Katastrofa kolejowa w Wielkopolsce. Szynobus staranował ciężarówkę. Jedna osoba zginęła
Poniedziałkowe popołudnie przyniosło tragedię na przejeździe kolejowym w Garbatce pod Rogoźnem. Szynobus jadący do Poznania zderzył się z ciężarówką, która wjechała na tory. Kierowca pojazdu zginął na miejscu. 17 pasażerów pociągu trafiło pod opiekę medyczną. Linia kolejowa jest całkowicie zablokowana.

Ciężarówka wjechała na przejazd bez zapór
Do zdarzenia doszło 25 maja około godz. 15:00 w miejscowości Garbatka, w gminie Rogoźno, w powiecie obornickim. Pociąg nr 77946 relacji Rogoźno Wielkopolskie – Poznań Główny, prowadzony szynobusem, zderzył się na przejeździe kolejowym z samochodem ciężarowym. Zgłoszenie dotarło do straży pożarnej o godz. 15:13.
Przejazd, na którym doszło do tragedii, należy do kategorii D – zabezpieczonej wyłącznie znakiem „stop” i krzyżem świętego Andrzeja, bez rogatkowych zapór automatycznych. „Taki przejazd jest zabezpieczony krzyżem świętego Andrzeja i znakiem stop” – potwierdziła Anna Znajewska-Pawluk z zespołu prasowego PKP PLK, cytowana przez Polsat News, apelując jednocześnie do kierowców o szczególną ostrożność na niestrzeżonych przejazdach.
Po uderzeniu ciężarówka stanęła w ogień – pożar objął również pobliską trawę. Część składu szynobusa wypadła z szyn. Pojazd nie był w stanie kontynuować jazdy.
Kierowca ciężarówki zginął, pasażerowie z lekkimi obrażeniami
Ofiarą śmiertelną wypadku jest kierowca samochodu ciężarowego. Z pociągu nikt nie zginął. „Pasażerowie pociągu, 17 osób w różnym wieku, zostali objęci opieką medyczną, ale mamy informację, że obrażenia, których doznali, są niegroźne” – poinformował Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, cytowany przez TVN24. Polsat News podał liczbę 18 poszkodowanych – rozbieżność wynika z dynamicznie zmieniającej się sytuacji na miejscu zdarzenia.
Na miejscu pracuje 11 zastępów Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych, zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Służby koncentrują się na działaniach gaśniczych, zabezpieczeniu terenu i pomocy osobom poszkodowanym.
Linia zablokowana, ruszają autobusy zastępcze
Ruch kolejowy na odcinku Oborniki – Rogoźno został całkowicie wstrzymany. „Na odcinku Oborniki – Rogoźno ruch jest wstrzymany. Zaleciliśmy przewoźnikom wprowadzenie komunikacji zastępczej” – przekazał Radosław Śledziński, rzecznik poznańskiego oddziału PKP PLK. Przewoźnicy Polregio oraz Koleje Wielkopolskie uruchomili zastępczą komunikację autobusową. Podróżni planujący przejazd na tej trasie powinni śledzić bieżące komunikaty obu przewoźników.
Ta sama linia, podobna tragedia dwa lata wcześniej
To nie pierwszy poważny wypadek na tej linii kolejowej. W styczniu 2024 roku w Budzyniu, w powiecie chodzieskim – na tym samym szlaku z Poznania do Piły – ciężarówka wjechała pod pociąg na niestrzeżonym przejeździe. Zginęło wówczas 2 kolejarzy obsługujących skład Polregio. Oba zdarzenia łączy ten sam czynnik: przejazd bez automatycznych zapór, na którym decyzja o zatrzymaniu należy wyłącznie do kierowcy. Komisja badania wypadków kolejowych po zdarzeniu w Budzyniu wskazywała, że przejazdy kategorii D stanowią największe ryzyko wypadkowe na polskiej sieci kolejowej.
Co to oznacza dla Ciebie? Przejazdy bez zapór – jak się zachować
W Polsce funkcjonują tysiące przejazdów kolejowych kategorii D – oznaczonych wyłącznie znakiem „stop” i krzyżem świętego Andrzeja, bez sygnalizacji świetlnej ani rogatek. Przepisy nakładają na kierowcę obowiązek bezwzględnego zatrzymania się przed każdym takim przejazdem i upewnienia się, że tor jest wolny z obu stron – także gdy nie widać ani nie słychać nadjeżdżającego pociągu. Pociąg ma pierwszeństwo absolutne i nie jest w stanie wyhamować w porę. Szynobus jadący z prędkością 80 km/h zatrzymuje się po kilkuset metrach – kierowca samochodu, który wjedzie na tory, ma ułamki sekundy, żeby to zmienić.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.