Filip Chajzer chory. „Dopadł mnie wirus”
Oprócz poszytej nogi dopadł mnie też wirus, ten który demokratycznie dopada teraz wszystkich – informuje Filip Chajzer przypominając, o sezonie zachorowań.

Autorstwa Ralf Lotys (Sicherlich), CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=72228987
Dziennikarz nie ma ostatnio szczęścia. Najpierw nadepnął nogą na szkło, co skończyło sie bolesnym zabiegiem, a teraz poinformował, że jest chory.
„W tej sytuacji myślę sobie tak: herbata zimowa (taka z całym światem) w kubasie do herbaty zimowej ma mniejsze szanse zabicia Cię niż białe wino w kieliszku do białego wina. Jednak abstrahując od grubości szkła – rzeczy trzeba odkładać na swoje miejsce. Banał ale ma sens.
Po całym dniu znajdowania rzeczom swoich miejsc potocznie zwanym sprzątaniem czuję ulgę, spokój i spełnienie. A teraz wracam do Emily” – napisał Filip Chajzer.
Tymczasem oddziały pediatryczne są pełne, a kolejki do lekarzy internistów i pediatrów bardzo długie. Mamy epidemię grypy, RSV i Covid-19, a liczba zachorowań to 300 tysięcy zakażeń tygodniowo. Naczelna Izba Lekarska przygotowała wytyczne dla pacjentów.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.