Im więcej strachu, tym wyższe ceny. Polacy ruszyli po nieruchomości za granicą
W mediach społecznościowych Filip Chajzer opublikował krótki, ale bardzo wymowny wpis. Przebywając obecnie w Hiszpanii, zauważył niepokojącą zależność, która – jak sam przyznał – jest i smutna, i prawdziwa.

Fot. Warszawa w Pigułce
„Może być pięknie? No i taniej już nie będzie. Im więcej newsów o sytuacji za wschodnią granicą, tym więcej telefonów tu w Hiszpanii z pytaniem o mieszkania czy domy. System regulacji naszego strachu jednocześnie precyzyjnie reguluje ceny. Im więcej się boimy, tym więcej kosztuje potencjalny spokój” – napisał.
Hiszpania znowu na celowniku Polaków
Jak twierdzi Chajzer, obserwowany w ostatnich miesiącach spokój na rynku nieruchomości w regionie Costa Blanca – w tym zwłaszcza w okolicach popularnego Benidorm – właśnie się kończy. Agenci, z którymi rozmawia, mówią wprost: wraca „gorączka kupowania”.
Powód? Nie tylko chęć zmiany klimatu czy stylu życia, ale przede wszystkim rosnący lęk o przyszłość. Polacy – zmęczeni inflacją, niestabilnością i napiętą sytuacją międzynarodową – coraz częściej szukają bezpieczeństwa… w metrach kwadratowych na południu Europy.
Emigracja lęku czy inwestycja w spokój?
Chajzer nie owija w bawełnę. W jego słowach pobrzmiewa refleksja nad mechanizmem, który w ostatnich latach napędza globalny rynek nieruchomości: im więcej strachu, tym większy popyt. A im większy popyt – tym wyższe ceny.
To zjawisko nie jest nowe, ale wyraźnie nasila się w sytuacjach napięcia społecznego i geopolitycznego. Dla wielu osób dom za granicą to nie tylko marzenie, ale też plan awaryjny – z dala od konfliktów, kryzysów i niepewności.
Czy Polacy znowu ruszą po nieruchomości w Hiszpanii?
Wszystko wskazuje na to, że tak. Dane rynkowe pokazują, że zainteresowanie Polaków zakupem mieszkań na Costa Blanca, Costa del Sol czy Majorce znowu rośnie. Szczególnie wśród tych, którzy:
-
planują częściową emigrację,
-
szukają inwestycji z myślą o wynajmie,
-
chcą mieć „drugi dom” w razie pogorszenia sytuacji w Polsce.
Co dalej?
-
Filip Chajzer z Hiszpanii zauważa: rośnie liczba Polaków szukających nieruchomości za granicą.
-
Strach przed niepewnością winduje ceny – to mechanizm, który działa precyzyjnie.
-
Agenci w Benidorm mówią o powrocie gorączki zakupów „na już”.
-
Dla wielu osób to nie luksus, lecz próba znalezienia poczucia bezpieczeństwa.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.