Kaloryfery pracują przez całą dobę. Za kilka miesięcy przyjdzie rachunek, którego się nie spodziewasz

Spółdzielnie mieszkaniowe biją na alarm i masowo rozsyłają pisma do lokatorów. Proszą o rozsądek, bo sami już wiedzą jedno: ta zima będzie kosztować. Ile dokładnie – dowiemy się wiosną, gdy przyjdą rozliczenia. I właśnie o te wiosenne rachunki wszyscy się boją najbardziej.

Fot. Warszawa w Pigułce

Takich zim nie było od lat. Zużycie ciepła szybuje w górę

Styczeń 2026 roku okazał się wyjątkowo ciężki. Mrozy, które w poprzednich sezonach zdarzały się może przez kilka dni, tym razem trwały tygodniami. Efekt jest prosty: Polacy mieszkający w blokach podłączonych do miejskich sieci ciepłowniczych odkręcali kaloryfery na „maksa” – i płacili za to grzejąc nie tylko własne mieszkania, ale i rachunki, które przyjdą za kilka miesięcy. Jak informuje „Fakt”, Spółdzielnia Mieszkaniowa „Nadodrze” w Głogowie opublikowała dane, które dobrze obrazują skalę problemu. „W styczniu w niektórych budynkach odnotowano nawet 20-30 proc. wyższe zużycie ciepła w porównaniu do stycznia ubiegłego roku” – poinformowała spółdzielnia swoich lokatorów. W całym okresie od lipca 2025 r. do końca stycznia zużycie było o ok. 12 proc. wyższe niż rok wcześniej. Dla spółdzielni, której roczne zużycie ciepła przez ostatnie łagodniejsze sezony wynosiło 312-330 tys. GJ, oznacza to, że bieżący sezon może zamknąć się wynikiem rzędu ok. 350 tys. GJ – istotnie powyżej normy. I choć to dane z jednego miasta, schemat powtarza się w całym kraju.

Ceny u dostawców spadły – ale to za mało, żeby odetchnąć

Jest i dobra wiadomość – tyle że bardzo relatywna. W Głogowie dostawca energii cieplnej obniżył stawki zakupu ciepła: zmniejszyła się zarówno opłata za gigadżul, jak i za moc zamówioną. Łącznie dało to obniżkę kosztów na poziomie do 10 proc. W normalnych okolicznościach byłby to wyraźny sygnał, że w rozliczeniu zobaczymy mniej. Tyle że ta zima to nie są normalne okoliczności. Gdy zużycie rośnie o 20-30 proc., żadna 10-procentowa obniżka ceny nie uratuje portfela. Spółdzielnia „Nadodrze” nie kryje obaw: wyraźnie zaznacza, że skala obniżki może nie zrównoważyć wzrostu zużycia i na razie nie planuje obniżania zaliczek. Najlepszym możliwym scenariuszem jest według niej zakończenie sezonu wynikiem zbliżonym do zera – czyli bez dopłat ani zwrotów. W obecnych warunkach to byłby sukces.

Problem leży w samym mechanizmie rozliczania ciepła. Zaliczki na centralne ogrzewanie ustalane są na podstawie średniego zużycia z ostatnich 3 sezonów – a te były wyjątkowo łagodne. W efekcie lokatorzy płacą co miesiąc kwoty liczone pod „ciepłe” zimy, a rzeczywiste koszty bieżącego sezonu są zupełnie inne. Różnicę zobaczymy w rozliczeniu rocznym – i to może być niemałe zaskoczenie. Komentatorzy na forach internetowych już teraz dzielą się konkretnymi kwotami. Jeden z lokatorów z Warszawy napisał, że otrzymał informację o konieczności dopłaty 1200 zł i od razu wie, na co pójdzie „trzynastka”.

Spółdzielnie uczą, jak grzać mądrze – bo stawka jest wysoka

W odpowiedzi na rosnące koszty zarządcy budynków w całej Polsce wysłali do mieszkańców obszerne poradniki. Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa „Ochota” zwraca uwagę na kilka rzeczy, które brzmią banalnie, a w praktyce mają realny wpływ na zużycie. „Zasłony i firanki powinny sięgać maksymalnie do parapetu nad grzejnikiem. Nie wolno zastawiać grzejnika meblami ani innymi elementami wyposażenia. Możemy również zainstalować ekran zagrzejnikowy – czyli specjalną folię aluminiową na styropianie, którą mocujemy za grzejnikiem” – to fragment poradnika WSM „Ochota”. Do tego rekomendacje dotyczące wietrzenia: krótko, intensywnie, z zakręconym kaloryferem. Żadnych uchylonych okien przy pracującym ogrzewaniu. To zresztą nie pierwsza i nie ostatnia spółdzielnia, która nawołuje do takich działań. Spółdzielnia SBM Grenadierów na Grochowie już od zeszłej zimy alarmuje, by odpowiednio zarządzać ciepłem. Przy windzie umieszczono porady, które wyjaśniają mieszkańcom, jak zaoszczędzić na ogrzewaniu.

Za tym wszystkim stoi prosta matematyka. W budynkach rozliczanych przez podzielniki ciepła lub liczniki każdy stopień i każda godzina pracy kaloryfera odbija się bezpośrednio na indywidualnym rachunku. Ale nawet tam, gdzie rozliczenie odbywa się proporcjonalnie do metrażu, wyższe zużycie w całym budynku podnosi wspólne koszty – i zwiększa ryzyko dopłat dla wszystkich.

Co z pomocą rządu? Bon ciepłowniczy – dla wybranych

Rząd przewidział wsparcie dla części gospodarstw domowych w postaci bonu ciepłowniczego. Przysługuje on osobom korzystającym z ciepła systemowego, które spełniają jednocześnie dwa warunki: mieszczą się w kryterium dochodowym (do 3272,69 zł miesięcznie dla jednoosobowego gospodarstwa, do 2454,52 zł na osobę w wieloosobowym) oraz płacą za ciepło co najmniej 170 zł za GJ netto. Kwoty wsparcia są zróżnicowane: 1000 zł przy cenie 170-200 zł/GJ, 2000 zł przy 200-230 zł/GJ i 3500 zł przy cenie powyżej 230 zł/GJ. Świadczenie nie podlega opodatkowaniu i nie trzeba go wykazywać w PIT. Wnioski na rok 2026 będzie można składać od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 r. w urzędzie gminy lub przez aplikację mObywatel. Program nie obejmuje natomiast właścicieli domów ogrzewanych gazem ani paliwami stałymi.

Jak nie dać się zaskoczyć wiosennym rozliczeniem

Sprawdź metodę rozliczenia ciepła w swoim budynku – to kluczowa informacja. Jeśli masz podzielnik lub licznik, twoje indywidualne zachowanie ma bezpośredni wpływ na rachunek. Jeśli buynek rozlicza się ryczałtowo od metrażu, oszczędzanie nadal zmniejsza łączny koszt sezonu i obniża ryzyko dopłat dla wszystkich lokatorów. Zadbaj o grzejniki – odsuń od nich meble i grube zasłony, rozważ montaż ekranu zagrzejnikowego (to koszt kilkunastu złotych w sklepach budowlanych). Wietrz krótko i intensywnie, zamykając wtedy zawór kaloryfera. W sypialniach wystarczy 18-19 stopni, w pokojach dziennych 20-21. Monitoruj na bieżąco swoje zużycie, jeśli twoja spółdzielnia udostępnia takie dane online – niektóre, jak głogowska „Nadodrze”, już to robią. Jeśli spełniasz kryteria bonu ciepłowniczego, pilnuj terminu składania wniosków od 1 lipca 2026 r. – informację o cenie ciepła u twojego dostawcy (w zł/GJ) znajdziesz na stronie spółdzielni lub bezpośrednio u dystrybutora ciepła.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl