Kierowca autobusu: „Prokurator zada tylko jedno pytanie. Robi się mniej śmiesznie, prawda?”

Napisał do nas Witold Kobus, który przyjaźni się z nami od czasów, kiedy redakcji jeszcze nie było. Ci, którzy są z nami od samego początku z pewnością pamiętają Jego cykl: „Z pamiętnika kierowcy warszawskiego autobusu”. Czytając odbiór porannego artykułu o mężczyznach podróżujących postanowił napisać kilka słów do Czytelników z perspektywy kierowcy autobusu.

Fot. YouTube

„Pozdrawiam komentujących. Popatrzcie na to z punktu widzenia kierowcy tego autobusu. Jeśli któremuś z tych dwóch coś się stanie, szofer ma przechlapane. Prokurator zada tylko jedno pytanie. Robi się mniej śmiesznie, prawda ? Miałem bardzo podobny przypadek na przystanku przy Placu Zamkowym. Jeździłem przegubowym Ikarusem. Zauważyłem w lusterku że trzy, może cztery osoby chwyciły za tylny zderzak i czekają aż ruszę. Ruszyłem ale do tyłu…. Gdybym wtedy nie spojrzał w lusterka, być może to mnie pan prokurator by zadał to pytanie. Szanowni „komentatorzy”. Spróbujcie czasem ruszyć głową a nie tylko kciukami.” – pisze Witold Kobus, kierowca warszawskiego autobusu.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.