Dzieci mogą stracić dostęp do social mediów? Pierwsze zmiany już od 1 września 2026

Rząd przygotowuje nowe ograniczenia dla dzieci i internetu. Od 1 września w szkołach podstawowych ma obowiązywać zakaz używania telefonów komórkowych, a równolegle trwają prace nad ograniczeniem dostępu do mediów społecznościowych dla osób do 15. roku życia. Ministerstwo edukacji tłumaczy, że chodzi o ochronę dzieci przed hejtem, przemocą i szkodliwymi treściami w sieci. 

Mężczyzna w szoku trzymający telefon
Mężczyzna w szoku trzymający telefon. Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy użyciu Gemini)

Zakaz social mediów dla dzieci coraz bliżej. Rząd chce nowych ograniczeń już po wakacjach

Rząd przygotowuje kolejne zmiany dotyczące dzieci i internetu. Po zapowiedzi zakazu używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych pojawił się nowy plan – ograniczenie dostępu do mediów społecznościowych dla osób do 15. roku życia. Minister edukacji Barbara Nowacka potwierdziła, że trwają prace nad rozwiązaniami, które mają zwiększyć bezpieczeństwo najmłodszych w sieci.

Zmiany mają objąć całą Polskę, ale szczególnie mocno odczują je uczniowie dużych miast, gdzie korzystanie z TikToka, Instagrama czy Snapchata stało się codziennością już wśród dzieci z klas podstawowych.

Telefony znikną ze szkół podstawowych od 1 września

Barbara Nowacka w rozmowie na antenie TVN24 potwierdziła, że od 1 września 2026 r. w szkołach podstawowych zacznie obowiązywać zakaz używania telefonów komórkowych. Resort edukacji zakończył już konsultacje projektu.

Według ministerstwa większość uwag dotyczyła doprecyzowania przepisów oraz sposobu egzekwowania nowych zasad w szkołach. Projekt ma w najbliższym czasie trafić do dalszych prac rządowych.

Nowe przepisy mają objąć uczniów szkół podstawowych w całym kraju. W praktyce oznacza to, że dzieci nie będą mogły korzystać z telefonów podczas zajęć i przerw, chyba że szkoła przewidzi wyjątki związane np. ze stanem zdrowia lub bezpieczeństwem.

Rząd chce ograniczyć media społecznościowe dla osób do 15. roku życia

Jeszcze większe emocje budzi zapowiedź ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci i młodzieży do 15. roku życia. Rząd analizuje rozwiązania testowane już m.in. w Australii i części państw Unii Europejskiej.

Chodzi przede wszystkim o TikToka, Instagrama, Facebooka, Snapchata oraz inne platformy społecznościowe, które dziś są dostępne praktycznie bez realnej kontroli wieku użytkownika.

Barbara Nowacka przyznała, że Polska chce działać wspólnie z innymi państwami UE. Powód jest prosty – pojedynczy kraj ma ograniczone możliwości walki z globalnymi platformami technologicznymi.

Rząd zakłada, że jednym z elementów systemu ma być europejski portfel tożsamości cyfrowej oraz unijna aplikacja do weryfikacji wieku użytkowników.

Warszawa już mierzy się z problemem uzależnienia dzieci od social mediów

Największe skutki nowych regulacji mogą być widoczne w Warszawie. Stolica pozostaje jednym z najbardziej „cyfrowych” miast w Polsce, a dzieci korzystają z telefonów i aplikacji społecznościowych praktycznie od najmłodszych lat.

Warszawskie szkoły już wcześniej zaczęły wprowadzać własne ograniczenia dotyczące smartfonów. W części placówek uczniowie oddają telefony przed lekcjami albo mogą korzystać z nich wyłącznie w wyznaczonych miejscach.

Nauczyciele ze stołecznych szkół zwracają uwagę, że problem dotyczy nie tylko rozproszenia podczas lekcji, ale również hejtu, przemocy psychicznej i publikowania kompromitujących materiałów w internecie.

W Warszawie rośnie też liczba interwencji psychologicznych związanych z uzależnieniem dzieci od internetu i mediów społecznościowych. Problem szczególnie nasilił się po pandemii oraz popularyzacji krótkich materiałów wideo.

Ratusz i część dyrektorów szkół od miesięcy apelowali o jednolite przepisy na poziomie krajowym. Powód był prosty – obecnie każda placówka stosuje własne zasady.

Rząd przyznaje: system nie będzie szczelny

Minister edukacji nie ukrywa, że nowe przepisy nie wyeliminują całkowicie problemu. Dzieci nadal będą próbowały omijać ograniczenia, podobnie jak ma to miejsce np. przy zakazie sprzedaży alkoholu nieletnim.

Mimo to rząd uważa, że regulacje są konieczne. Według ministerstwa nawet częściowe ograniczenie dostępu do szkodliwych treści może poprawić bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników internetu.

Największe zagrożenia wskazywane przez resort edukacji to:

  • dostęp dzieci do pornografii,
  • kontakt z przemocą i hejtem,
  • uzależnienie od krótkich treści wideo,
  • manipulacja algorytmami,
  • kontakt z niebezpiecznymi wyzwaniami internetowymi.

Kiedy nowe przepisy mogą wejść w życie?

Zakaz telefonów w szkołach podstawowych ma zacząć obowiązywać od 1 września 2026 r. Inaczej wygląda sytuacja z mediami społecznościowymi.

Barbara Nowacka przyznała, że wprowadzenie pełnego systemu kontroli wieku jeszcze w tym roku byłoby trudne. Powodem są kwestie technologiczne oraz konieczność współpracy na poziomie całej Unii Europejskiej.

Komisja Europejska już pod koniec kwietnia zaleciła państwom członkowskim przyspieszenie prac nad systemami weryfikacji wieku użytkowników internetu. Kraje UE mają wdrożyć odpowiednie rozwiązania do końca roku.

W praktyce oznacza to, że pierwsze realne ograniczenia dla mediów społecznościowych mogą pojawić się w Europie już w 2027 r.

Co to oznacza dla Ciebie? Rodzice będą musieli przygotować się na nowe zasady

  • Sprawdź, z jakich aplikacji korzysta dziecko i jakie dane tam udostępnia.
  • Włącz kontrolę rodzicielską na telefonie i w mediach społecznościowych.
  • Ustal domowe zasady korzystania z internetu i telefonu.
  • Rozmawiaj z dzieckiem o hejcie, manipulacji i zagrożeniach online.
  • Przygotuj się na możliwe ograniczenia dotyczące wieku użytkowników aplikacji.
  • Śledź komunikaty szkoły dotyczące nowych zasad korzystania z telefonów od września.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl