Kasjerka nie dała Ci paragonu do ręki? Znane sieci zmieniają zasady gry. Klienci bez aplikacji mogą mieć ogromny problem

Początek 2026 roku przyniósł cichą, ale drastyczną zmianę przy kasach największych sieci handlowych w Polsce. Podczas gdy my wciąż przyzwyczajamy się do systemu kaucyjnego, giganci dyskontowi wykonali kolejny krok w stronę pełnej cyfryzacji. „Paragon znajdzie pani w aplikacji” – to zdanie, które w ostatnich tygodniach słyszy coraz więcej klientów. Dla młodego pokolenia to wygoda i ekologia, ale dla milionów seniorów i osób wykluczonych cyfrowo to prawdziwa bariera w dochodzeniu swoich praw. Czy sklep może odmówić wydania papierowego dowodu zakupu i co na to Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów?

Fot. Warszawa w Pigułce

Trend odchodzenia od papieru przyspieszył w drugiej połowie 2025 roku, kiedy to znowelizowane przepisy o VAT dały zielone światło dla szerszego stosowania e-paragonów bez konieczności pytania klienta o zgodę przy każdej transakcji, o ile wcześniej zaakceptował on regulamin w systemie lojalnościowym. Sklepy tłumaczą to troską o środowisko i oszczędnością ton papieru termicznego, który nie nadaje się do recyklingu. Jednak pod płaszczykiem ekologii kryje się potężna maszyna do zbierania danych i… utrudnianie życia tym, którzy smartfona używają tylko do dzwonienia.

Domyślna zgoda w aplikacji – pułapka, w którą wpadliśmy w 2025 roku

Większość z nas nawet nie zauważyła momentu, w którym zrzekliśmy się prawa do papierowego wydruku. Aktualizacje popularnych aplikacji lojalnościowych, które zaakceptowaliśmy „w biegu” pod koniec zeszłego roku, często zawierały domyślnie zaznaczoną opcję: „Chcę otrzymywać tylko e-paragony”. Efekt? Podchodzisz do kasy, skanujesz kartę klienta, płacisz, a drukarka milczy.

Problem pojawia się w momencie wyjścia ze sklepu. Tradycyjny paragon był nie tylko dowodem zakupu, ale też prostym narzędziem kontroli cen. Mogliśmy od razu sprawdzić, czy promocja „3+1 gratis” na pewno się naliczyła, albo czy cena na półce zgadzała się z tą w systemie. W wersji cyfrowej paragon pojawia się w aplikacji czasem z kilkuminutowym, a nawet godzinnym opóźnieniem. Kiedy klient jest już w domu i zauważy błąd na rachunku, powrót do sklepu i składanie reklamacji staje się procesem uciążliwym i czasochłonnym. Wielu konsumentów po prostu machnie ręką, a nadpłacone kwoty zostają w kasie sieci handlowej.

Seniorzy odcięci od reklamacji? Interwencja organizacji konsumenckich

Największe kontrowersje budzi sytuacja osób starszych. Wyobraźmy sobie scenariusz, który w styczniu 2026 roku nie jest rzadkością: starsza osoba robi zakupy sprzętu AGD lub droższej odzieży w markecie. Kasjer prosi o „kartę klienta”, którą senior posiada (często w formie plastikowej). Skanowanie karty automatycznie blokuje wydruk paragonu, bo wnuczek, instalując babci aplikację rok temu, zaznaczył opcję „eko”.

Gdy sprzęt się psuje, senior idzie do sklepu z towarem, ale bez dowodu zakupu. Pracownik w punkcie obsługi klienta rozkłada ręce: „Poproszę numer paragonu z aplikacji”. Dla osoby, która nie obsługuje biegle smartfona lub nie ma dostępu do internetu w telefonie, jest to ściana nie do przebicia. Organizacje prokonsumenckie alarmują, że jest to forma dyskryminacji ze względu na kompetencje cyfrowe. Prawo do reklamacji jest niezbywalne, a procedury sklepowe nie mogą go w praktyce uniemożliwiać pewnym grupom społecznym.

Czy sklep ma obowiązek wydać papierowy paragon?

W świetle przepisów obowiązujących w 2026 roku, sprzedawca ma obowiązek wydać paragon fiskalny. Może on mieć formę papierową LUB elektroniczną. Kluczowa jest tu zgoda klienta. Jeśli klient korzysta z aplikacji, w której (nawet nieświadomie) wyraził zgodę na e-paragon, sprzedawca spełnia swój obowiązek, przesyłając go na serwer. W takim przypadku żądanie wydruku papierowego przy kasie może spotkać się z odmową, ponieważ system fiskalny „zamknął” już transakcję jako elektroniczną.

Jednak UOKiK bacznie przygląda się tzw. „dark patterns” (zwodniczym interfejsom) w aplikacjach. Jeśli wycofanie zgody na papierowy paragon było ukryte, niejasne lub domyślne, a powrót do wersji papierowej jest utrudniony (np. wymaga przekopania się przez dziesięć zakładek w ustawieniach), urząd może uznać to za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Pierwsze postępowania wyjaśniające wobec dwóch dużych sieci dyskontowych ruszyły już pod koniec 2025 roku.

Reklamacja bez paragonu – wciąż możliwa, ale trudniejsza

Warto w tym miejscu obalić powszechny mit, który często wykorzystują nieuczciwi sprzedawcy: „Brak paragonu to brak reklamacji”. To nieprawda. Zgodnie z Kodeksem cywilnym, paragon jest tylko jednym z dowodów zawarcia umowy sprzedaży, ale nie jedynym.

Jeśli nie masz e-paragonu, bo aplikacja nie działa, a papierowego nie dostałeś, dowodem zakupu może być:

  • Potwierdzenie płatności kartą: Wyciąg z konta bankowego jest w 2026 roku w pełni honorowanym dokumentem.
  • Świadek: Zeznanie osoby, która była z Tobą na zakupach.
  • E-mail z potwierdzeniem: W przypadku zamówień online z odbiorem w sklepie.

Niestety, w praktyce, w dużym dyskoncie spożywczym, powołanie się na wyciąg z karty przy reklamacji spleśniałego sera czy zepsutego jogurtu jest drogą przez mękę. Kierownicy zmiany często nie mają uprawnień lub wiedzy, jak obsłużyć taki zwrot bez skanowania kodu kreskowego z paragonu. To sprawia, że klienci rezygnują z dochodzenia swoich praw przy drobnych kwotach, co w skali makro daje sieciom ogromne oszczędności.

Twoje dane cenniejsze niż papier

Dlaczego sieci tak bardzo parcia na e-paragony? Ekologia jest ważna, ale w 2026 roku dane to nowa waluta. E-paragon jest nierozerwalnie przypisany do Twojego konta użytkownika. Dzięki temu sieć handlowa wie o Tobie wszystko: co jesz, jak często kupujesz alkohol, czy masz zwierzęta (i jakiej rasy, sądząc po karmie), a nawet czy spodziewasz się dziecka.

Papierowy paragon był anonimowy (jeśli płaciłeś gotówką i nie używałeś karty lojalnościowej). E-paragon to kopalnia wiedzy dla algorytmów profilujących reklamy. Rezygnując z papieru, dobrowolnie oddajemy sieci handlowej kompletną historię naszego życia konsumenckiego, co pozwala im na precyzyjne sterowanie naszymi decyzjami zakupowymi poprzez spersonalizowane (często iluzoryczne) promocje.

Co to oznacza dla Ciebie?

Zmiany w systemie paragonowym stały się faktem i w 2026 roku odwrót od papieru będzie tylko przyspieszał. Aby nie dać się złapać w pułapkę i nie stracić kontroli nad wydatkami, warto podjąć kilka konkretnych kroków:

  • Sprawdź ustawienia aplikacji: Wejdź w ustawienia aplikacji Biedronki, Lidla, Rossmanna i innych sklepów, z których korzystasz. Poszukaj sekcji „Moje konto” lub „Ustawienia paragonów”. Sprawdź, czy masz zaznaczoną opcję „Tylko e-paragon”. Jeśli wolisz papier – odznacz to.
  • Weryfikuj ceny przy półce: Skoro trudniej sprawdzić paragon po wyjściu, bądź bardziej czujny w sklepie. Korzystaj ze skanerów cen (jeśli są dostępne) przed podejściem do kasy.
  • Edukuj starszych bliskich: Sprawdź telefony swoich rodziców i dziadków. Upewnij się, że wiedzą, gdzie znaleźć paragon w telefonie, lub – co bezpieczniejsze – przestaw im ustawienia na wydruk papierowy, jeśli to możliwe. To oszczędzi im stresu w razie reklamacji.
  • Płać kartą z rozwagą: Pamiętaj, że płatność kartą zostawia ślad cyfrowy, który jest Twoim „zapasowym paragonem”. W przypadku drogich zakupów (elektronika, odzież) warto zachować potwierdzenie transakcji z terminala.

Transformacja cyfrowa handlu jest nieunikniona, ale nie może odbywać się kosztem praw konsumenta. Bądź świadomy, że rezygnacja z papieru to często wygoda dla sklepu, a niekoniecznie dla Ciebie. Masz prawo wyboru – korzystaj z niego, póki jeszcze jest dostępny.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl