Jak zmienili się Polacy po lockdownie? Czy chętnie chodzą do kin i galerii?

„Wprost” sprawdził jak wygląda sytuacja z wizytami Polaków w miejscach publicznych. Okazuje się, że wcale nie tak chętnie wychodzą do kin, galerii handlowych, a jedzenie preferują wybierać na wynos. Częściej za to spotykają się z przyjaciółmi w domach.

Fot. Pixabay

Jak tłumaczy gazeta, mimo, że już od dłuższego czasu lockdown się skończył i można śmiało korzystać z ofert kin, restauracji, fryzjerów czy siłowni, wciąż liczba osób, które bywają w tych miejscach jest dużo mniejsza niż przed pandemią. Polacy cały czas unikają wyjść, chociaż można było spodziewać się masowych wyjść, które pomogłyby w odreagowaniu zamknięcia w domach.

„Wprost” informuje o badaniach przeprowadzonych przez BIG InfoMonitor na zlecenie Rejestru Dłużników, z których wynika, że aż 47%  Polaków zrezygnowało z wyjść do teatrów i kin. Tyle samo niechętnie wychodzi na zakupy do galerii handlowych. W czasie pandemii każdy musiał gotować sobie sam, weszło to w nawyk. 46% osób nie wybiera posiłków na mieście.

Galerie, fryzjerzy czy sklepy poczuły większy ruch tuż po odblokowaniu możliwości wyjść, jednak było to krótkotrwałe. Jeśli chodzi o kina, to większość osób nie ma potrzeby do nich wracać. Zastąpiły je portale serwisy streamingowe. Sam Netflix zyskał w ciągu tego roku aż 2,16 mln użytkowników. Jest to wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem o prawie 74%.

Analiza pokazuje, że najtrudniej było Polakom zrezygnować ze spotkań ze znajomymi. 38% teraz robi to równie często  jak wcześniej, a 7%- jeszcze częściej. Relacje osobiste poprawiły się ze względu na lockdown i pandemię, tak uważa 45% badanych. Aż 55% pytanych uważa, że dzięki COVID-19 ma więcej czasu dla siebie i najbliższych.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c