPWiK podaje, że dostawy do kranów nie zostały wtedy zakłócone ani na chwilę. Miasto ma jeszcze drugie źródło – Zalew Zegrzyński, zasilany przez Narew i Bug.

16,03 zł za metr sześcienny od 12 lipca

Od 12 lipca 2026 roku rusza ostatni etap trzyletniej podwyżki taryf MPWiK. Stawka za wodę i ścieki: 16,03 zł za metr sześcienny (6,35 zł wody, 9,68 zł ścieków), 7,6 proc. więcej niż rok temu. Cykl zaczął się w lipcu 2024 roku od 13,72 zł.

Trzy lata, niemal 40 proc. w górę. Względem 2018 roku, gdy płaciliśmy 9,85 zł, różnica wynosi już 62,7 proc.

Statystyczny mieszkaniec zużywa średnio 3,85 m³ wody miesięcznie – to kilkanaście złotych więcej na osobę. Rodzina czteroosobowa odczuje to w skali roku jako kilkaset złotych więcej niż dwa lata temu. A do tego upały, czyli dodatkowe litry na podlewanie ogrodu.

Porada na koniec: sprawdź lokalne przepisy

Strona urzędu gminy – to pierwsze miejsce, gdzie warto zajrzeć, jeśli wodociąg w okolicy opiera się na lokalnych studniach. Zakaz i konkretne godziny mogą już obowiązywać, a złamanie go w niektórych gminach kończy się realną karą, nie tylko upomnieniem. Michałowice, Nieporęt, Raszyn, Serock, Wieliszew, Piastów, Pruszków – te gminy obsługuje MPWiK, więc nowe stawki od 12 lipca dotyczą ich mieszkańców tak samo jak warszawiaków.

Podlewanie wcześnie rano albo późnym wieczorem ogranicza parowanie i odciąża sieć w godzinach szczytowego poboru, nawet bez formalnego zakazu. Zbierana deszczówka działa niezależnie od jakichkolwiek ograniczeń wodociągowych, a przy okazji odciąża domowy budzet.

W stolicy zakazu nie ma. Jest tylko wyższa cena za każdy metr sześcienny od 12 lipca – a regularnie podlewany, większy trawnik w lecie to rachunek, który potrafi zaskoczyć.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl