Dramat w Łazienkach Królewskich. Nurogęś zginęła pożarta przez wielką rybę, 10 piskląt walczy o przetrwanie

W Łazienkach Królewskich doszło do smutnego zdarzenia, które poruszyło miłośników przyrody. Samica nurogęsi pojawiła się w parku z 11 pisklętami. Chwilę później zwykła wędrówka młodej rodziny zamieniła się w dramat. Po wejściu na staw matka została zaatakowana przez dużą rybę i zginęła. Osierociła swoje młode.

Fot. Zarząd Zieleni Warszawy

Jak przekazały Łazienki Królewskie, pracownicy parku natychmiast zareagowali. Na miejsce wezwano Eko Patrol Straży Miejskiej w Warszawie. W działania włączyli się także ornitolog oraz pracownicy Łazienek. Rozpoczęła się szybka akcja ratunkowa, bo bez opieki matki pisklęta miały niewielkie szanse na bezpieczne przetrwanie.

Udało się odłowić 9 młodych nurogęsi. Zostały zabezpieczone i przewiezione do Ptasiego Azylu przy Warszawskim ZOO. Dziesiąte pisklę odnaleziono później na kanale. Zauważyła je wolontariuszka, dzięki czemu także ono otrzymało pomoc. Jednego młodego nie udało się uratować lub odnaleźć.

Przed opiekunami ptaków teraz kolejny trudny etap. Pracownicy Łazienek zapowiadają, że będą starali się znaleźć dla piskląt nową matkę adopcyjną. To dla nich największa szansa na dalszy rozwój w warunkach możliwie zbliżonych do naturalnych.

Akcja była stresująca, ale częściowo zakończyła się sukcesem. Łazienki Królewskie podziękowały wolontariuszkom, pracownikom Zarządu Zieleni Warszawy, pracownikom parku oraz strażnikom miejskim, którzy pomogli w ratowaniu młodych ptaków.

Nurogęsi od lat są jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli wiosny w tej części Warszawy. Gniazdują w rejonie Łazienek Królewskich, a po wykluciu piskląt prowadzą je w stronę Wisły. Tam młode mają lepsze warunki do życia i większą przestrzeń do żerowania.

Ich trasa bywa jednak niebezpieczna. Ptaki przemieszczają się przez Kanał Piaseczyński, okolice ulicy Myśliwieckiej i Czerniakowskiej, aż w kierunku Portu Czerniakowskiego i Wisły. W poprzednich sezonach dzięki pomocy ludzi udało się przeprowadzić nad rzekę niemal 150 młodych nurogęsi.

Tym razem natura pokazała swoje brutalne oblicze jeszcze zanim rodzina ruszyła w dalszą drogę. Dla ludzi obserwujących warszawskie nurogęsi to wyjątkowo przykra historia. Ale szybka reakcja służb i wolontariuszy sprawiła, że większość osieroconych piskląt dostała drugą szansę.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl