Decyzja zapadła 8 września. Ewidencja ludzi, sprzętu, schronienia, zapasowa woda, ciepło i prąd. Rząd zakłada najgorsze scenariusze

Budowa i modernizacja schronów, zapasowe źródła wody i energii, magazyny zasobów, nowe systemy alarmowania, sprzęt ratowniczy, szkolenia ludności oraz zabezpieczenie medyczne na wypadek kryzysu i wojny. Rząd przygotowuje nowy Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027-2031, który ma zastąpić obecny, dwuletni program kończący się wraz z 2026 rokiem. Tym razem państwo nie planuje działań na rok czy 2 lata, lecz tworzy pięcioletnią perspektywę inwestycji. Wstępny budżet przedstawiony przez MSWiA wynosi co najmniej 105 mld zł, a najnowsza wersja projektu została opublikowana we wrześniu. Program nadal jest procedowany, dlatego jego ostateczny kształt może się jeszcze zmienić.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce

Obecny program kończy się w grudniu. Następny ma działać aż do końca 2031 roku

Pierwszy Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej został przygotowany tylko na lata 2025-2026 i był przede wszystkim początkiem odbudowy systemu, który przez wiele lat funkcjonował w Polsce w bardzo ograniczonej formie. Na jego realizację przewidziano prawie 34 mld zł – około 16,7 mld zł w 2025 roku i ponad 17,2 mld zł w 2026 roku. Teraz MSWiA przygotowało jego następcę. Zgodnie z ustawą kolejne programy mają być już opracowywane w perspektywie pięcioletniej, dlatego nowy dokument obejmie okres od 1 stycznia 2027 do 31 grudnia 2031 roku.

Projekt otrzymał numer ID279 i znajduje się w rządowym wykazie prac. Dokument został opublikowany latem, a 8 września pojawiła się jego kolejna wersja. Rząd zakładał przyjęcie programu w III kwartale 2026 roku. Na 15 września nadal należy jednak mówić o projekcie, a nie o ostatecznie zatwierdzonym programie. To istotne szczególnie przy podawaniu konkretnych kwot, ponieważ sam resort zastrzega, że podczas uzgodnień zarówno struktura wydatków, jak i poszczególne wartości mogą jeszcze zostać zmienione.

Ponad 105 mld zł w 5 lat. Najwięcej pieniędzy ma popłynąć już na początku

Skala jest znacznie większa niż w obecnym programie. MSWiA przedstawiając projekt informowało o co najmniej 105 mld zł przeznaczonych na ochronę ludności i obronę cywilną w ciągu 5 lat. W przedstawionym harmonogramie na 2027 rok przewidziano co najmniej 23,4 mld zł, na 2028 rok ponad 24,7 mld zł, na 2029 rok około 18,4 mld zł, w 2030 roku około 19 mld zł, a w 2031 roku około 19,5 mld zł.

Finansowanie nie jest przy tym jednorazową polityczną deklaracją. Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej przewiduje, że na zadania tego systemu przeznacza się każdego roku środki w wysokości nie niższej niż 0,3 proc. PKB. Pieniądze pochodzą z kilku części budżetu, między innymi pozostających w dyspozycji MSWiA i wojewodów, a także z wydatków Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, ochrony zdrowia oraz zadań o charakterze obronnym. Duża część środków ma ostatecznie trafiać do samorządów, bo to właśnie miasta, gminy i powiaty odpowiadają za znaczną część infrastruktury potrzebnej mieszkańcom podczas kryzysu.

Schrony to tylko jeden element. Państwo wskazało 7 głównych celów

Najbardziej widowiskowym elementem programu są schrony i miejsca doraźnego schronienia, ale projekt jest znacznie szerszy. Rząd wyznaczył 7 kluczowych kierunków. Pierwszy to przygotowanie odpowiednio wyszkolonego personelu. Drugi dotyczy utrzymania podstawowych usług i zasobów podczas zagrożenia, w tym możliwości zastąpienia infrastruktury, która przestanie działać. Kolejne obejmują wyposażenie służb i podmiotów ochrony ludności, przygotowanie do ewakuacji ludzi, mienia i dóbr kultury, bezpieczną łączność oraz systemy wykrywania, ostrzegania i alarmowania.

Osobnym celem jest odbudowa infrastruktury ochronnej, czyli między innymi schronów, ukryć i miejsc doraźnego schronienia. Państwo chce także prowadzić powszechną edukację ludności, uczyć zachowania podczas zagrożenia i przeciwdziałania dezinformacji oraz rozwijać zabezpieczenie medyczne na potrzeby dużych katastrof i wojny. Projekt wprost zaznacza, że inwestycje nie mają służyć jedynie codziennemu funkcjonowaniu urzędów czy służb. Mają tworzyć zdolności potrzebne w sytuacji nadzwyczajnego zagrożenia, włącznie z konfliktem zbrojnym.

Woda, prąd i ciepło po awarii. Program zakłada przygotowanie infrastruktury zastępczej

Jednym z najważniejszych założeń jest utrzymanie podstawowych warunków życia nawet wtedy, gdy część normalnej infrastruktury przestanie funkcjonować. MSWiA wymienia między innymi alternatywny dostęp do energii elektrycznej i wody, zabezpieczenie dostaw ciepła, żywności oraz tworzenie odpowiednich magazynów i punktów przetrwania. Chodzi więc nie tylko o agregaty dla straży pożarnej czy urzędu, ale o budowanie całego systemu pozwalającego przetrwać dłuższą awarię podstawowych usług.

Projekt odwołuje się przy tym do zasady odporności. Państwo nie chce tworzyć infrastruktury działającej wyłącznie tak długo, jak działa jej jeden podstawowy element. System ma posiadać zastępowalne zasoby i możliwość dalszego funkcjonowania, nawet gdy część urządzeń, sieci albo magazynów zostanie uszkodzona. W dokumentacji rządowej wskazano 6 podstawowych skutków krytycznych, przed którymi trzeba zabezpieczyć ludność: głód, pragnienie, choroby, urazy oraz skutki zbyt wysokich i zbyt niskich temperatur.

Powstaną centralne ewidencje. Państwo chce wiedzieć, gdzie są ludzie, sprzęt i miejsca schronienia

Równolegle do przygotowywania programu na lata 2027-2031 państwo uruchamia nowe systemy informacyjne. W rządowym harmonogramie na 2026 rok znalazły się prace nad Ewidencją Obrony Cywilnej, Centralną Ewidencją Zasobów Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej oraz Centralną Ewidencją Obiektów Zbiorowej Ochrony OZO. Mają one uporządkować informacje, które wcześniej były rozproszone pomiędzy różnymi instytucjami.

W przypadku obiektów zbiorowej ochrony chodzi między innymi o wiedzę, gdzie znajduje się schron, ukrycie albo miejsce doraźnego schronienia, jaki jest jego stan, pojemność i kto nim zarządza. Ewidencja zasobów ma natomiast pozwalać na sprawniejsze ustalenie, jakim sprzętem, pojazdami i innymi środkami dysponuje system ochrony ludności. W sytuacji rzeczywistego kryzysu nie powinno być potrzeby rozpoczynania poszukiwań od telefonowania do kolejnych urzędów z pytaniem, gdzie znajduje się agregat, cysterna czy wolna przestrzeń mogąca pomieścić ludzi.

System ma działać w czasie pokoju. Podczas wojny zmienia się w obronę cywilną

Nazwa programu może sugerować, że państwo przygotowuje rozwiązania wyłącznie na wypadek wojny. Tak jednak nie jest. Ustawa zakłada, że ochrona ludności działa już w czasie pokoju i obejmuje reagowanie między innymi na katastrofy, powodzie, rozległe awarie, brak energii, zagrożenia chemiczne czy inne sytuacje kryzysowe. Z chwilą wprowadzenia stanu wojennego i w czasie wojny system ochrony ludności przekształca się w obronę cywilną.

To dlatego te same inwestycje mogą być wykorzystywane w bardzo różnych sytuacjach. Agregat prądotwórczy może zasilać obiekt podczas wielkiej awarii energetycznej, a w czasie konfliktu utrzymywać jego funkcjonowanie po uszkodzeniu sieci. Miejsce zbiorowej ochrony może służyć podczas zagrożenia wynikającego z działań wojennych, ale system ostrzegania czy zapasy wody przydadzą się również podczas katastrofy naturalnej albo długotrwałego blackoutu.

Państwo chce szkolić również zwykłych mieszkańców. Wraca zasada pierwszych 72 godzin

Program nie ogranicza się do profesjonalnych służb. MSWiA zapowiada kontynuację Powszechnych Warsztatów Ochrony Ludności oraz Akademii OLiOC. Szkolenia mają przełożyć zalecenia z rządowego „Poradnika bezpieczeństwa” na praktykę – od przygotowania rodziny i domu, przez sposób zachowania po ogłoszeniu alarmu i podczas ewakuacji, po pierwszą pomoc, pożar, brak energii czy rozpoznawanie dezinformacji.

Rząd nadal mocno podkreśla zasadę przygotowania gospodarstwa domowego do możliwie samodzielnego funkcjonowania przez pierwsze 72 godziny kryzysu. Nie oznacza to, że przez 3 dni państwo nie będzie udzielało pomocy. Chodzi o okres, w którym służby podczas dużego zdarzenia mogą w pierwszej kolejności koncentrować się na ratowaniu życia i najpoważniejszych przypadkach. Osoba posiadająca podstawowy zapas wody, żywności, leków, źródło światła i naładowany powerbank nie musi wtedy natychmiast oczekiwać pomocy w zaspokojeniu podstawowych potrzeb.

Rozbudowywany będzie Korpus Obrony Cywilnej i zabezpieczenie medyczne

Kolejny element to rozwijany Korpus Obrony Cywilnej, którego struktury mają być przygotowane do działania podczas najpoważniejszych zagrożeń. Obecny program rozpoczął budowę tego systemu, a pięcioletni następca ma go rozwijać. Równolegle planowane są inwestycje w pojazdy, sprzęt ratowniczy, środki ochrony i wyposażenie potrzebne podczas ewakuacji.

Osobny blok projektu dotyczy zabezpieczenia medycznego. Państwo chce tworzyć zdolności pozwalające działać przy dużej liczbie poszkodowanych i w sytuacji, gdy normalny system opieki zdrowotnej znajduje się pod ogromną presją. MSWiA zapowiedziało również stworzenie specjalnego komponentu medycznego Szefa Obrony Cywilnej. To element przygotowania państwa nie na pojedynczy wypadek, lecz na zdarzenie obejmujące duży obszar i wymagające długotrwałej odpowiedzi wielu instytucji.

Warszawa i Mazowsze dostaną część ogromnej puli, ale ostatecznego podziału jeszcze nie ma

Dla Warszawy i Mazowsza program będzie szczególnie istotny ze względu na liczbę mieszkańców, gęstość zabudowy oraz znaczenie infrastruktury stolicy. Na razie nie ma jednak podstaw do podawania ostatecznej kwoty, która przypadnie województwu mazowieckiemu w latach 2027-2031. MSWiA potwierdziło w sierpniu, że algorytm podziału pieniędzy nadal jest elementem prac nad projektem i może się zmieniać podczas uzgodnień.

Przy podziale środków analizowane są między innymi liczba mieszkańców i poziom urbanizacji, a w przypadku województw na wschodzie kraju również znaczenie programu Tarcza Wschód. Oznacza to, że gęsto zaludnione aglomeracje mają być brane pod uwagę, ale szczegółowe wartości dla poszczególnych województw nie są jeszcze ostatecznie przesądzone. W obecnym systemie większość pieniędzy pozostających w puli wojewodów trafia następnie do gmin i powiatów, gdzie finansowane są konkretne inwestycje i zakupy.

To nie jest plan wyłącznie na przyszłość. Tysiące inwestycji już przeszły pierwszy etap

Przygotowanie programu 2027-2031 odbywa się równolegle z realizacją obecnego. Według rządowego raportu do końca czerwca 2026 roku pozytywnie zaopiniowano już 3097 projektów inwestycji budowlanych o wartości niemal 1,88 mld zł oraz 3520 zakupów inwestycyjnych powyżej 50 tys. zł o wartości ponad 873 mln zł. Oznacza to tysiące lokalnych przedsięwzięć obejmujących między innymi infrastrukturę, sprzęt i zasoby potrzebne systemowi ochrony ludności.

Nowy pięcioletni program ma sprawić, że działania nie zakończą się wraz z grudniem 2026 roku i nie będą każdego roku rozpoczynane od początku. Właśnie dłuższa perspektywa ma pozwalać planować duże inwestycje, których nie można zaprojektować, sfinansować i wykonać w ciągu kilku miesięcy. Dotyczy to szczególnie budowli ochronnych, infrastruktury wodnej, energetycznej, medycznej czy rozbudowanych systemów łączności i alarmowania.

Co to oznacza dla zwykłego mieszkańca?

  • Nie oznacza to, że od 1 stycznia 2027 roku w każdym mieście nagle pojawi się komplet nowych schronów. Program wyznacza wieloletni sposób finansowania i kierunki rozbudowy systemu. Poszczególne inwestycje będą powstawały etapami, a ich lokalizacja będzie zależała między innymi od analizy zagrożeń i istniejącej infrastruktury.
  • Warto natomiast śledzić informacje własnego miasta lub gminy. To właśnie samorządy będą realizowały ogromną część przedsięwzięć widocznych bezpośrednio dla mieszkańców: obiekty zbiorowej ochrony, zapasowe źródła zasilania, punkty zaopatrzenia, magazyny, systemy alarmowania czy zakupy sprzętu. W Warszawie poszczególne zadania mogą więc pojawiać się lokalnie w dzielnicach znacznie wcześniej, niż cały pięcioletni program zostanie zrealizowany.
  • Najważniejsza jest jednak skala czasowa. Program 2025-2026 był początkiem odbudowy systemu. Następny dokument ma obejmować pełne 5 lat i – według wstępnych wyliczeń MSWiA – ponad 105 mld zł. Jeżeli zostanie przyjęty w planowanym kształcie, budowa schronów, magazynów, systemów ostrzegania, zapasowego zasilania, ewidencji i szkolenie ludności nie będzie jednorazową akcją po kilku niepokojących wydarzeniach. Państwo planuje rozwijać ten system co najmniej do końca 2031 roku.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl