Dostałeś mandat SMS-em? To może być oszustwo. GITD ostrzega

Oszuści coraz częściej wyłudzają pieniądze od kierowców, podszywając się pod CANARD i GITD. Fałszywe mandaty trafiają nie tylko w SMS-ach i e-mailach, ale także w tradycyjnych listach, a jedna nieuwaga może oznaczać utratę pieniędzy lub danych.

Fot. Pixabay / Warszawa w Pigułce

Fałszywe mandaty coraz częstsze. Oszuści podszywają się pod CANARD i GITD

Kierowcy w całej Polsce muszą zachować szczególną ostrożność. Oszuści coraz częściej wyłudzają pieniądze, podszywając się pod Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) oraz Główny Inspektorat Transportu Drogowego. W grę wchodzą nie tylko fałszywe SMS-y i e-maile, ale także tradycyjna korespondencja listowna, która na pierwszy rzut oka może wyglądać wiarygodnie.

Fałszywe SMS-y i e-maile z „mandatem”

Jednym z najczęściej stosowanych schematów są wiadomości SMS, w których jako nadawca widnieje CANARD lub ITD. W treści pojawia się informacja o rzekomym mandacie, zazwyczaj na niewielką kwotę, oraz link do „rządowej” strony, przez którą należy dokonać płatności. Adresy tych stron są fałszywe i często zawierają literówki, np. „govcanard”. Charakterystyczne jest też brak polskich znaków oraz presja czasu, np. 24 godziny na zapłatę.

Podobnie wyglądają wiadomości e-mail. Oszuści informują w nich o przekroczeniu prędkości i konieczności opłacenia mandatu w ciągu 72 godzin. Jedyną wskazaną formą płatności jest szybki przelew internetowy przez podany link. To ważny sygnał ostrzegawczy – prawdziwe instytucje państwowe nie działają w ten sposób.

Fałszywe listy trafiają do skrzynek pocztowych

Coraz częściej kierowcy otrzymują także tradycyjne listy. W takiej korespondencji znajduje się rzekome zdjęcie z fotoradaru, opis miejsca i czasu wykroczenia oraz numer konta do wpłaty. Dołączany bywa także fałszywy adres e-mail CANARD. Tego typu pisma mają wywołać poczucie autentyczności i skłonić do szybkiej zapłaty bez sprawdzania szczegółów.

Jak wygląda prawdziwa procedura CANARD

Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym przypomina, że pierwsza przesyłka wysyłana do właściciela lub posiadacza pojazdu nie jest mandatem. Po zarejestrowaniu wykroczenia CANARD przesyła formularze, które służą ustaleniu, kto faktycznie prowadził pojazd. Dopiero na dalszym etapie możliwe jest wystawienie mandatu.

Każdy mandat karny wystawiany przez CANARD posiada indywidualny numer rachunku bankowego. Płatności można dokonać w banku, na poczcie lub za pośrednictwem bankowości elektronicznej, ale nigdy poprzez link przesłany w SMS-ie lub e-mailu.

Najważniejsza zasada: brak linków do płatności

Główny Inspektorat Transportu Drogowego podkreśla jednoznacznie, że nigdy nie wysyła linków do opłacenia grzywny. Każda wiadomość zawierająca odnośnik do szybkiej płatności powinna być traktowana jako próba oszustwa.

W razie wątpliwości co do autentyczności korespondencji zaleca się kontakt bezpośrednio z CANARD lub z infolinią pod numerem 22 220 45 00, czynną w dni robocze.

Co zrobić z podejrzanym SMS-em lub e-mailem

Podejrzane wiadomości SMS można bezpłatnie zgłaszać na numer 8080, przekazując je do systemu CERT. W przypadku utraty danych, dostępu do bankowości lub środków finansowych należy niezwłocznie skontaktować się z bankiem, zgłosić sprawę na policję oraz poinformować CERT.PL.

Eksperci podkreślają, że ostrożność i dokładne sprawdzanie korespondencji to dziś najlepsza ochrona przed oszustami, którzy coraz częściej wykorzystują strach przed mandatem i presję czasu.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl