Europejski Bank Centralny ostrzega obywateli UE: trzymajcie gotówkę w domu. „W każdej chwili możecie stracić dostęp do konta”

Europejski Bank Centralny wydał oficjalne zalecenia dla wszystkich mieszkańców Unii Europejskiej. Ich przesłanie jest jasne: gotówka w domu to nie przesąd starszego pokolenia, ale podstawa bezpieczeństwa finansowego. Wydarzenia z ostatnich miesięcy pokazały, że płatności bezgotówkowe mogą przestać działać z dnia na dzień.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Gdy Berlin stanął w ciemnościach

3 stycznia 2026 roku mieszkańcy południowo-zachodnich dzielnic Berlina obudzili się w nowej rzeczywistości. Około 45 tys. gospodarstw domowych straciło dostęp do prądu po sabotażowym podpaleniu kabli wysokiego napięcia nad kanałem Teltow. Bankomaty przestały działać. Terminale płatnicze w sklepach zgasły. Aplikacje bankowe stały się bezużyteczne.

Ci, którzy mieli w portfelu banknoty, mogli kupić jedzenie i podstawowe produkty. Reszta została bez środków do życia na kilka dni. Sklepy w dzielnicach Lichterfelde, Zehlendorf i Wannsee przyjmowały wyłącznie gotówkę. Temperatura w mieszkaniach spadła do 7 stopni Celsjusza, gdy wyłączone systemy grzewcze przestały funkcjonować.

Prąd wracał powoli – najpierw do 20 tys. odbiorców, potem kolejnych. Pełne przywrócenie zasilania zajęło prawie tydzień. Władze Berlina uruchomiły punkty kryzysowe, wojsko dostarczyło 9 tys. litrów paliwa dla agregatów prądotwórczych. Do odpowiedzialności za atak przyznała się lewicowo-ekstremistyczna grupa Vulkangruppe.

60 milionów ludzi bez dostępu do pieniędzy

Jeszcze większa katastrofa dotknęła Półwysep Iberyjski. 28 kwietnia 2025 roku o godzinie 12:33 Hiszpania straciła nagle 15 GW mocy – to 60% zapotrzebowania całego kraju. W ciągu pięciu sekund system energetyczny się załamał. Portugalia, połączona z hiszpańską siecią, poszła w ślady sąsiada.

Madryt i Lizbona pogrążyły się w chaosie. Metro stanęło, ewakuowano pasażerów z pociągów. Sygnalizacja świetlna przestała działać. Ludzie utknęli w windach. Lotniska przeszły na zasilanie awaryjne. „Nic nie działa!” – krzyczeli zdenerwowani mieszkańcy, próbujący dostać się do domów bez działających domofonów.

Terminale płatnicze nie przyjmowały kart. Aplikacje bankowe nie łączyły się z serwerami. Gotówka była jedynym środkiem płatniczym przez 12 godzin. Ci, którzy nie mieli przy sobie banknotów, nie mogli kupić nawet butelki wody. Sklepy otwarte tylko dla klientów z gotówką widziały kolejki ludzi, którzy obawiali się, że blackout potrwa dłużej.

Awarie i ataki także w Polsce. To nie jest abstrakcja

Problem nie dotyczy wyłącznie Zachodu. Także w Polsce w ostatnich miesiącach doszło do serii incydentów, które pokazały, jak kruche są systemy oparte wyłącznie na energii i sieci teleinformatycznej. We wrześniu, październiku i listopadzie odnotowano kilka poważnych awarii oraz zdarzeń o charakterze sabotażowym.

We wrześniu 2025 roku mieszkańcy części Mazowsza i województwa łódzkiego zmagali się z wielogodzinnymi przerwami w dostawie prądu po awarii infrastruktury przesyłowej. W wielu miejscowościach nie działały bankomaty, sklepy przechodziły na tryb gotówkowy, a stacje paliw wstrzymywały sprzedaż. Operatorzy sieci potwierdzali, że przyczyną była kombinacja przeciążenia systemu i uszkodzeń technicznych.

Październik przyniósł kolejne problemy. W kilku miastach doszło do awarii sieci telekomunikacyjnych, które na kilka godzin odcięły użytkowników od internetu mobilnego i bankowości elektronicznej. Klienci banków zgłaszali brak możliwości logowania do aplikacji, niedziałające płatności kartą i problemy z autoryzacją transakcji. W części sklepów ponownie obowiązywała wyłącznie gotówka.

Największe zaniepokojenie wzbudziły jednak wydarzenia z listopada. Wówczas służby potwierdziły próby ingerencji w infrastrukturę krytyczną, w tym elementy sieci energetycznej i systemów sterowania. Choć nie doszło do długotrwałych blackoutów, incydenty uruchomiły procedury kryzysowe i pokazały, że Polska również znajduje się w obszarze podwyższonego ryzyka. Jak informowały instytucje państwowe, zagrożenia miały charakter hybrydowy i wymagały współpracy służb energetycznych, telekomunikacyjnych oraz cyberbezpieczeństwa.

Te zdarzenia nie sparaliżowały kraju, ale były czytelnym sygnałem ostrzegawczym. Wystarczy kilka godzin bez prądu lub sieci, by płatności cyfrowe przestały istnieć. Dla wielu osób była to pierwsza realna sytuacja, w której gotówka przestała być reliktem przeszłości, a stała się jedynym działającym środkiem płatniczym.

„Koło ratunkowe” systemu finansowego

Europejski Bank Centralny obserwował te wydarzenia z niepokojem. We wrześniu 2025 roku instytucja opublikowała raport o wymownym tytule: „Zachowaj spokój i noś przy sobie gotówkę”. Dokument wprost stwierdza, że banknoty i monety pełnią rolę zapasowego koła systemu płatniczego.

Płatności cyfrowe są szybkie, wygodne i bezpieczne – dopóki działa prąd i internet. Gdy któryś z tych elementów zawodzi, karty i aplikacje stają się bezużyteczne. Gotówka nie ma takich ograniczeń. Działa bez prądu, bez internetu, bez terminali i serwerów.

Analiza EBC pokazuje, że podczas pandemii COVID-19, inwazji Rosji na Ukrainę i regionalnych awarii prądu gwałtownie rósł popyt na banknoty. Ludzie reagowali na niepewność, tworząc własne rezerwy płynności. W krajach graniczących z Ukrainą i Rosją liczba wypłat gotówki skoczyła zaraz po wybuchu wojny.

Cyberatak może sparaliżować banki na dni

Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, już w 2024 roku ostrzegał przed realnymi zagrożeniami. „Jesteśmy krajem frontowym, a gotówka pełni rolę, której nic nie może zastąpić w sytuacji ataku cybernetycznego. Kiedy obejmie on wszystkie formy płatności bankowych, wtedy pozostaje tylko gotówka” – mówił szef NBP.

Nie chodzi tylko o awarie prądu. Cyberataki na infrastrukturę bankową mogą zablokować dostęp do kont na dni. Sabotaż wobec operatorów telekomunikacyjnych wyłącza możliwość logowania do aplikacji. Awarie serwerów payment service providers zamykają dostęp do kart. Gotówka w takich sytuacjach pozostaje jedynym działającym środkiem płatniczym.

Eksperci finansowi podkreślają jeszcze jeden aspekt. Banknoty zapewniają anonimowość i niezależność. Cyfrowe płatności zostawiają ślad, a dostęp do kont może zostać ograniczony przez bank, urząd skarbowy czy inne instytucje. Gotówka daje autonomię, której nie można odebrać za pomocą kliknięcia myszką.

Ile gotówki trzymać w domu?

Holandia, Austria i Finlandia zalecają swoim obywatelom posiadanie 70-100 euro na osobę. To kwota wystarczająca na przeżycie 72 godzin – zakup jedzenia, leków, podstawowych produktów. W Szwecji i Niemczech rekomendacje są bardziej konserwatywne.

Niemcy sugerują posiadanie gotówki pozwalającej rodzinie na funkcjonowanie przez kilka dni. W praktyce przyjmuje się, że 500 euro na rodzinę to rozsądne minimum. Szwedzkie władze rekomendują rezerwę na tydzień – żywność, leki, paliwo do samochodu.

Psycholog biznesu Izabela Kielczyk tłumaczy, że nie chodzi o wielkie sumy. „Czasem wystarczy niewielka kwota, tyle, by przeżyć 2-3 dni, może tydzień. Już taka suma może dać psychologiczne poczucie bezpieczeństwa” – wyjaśnia ekspertka w rozmowie z Interią Biznes.

Kwota zależy od indywidualnej sytuacji. Przedsiębiorcy potrzebują gotówki na bieżące rozliczenia. Rodziny z małymi dziećmi – na nieprzewidziane wizyty u lekarza. Seniorzy – na leki i podstawowe zakupy. Ważne, by trzymać pieniądze w małych nominałach – łatwiej nimi płacić, gdy terminale nie działają.

Polska przygotowuje obywateli na kryzys

Polskie władze nie pozostają bierne. W grudniu 2025 roku Poczta Polska rozpoczęła dystrybucję „Poradnika bezpieczeństwa” opracowanego przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Do 15 stycznia 2026 roku mieszkańcy województw lubelskiego, podlaskiego i warmińsko-mazurskiego otrzymali swoje egzemplarze. Pozostałe regiony dostają broszury sukcesywnie.

Poradnik zawiera konkretne zalecenia dotyczące przygotowania na sytuacje kryzysowe. Wśród nich znajduje się apel o posiadanie gotówki w małych nominałach. Dokument podkreśla, że przy braku prądu i internetu karty oraz aplikacje przestają działać, a banknoty pozostają jedynym środkiem płatniczym.

RCB zaleca przechowywanie gotówki w wodoodpornym etui razem z dokumentami, kartą kontaktową i podstawowymi lekami. To część szerszego zestawu kryzysowego, który powinien pozwolić rodzinie na funkcjonowanie przez 72 godziny bez dostępu do prądu, wody i sklepów.

Gdy świat cyfrowy przestaje działać

Karol Słobodzian, ekspert finansowy, zwraca uwagę na rosnącą świadomość Polaków. „Żyjemy w świecie, w którym pieniądz cyfrowy zostawia ślad, a dostęp do naszych kont może zostać ograniczony przez urząd skarbowy, bank czy inne instytucje. Gotówka daje niezależność i anonimowość, które dla wielu osób są coraz cenniejsze. Cyfrowe płatności są wygodne, ale gotówka to plan B, który warto mieć” – tłumaczy.

Berlińska awaria w styczniu 2026 roku pokazała, jak szybko może zapaść decyzja o blackoucie. Żadne ostrzeżenie, żaden czas na przygotowanie. Ludzie, którzy spali spokojnie w piątkowy wieczór, obudzili się w sobotę bez prądu, ogrzewania i dostępu do pieniędzy.

Hiszpański blackout udowodnił, że nawet nowoczesne systemy energetyczne mogą zawieść na kilkanaście godzin. Miliony ludzi bez możliwości zapłaty kartą, bez dostępu do bankomatów, bez aplikacji bankowych. Tylko ci z gotówką w portfelu mogli normalnie funkcjonować.

Jak zabezpieczyć się na wypadek kryzysu?

Trzymaj rezerwę gotówki w domu – minimum 500-1000 zł na rodzinę, w małych nominałach (20, 50, 100 zł). Unikaj banknotów 200 i 500 zł – trudniej nimi zapłacić przy braku wydawania reszty.

Przechowuj pieniądze w bezpiecznym miejscu – wodoodporne etui, metalowa puszka, domowa szafka niedostępna dla dzieci. Nie chowaj wszystkich oszczędności w jednym miejscu.

Zawsze noś przy sobie trochę gotówki – minimum 100-200 zł w portfelu. To pozwoli Ci kupić jedzenie, leki lub paliwo, gdy terminale przestaną działać.

Uzupełnij zestaw kryzysowy – oprócz gotówki potrzebujesz: kopiów dokumentów na papierze, listy kontaktów (telefony zapisane ręcznie, nie tylko w smartfonie), latarki z bateriami, małej apteczki, zapasu wody i jedzenia na 3 dni.

Nie polegaj wyłącznie na kartach i aplikacjach – awarie się zdarzają, a ich skala może być większa niż przypuszczasz. Gotówka to jedyny środek płatniczy działający zawsze i wszędzie.

Rozmawiaj z rodziną o planie awaryjnym – ustalcie miejsce spotkania, gdyby zabrakło prądu i internetu. Zapisz ważne numery telefonów na kartce – gdy smartfon się rozładuje, nie będziesz mógł zadzwonić po pomoc.

Gotówka nie zniknie

Europejski Bank Centralny zapewnia, że banknoty i monety euro pozostaną dostępne. Planowane cyfrowe euro ma je uzupełniać, nie zastępować. Strategia EBC zakłada, że każdy obywatel powinien mieć swobodę wyboru między płatnościami cyfrowymi a gotówką – zarówno teraz, jak i w przyszłości.

Krajowe banki centralne będą nadal świadczyć bezpłatne usługi gotówkowe. Banknoty pozostaną prawnym środkiem płatniczym w całej strefie euro. Przedsiębiorcy nie mogą odmówić przyjęcia zapłaty gotówką od konsumentów – takie prawo gwarantuje art. 32 ustawy o Narodowym Banku Polskim.

W Polsce limit dla płatności gotówkowych między przedsiębiorcami wynosi 15 tys. zł dla jednej transakcji. Powyżej tej kwoty wymagany jest przelew bankowy. Dla konsumentów nie ma żadnych ograniczeń – mogą płacić gotówką za wszystko, niezależnie od wartości zakupu.

Berlińska awaria, hiszpański blackout i ostrzeżenia Europejskiego Banku Centralnego układają się w jeden obraz. Cyfrowe płatności to przyszłość, ale gotówka to bezpieczeństwo. Nie można polegać wyłącznie na systemach, które wymagają prądu i internetu. Bo gdy te dwa elementy przestają działać, banknoty pozostają jedynym środkiem płatniczym, który nie zawodzi.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl