Czy rodzice mogą nie posyłać dziecko do szkoły, jeżeli uznają to za niebezpieczne?
Takie pytanie padło na konferencji dotyczącej szkolnictwa. Minister Dariusz Piontkowski odpowiedział jednoznacznie.
– Szkoły powinny wrócić do tradycyjnego sposobu nauczania, a rodzice są zobowiązani do tego, by ich dzieci spełniały obowiązek szkolny, bądź obowiązek nauki – powiedział Minister Edukacji.
– Rodzic nie jest epidemiologiem. W procesie decyzyjnym dotyczącym sposobu funkcjonowania szkół włączyliśmy Inspekcję Sanitarną. Tam znajdują się fachowcy, którzy będą określali w jakich sytuacjach pobyt w szkole jest bezpieczny, a w jakich nie – dodał.
Szef resortu edukacji dodał, że w nowych zaleceniach nie ma obowiązku zasłaniania ust i nosa podczas zajęć, ale jeżeli uczeń będzie chciał, nie będzie przeciwwskazań. Ponadto uczniowie będą myć ręce po przyjściu do szkoły, a korytarze będą dezynfekowane. Dzieci nie powinny przynosić dużej liczby przedmiotów do placówki.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
