[HIT INTERNETU] Chciała sprzedać samochód. Ogłoszenie było tak zacne, że chcieli się żenić!

Wczoraj napisaliśmy artykuł o genialnym ogłoszeniu Pana Dominika: https://warszawawpigulce.pl/sprzedam-szybko-kurtke-zony-ogloszenie-na-warszawskiej-grupie-poplaczecie-sie-ze-smiechu/

Fot. Facebook

W komentarzu do poprzedniego artykułu na naszym fanpage napisała Pani Gosia:

„Nie chcę się chwalić, ale parę miesięcy temu sprzedawałam samochód i napisałam takie ogłoszenie:
„Bardzo fajne Volvo tylko w dobre ręce; poza pieniędzmi obowiązuje procedura adopcyjna, bo jednak dobry właściciel to podstawa… najlepiej posiadacz psa, inaczej bagażnik będzie się marnował.
Nie jestem zbyt obiektywna, bo mam słabość do Volvo od szóstego roku życia, a to już ładny kawał czasu, ale jest to samochód idealny do podróży rodzinnych / z psem. Jedyny problem, że u mnie już ani rodziny, ani psa, poza tym, z uwagi ma wiek, potrzebuję teraz kabrioletu (nie chcę, żeby o mnie mówiono ‚o, stara baba w kabriolecie’… przynajmniej przez najbliższe 5 lat;).
Zadałam sobie niezwykle dużo trudu, żeby znaleźć taki bez skórzanej tapicerki – po pierwsze słabo jest siedzieć na… no dobrze – bez indoktrynacji powiem, że skóra po 10 latach nie wyglada najlepiej, a moja tapicerka jest jak nówka-sztuka;)))
Z rzeczy miłych, to zaj**ista jest ta automatyczna skrzynia biegów (od razu powiem, że nie wiem, czy dobrą opcję* zaznaczyłam… były co najmniej trzy do wyboru, czyli co najmniej o dwie za dużo), i moc silnika też jest spoko; lubię czasem dodać gazu, a nawet pościgać się (zwykle wygrywam, albo, przynajmniej łeb w łeb idziemy, prawda, kolego z białego BMW, który skręciłeś w Beethoven’a, a mi kulsony chwilę później prawko na trzy miechy zabrały…?).
W ogóle dla wahających się, automaty ze wszech miar polecam – to jest mój pierwszy, bo przez 20 lat broniłam się przed tym, twierdząc, że automat to i małpa może prowadzić, a teraz nie chcę innego – raz, że stanie w korku nie jest takie upierdliwe, bo jedna nóżka odpoczywa, ale i jedną rękę ma się wolną, więc na luzie można np ciastko zjeść w trakcie jazdy, albo pizzę. A nawet sushi.
Jeśli czujecie się zachęceni, to proszę dzwonić i jazdy próbne umawiać. Auto rezyduje w okolicach Saskiej Kępy :)))

* przy pisaniu tego ogłoszenia wielu rzeczy nie rozumiałam, jak na przykład ‚gniazdo AUX’ albo ‚tempomat’ i ‚tempomat aktywny’. Mam tempomat, i owszem, ale żadnej aktywności nigdy nie przejawiał – żeby działał, muszę go włączyć… w sumie b. przydatne, zwłaszcza kiedy… nie, tego pisać nie będę – nie wiadomo, kto to czyta; )”

Powiem krótko – gdybym chciała matrymonialnie to wykorzystać, to mogłabym, bo ilość telefonów i wiadomości tekstowych TYLKO PO TO, ŻEBY MI POGRATULOWAĆ, i zaproponować spotkanie, była spora ; )))” – pisze Pani Gosia.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.