Kierowcy mogą stracić prawo jazdy na 3 miesiące. Rząd przyjął projekt po tragedii na torach

Kierowców mogą czekać znacznie surowsze konsekwencje za łamanie przepisów na przejazdach kolejowych. Rząd przyjął we wtorek, 15 września, projekt przewidujący m.in. zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące. Nowa sankcja ma dotyczyć kilku zachowań, które dziś kończą się przede wszystkim wysokim mandatem i punktami karnymi.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Pociąg kolei Mazowieckich na Linii Otwockiej Fot. Warszawa w Pigułce
Pociąg kolei Mazowieckich na Linii Otwockiej Fot. Warszawa w Pigułce

Zmiany są reakcją na tragiczne zdarzenia na przejazdach kolejowo-drogowych. Bezpośrednim impulsem był wrześniowy wypadek w Sokolnikach Suchych na Mazowszu.

Trzeba jednak podkreślić jedno: nowe kary jeszcze nie obowiązują. Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów jest kolejnym etapem prac legislacyjnych. Przepisy muszą jeszcze przejść przez parlament, trafić do prezydenta i zostać opublikowane.

Prawo jazdy na 3 miesiące. Nie chodzi tylko o czerwone światło

Najważniejsza propozycja Ministerstwa Infrastruktury przewiduje zatrzymywanie prawa jazdy na 3 miesiące za szczególnie niebezpieczne zachowania na przejazdach kolejowych.

Nowa sankcja ma obejmować kierowcę, który:

  • ominie lub objedzie opuszczoną zaporę albo półzaporę,
  • wjedzie na przejazd podczas opuszczania zapór,
  • ruszy, zanim rogatki zostaną całkowicie podniesione,
  • wjedzie przy czerwonym świetle, migającym czerwonym sygnale lub dwóch naprzemiennie migających czerwonych światłach,
  • wjedzie na tory, mimo że po drugiej stronie nie ma miejsca pozwalającego na opuszczenie przejazdu.

Ostatnia sytuacja może dotyczyć np. kierowcy, który wjeżdża na przejazd podczas korka, choć widzi, że samochody stojące przed nim uniemożliwiają zjechanie z torów.

Szlaban się podnosi? Nadal nie można jechać

To właśnie jeden z błędów, które kierowcy popełniają regularnie.

Przejazd pociągu nie oznacza automatycznie, że można natychmiast ruszyć.

Jeżeli rogatki zaczęły się podnosić, ale czerwone światło nadal miga, kierowca musi czekać. Tak samo jest do momentu całkowitego podniesienia zapór.

Policja przypomina, że czerwony sygnał na przejeździe oznacza bezwzględny zakaz wjazdu. Dotyczy to również sytuacji, gdy rogatki nie zostały jeszcze opuszczone albo właśnie się otwierają.

Po wejściu projektowanych przepisów takie zachowanie miałoby oznaczać nie tylko mandat i punkty, ale również utratę prawa jazdy na 3 miesiące.

Dziś kara wynosi 2000 zł i 15 punktów

Już obecnie przepisy dotyczące przejazdów kolejowych należą do najsurowszych w taryfikatorze.

Za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle kierowca może otrzymać 2000 zł mandatu oraz 15 punktów karnych.

Jeżeli w ciągu 2 lat ponownie popełni takie samo wykroczenie, zastosowanie ma drogowa recydywa. Wtedy mandat wzrasta do 4000 zł.

Podobne sankcje dotyczą m.in. wjazdu na torowisko przy opuszczanych lub opuszczonych zaporach oraz sytuacji, gdy rogatki nie zakończyły jeszcze podnoszenia.

Nowy projekt nie zastępuje więc dotychczasowej kary finansowej. Ma dołożyć kolejną dotkliwą konsekwencję – czasową utratę uprawnień.

Nawet 3 lata zakazu prowadzenia pojazdów

Projekt idzie jeszcze dalej w przypadku sytuacji, w których niebezpieczne zachowanie kierowcy prowadzi do wypadku albo katastrofy.

Ministerstwo Infrastruktury proponuje obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów przy skazaniu za niektóre przestępstwa popełnione na przejeździe kolejowym.

Jeżeli kierowca zostanie skazany za katastrofę w komunikacji z art. 173 Kodeksu karnego albo spowodowanie wypadku z art. 177 § 1 lub 2 Kodeksu karnego, zakaz prowadzenia pojazdów ma wynosić co najmniej 3 lata.

W przypadku sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy, określonego w art. 174 Kodeksu karnego, minimalny zakaz miałby wynosić 1 rok.

To oznaczałoby znaczne zaostrzenie konsekwencji dla kierowców, których zachowanie na torach doprowadzi do szczególnie poważnego zagrożenia.

Tusk: nie możemy ryzykować ludzkim życiem

Premier Donald Tusk przed posiedzeniem rządu odniósł się również do konsekwencji nowych regulacji dla zawodowych kierowców.

Przyznał, że sankcja w postaci utraty prawa jazdy może być szczególnie dotkliwa dla osób, dla których prowadzenie pojazdu jest źródłem utrzymania.

Rząd uzasadnia jednak zmianę skalą potencjalnego zagrożenia. Na przejeździe kolejowym błąd jednego kierowcy może narazić nie tylko jego samego, lecz także pasażerów i obsługę pociągu.

Kamery już obserwują przejazdy. Tysiące wykroczeń

Kierowcy nie zawsze muszą zostać zatrzymani przez patrol, aby odpowiedzieć za złamanie przepisów.

Na kolejnych przejazdach funkcjonują systemy Red Light, które automatycznie rejestrują wjazd przy czerwonym świetle.

Kamery dokumentują pojazd, jego tablice rejestracyjne, miejsce zdarzenia oraz moment, w którym przekroczył linię zatrzymania.

Rozbudowa systemu w ostatnich latach była znacząca. CANARD zakończył w 2026 roku instalację kolejnych 5 urządzeń przeznaczonych właśnie do kontroli przejazdów kolejowo-drogowych. Ostatni z tych systemów odebrano 9 lipca 2026 roku.

Według danych przywołanych w uzasadnieniu nowych przepisów od stycznia do końca sierpnia 2026 roku systemy działające na przejazdach zarejestrowały około 4,5 tys. wykroczeń. Najwięcej odnotowano w Warszawie.

Kiedy kierowcy zaczną tracić prawo jazdy?

Nie od 15 września.

To najważniejsza informacja dla kierowców.

Rząd przyjął projekt, ale sama decyzja Rady Ministrów nie powoduje automatycznego wejścia nowych kar w życie.

Projekt musi przejść dalszą procedurę legislacyjną. Dopiero po uchwaleniu zmian przez parlament, podpisie prezydenta i publikacji ustawy będzie można wskazać konkretną datę rozpoczęcia stosowania nowych sankcji.

Do tego czasu obowiązują dotychczasowe przepisy.

Oznacza to obecnie przede wszystkim 2000 zł mandatu i 15 punktów karnych, a w przypadku drogowej recydywy 4000 zł.

Jeżeli projekt zakończy jednak całą ścieżkę legislacyjną w obecnym kształcie, ignorowanie czerwonego światła lub rogatek na przejeździe będzie mogło kosztować kierowcę znacznie więcej niż pieniądze. Stawką stanie się również możliwość prowadzenia samochodu przez kolejne 3 miesiące.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl