Fatalne wieści dla palaczy. Zacznie się już w 2027 roku
Ministerstwo Finansów opublikowało na stronie Rządowego Centrum Legislacji projekt nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym, który może mocno uderzyć w kieszenie palaczy. Nową ceną będzie 40 zł.

Fot. Warszawa w Pigułce
Luka prawna, którą resort chce zamknąć
Przez lata wkłady do wielorazowych e-papierosów funkcjonowały w szarej strefie podatkowej. Część z nich formalnie mieściła się w definicji samego e-papierosa i była opodatkowana, ale znaczna część – nie. Producenci i importerzy szybko odkryli, że sprzedaż wkładów jako osobnych produktów pozwala ominąć akcyzę lub przynajmniej istotnie ją zminimalizować. Teraz Ministerstwo Finansów chce tę furtkę zamknąć.
Projekt wprowadza nową kategorię wyrobów akcyzowych – wkładów do wielorazowych e-papierosów lub urządzeń wielofunkcyjnych. Zaliczone do niej mają być wszystkie zbiorniki na płyn, kartridże, wymienne pojemniki, a nawet puste zbiorniki przeznaczone do samodzielnego napełnienia. Stawka: 40 zł za sztukę – tyle samo, ile wynosi obecnie akcyza na jednorazowe e-papierosy i wielofunkcyjne urządzenia do waporyzacji.
Ministerstwo Finansów nie kryje intencji: „Każdy nowo pojawiający się wyrób na rynku będzie obejmowany przepisami, aby nie dopuścić do sytuacji, w której na rynku istnieją wyroby nieobjęte akcyzą” – oświadczył resort w uzasadnieniu projektu.
Ile zapłaci użytkownik? Rachunek jest prosty
Żeby zrozumieć skalę podwyżki, warto spojrzeć na liczby. Standardowy wkład do wielorazowego e-papierosa ma pojemność ok. 2 mililitrów płynu. Akcyza od płynu wynosi w 2026 roku 1,44 zł za mililitr, co oznacza, że dotychczasowy podatek od przeciętnego wkładu sięgał niecałych 3 zł. Po planowanej zmianie do tej kwoty dojdą 40 zł akcyzy na sam wkład oraz VAT naliczany od wyższej podstawy. W praktyce ceny wkładów mogą wzrosnąć o kilkadziesiąt złotych na sztukę.
Dla osoby regularnie wymieniającej wkład co kilka dni oznacza to koszt rzędu kilkuset złotych miesięcznie wyłącznie z tytułu podatku – jeśli sklepy przełożą całość obciążenia na cenę detaliczną, a wszystko wskazuje na to, że tak właśnie się stanie.
Rynek, którego dotyczy zmiana, nie jest marginalny. Z e-papierosów korzysta w Polsce ok. 4,8% dorosłych Polaków według danych Polskiej Akademii Nauk, a roczna wartość tego rynku szacowana jest na ok. 2 mld zł. Ministerstwo Finansów liczy, że nowe przepisy przyniosą budżetowi ok. 414 mln zł rocznie.
Nie wszystko idzie pod topór – doły i bazy bez akcyzy
W projekcie znalazły się wyjątki, które część użytkowników może odetchnąć z ulgą. Wielorazowe e-papierosy przystosowane do wymiany wkładów – tzw. doły i bazy – mają zostać zwolnione z akcyzy. To urządzenia będące de facto tylko obudową z baterią, które dopiero po włożeniu wkładu stają się funkcjonalne. Resort uznał, że skoro wkład sam w sobie będzie opodatkowany, nakładanie daniny dwa razy na tę samą transakcję mijałoby się z celem.
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku urządzeń wielofunkcyjnych – te pozostają objęte akcyzą bez wyjątku, niezależnie od tego, czy mają wkłady wymienne, czy zbiorniki zamontowane na stałe. Jak wyjaśniło MF, urządzenia wielofunkcyjne służą do waporyzacji nie tylko płynu do e-papierosów, ale też wyrobów nowatorskich – dlatego nie mogą korzystać z analogicznego zwolnienia.
Bez zmian pozostaje również akcyza na jednorazowe e-papierosy – nadal 40 zł za sztukę – oraz zasady opodatkowania płynu zawartego we wkładach.
Ekspert: chaos regulacyjny i ryzyko powrotu do tradycyjnych papierosów
Nowe przepisy budzą wątpliwości wśród prawników i analityków rynku. Krzysztof Flis, doradca podatkowy w kancelarii Baker McKenzie, ocenił w rozmowie z Portalem Spożywczym, że kolejne zmiany akcyzowe na rynku e-papierosów wskazują przede wszystkim na brak koordynacji między Ministerstwem Finansów a Ministerstwem Zdrowia. Zwrócił też uwagę, że opodatkowanie pustych zbiorników jest rozwiązaniem nowatorskim – prawdopodobnie precedensem w skali całej Unii Europejskiej.
Flis wskazuje też na ryzyko niezamierzonych skutków fiskalnych: wzrost kosztów użytkowania urządzeń wielorazowych może skłonić część konsumentów do powrotu do tradycyjnych papierosów lub poszukiwania produktów w szarej strefie. Obydwa scenariusze byłyby sprzeczne z deklarowanymi przez rząd celami zdrowotnymi i fiskalnym.
Warto dodać, że opodatkowanie samych urządzeń do waporyzacji – oddzielnie od płynu – Polska wprowadziła od 1 lipca 2025 roku, jako jeden z nielicznych krajów w UE. Planowane objęcie akcyzą wkładów, w tym pustych, stanowi według Flisa kolejny krok, który wpisuje się w ten sam kierunek, choć bez wyraźnej strategicznej spójności.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?
Projekt jest w fazie konsultacji i może jeszcze ulec zmianom. Według aktualnych planów Ministerstwa Finansów ma trafić pod obrady rządu w II kwartale 2026 roku. Następnie – po uchwaleniu przez Sejm – przepisy wejdą w życie po 6-miesięcznym vacatio legis, a przedsiębiorcy z branży dostaną dodatkowe 3 miesiące na dostosowanie się do nowych wymogów od dnia ogłoszenia ustawy w Dzienniku Ustaw. W praktyce może to oznaczać, że nowe ceny wkładów pojawią się na sklepowych półkach najwcześniej na początku 2027 roku.
Równolegle trwają też prace nad odrębnym projektem, który zakłada objęcie akcyzą e-papierosów działających na zasadzie indukcji elektromagnetycznej – to kolejna luka w przepisach, którą resort zamierza zamknąć.
Co to oznacza dla ciebie jako użytkownika?
Jeżeli korzystasz z wielorazowego e-papierosa z wymiennymi wkładami, masz kilka opcji do rozważenia przed ewentualnym wejściem przepisów w życie. Po pierwsze – sprawdź, czy twoje urządzenie należy do kategorii „dołu” lub „bazy”, czyli urządzenia bez stałego zbiornika. Jeśli tak, samo urządzenie nie zostanie objęte nowym podatkiem, ale wkłady już tak. Po drugie – rozważ przejście na systemy z refill, czyli samodzielnym napełnianiem zbiornika płynem kupionym osobno; płyn nadal podlega akcyzie liczonej od mililitrów, co może być korzystniejsze niż płacenie 40 zł za każdy wkład. Po trzecie – śledź postęp prac legislacyjnych; projekt jest nadal na etapie konsultacji i jego kształt może się zmienić. Aktualne informacje znajdziesz na stronie Rządowego Centrum Legislacji (legislacja.gov.pl).
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.