Dramat na Mokotowie. Służby odkryły ciało 7-miesięcznego niemowlęcia
W nocy z poniedziałku na wtorek w jednym z mieszkań na warszawskim Mokotowie doszło do dramatycznego zdarzenia. Po siłowym wejściu policji i straży pożarnej do lokalu znaleziono martwe siedmiomiesięczne niemowlę, a sprawą zajęła się prokuratura.

Fot. Shutterstock
Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w jednym z mieszkań przy ulicy Modzelewskiego w Warszawie. Policja i straż pożarna musiały siłowo dostać się do lokalu po zgłoszeniu dotyczącym awantury domowej. W środku funkcjonariusze znaleźli siedmiomiesięczne niemowlę, które nie żyło.
Zgłoszenie do służb wpłynęło około godziny 1 w nocy od jednego z sąsiadów. Na miejsce skierowano patrol policji oraz strażaków. Ponieważ nikt nie reagował na wezwania do otwarcia drzwi, podjęto decyzję o siłowym wejściu do mieszkania.
Po dostaniu się do środka funkcjonariusze znaleźli siedmiomiesięcznego chłopca bez oznak życia. W lokalu przebywało także dwoje opiekunów dziecka. Natychmiast podjęto próbę udzielenia pomocy, jednak przybyli na miejsce ratownicy medyczni stwierdzili zgon niemowlęcia.
Jak informuje TVN Warszawa, wszystko wskazuje na to, że dziecko nie żyło już od kilku godzin. Na jego ciele widoczne były ślady, które mogą mieć znaczenie dla prowadzonego śledztwa. Szczegółowe okoliczności tragedii będą teraz wyjaśniane.
Opiekunowie dziecka zostali zatrzymani przez policję. Na obecnym etapie służby nie udzielają dodatkowych informacji. Sprawą zajmie się prokuratura, która ma przekazać kolejne komunikaty po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych, w tym sekcji zwłok niemowlęcia.
Śledczy badają, co doprowadziło do śmierci dziecka i czy doszło do zaniedbania lub przestępstwa.

Kucharz z dyplomem, pracował w wielu renomowanych restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.