Rząd zaleca oznaczyć te 3 miejsca w każdym domu. W sytuacji kryzysowej nie będzie czasu ich szukać
Większość z nas wie, gdzie stoi latarka albo gdzie znajduje się apteczka. Znacznie gorzej może być z odpowiedzią na trzy inne pytania: gdzie odciąć gaz, gdzie wyłączyć prąd i gdzie zamknąć dopływ wody do domu lub mieszkania? Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” zaleca, aby te miejsca znaleźć wcześniej, wyraźnie oznaczyć – na przykład kolorowymi taśmami – i przećwiczyć z domownikami odcinanie mediów. W sytuacji awaryjnej może nie być czasu na szukanie zaworu czy właściwego wyłącznika.

To jeden z najbardziej praktycznych, a jednocześnie najmniej oczywistych punktów rządowego „Poradnika bezpieczeństwa”.
Nie chodzi o robienie zapasów, pakowanie plecaka ewakuacyjnego ani przechowywanie gotówki.
Tym razem trzeba przyjrzeć się własnemu domowi.
Rząd wskazuje trzy miejsca, których położenie powinni znać domownicy:
miejsce odcięcia gazu, miejsce odcięcia prądu oraz miejsce odcięcia wody.
Co więcej, samo ustalenie ich lokalizacji nie wystarczy.
Rząd mówi wprost: oznacz je w widoczny sposób
W oficjalnym poradniku znalazło się bardzo konkretne zalecenie. Miejsca odcięcia gazu, prądu i wody powinny być widocznie oznaczone, na przykład kolorowymi taśmami.
Następnie należy przećwiczyć z najbliższymi ich wyłączanie.
To istotny szczegół.
Nie chodzi bowiem o to, żeby jedna osoba w rodzinie „mniej więcej wiedziała”, gdzie znajduje się zawór.
Jeżeli do awarii dojdzie wtedy, gdy tej osoby nie będzie w domu, pozostali domownicy również powinni wiedzieć, gdzie należy się udać i co zrobić.
Administracja rządowa przypominała o tym także w 2026 roku podczas spotkań dotyczących przygotowania ludności na sytuacje kryzysowe. 9 kwietnia Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki ponownie wskazywał właśnie oznaczenie miejsc odcięcia gazu, prądu i wody jako jeden z elementów przygotowania bezpiecznego domu.
Pierwsze miejsce: gaz
W domu korzystającym z instalacji gazowej trzeba przede wszystkim wiedzieć, gdzie można odciąć jego dopływ.
Nie należy jednak utożsamiać każdego zaworu przy kuchence z głównym kurkiem instalacji.
Przepisy techniczne wymagają, aby instalacja gazowa budynku zasilanego z sieci posiadała na przyłączu kurek główny umożliwiający odcięcie dopływu gazu.
Co do zasady powinien znajdować się na zewnątrz budynku, w wentylowanej szafce przy ścianie, we wnęce ściennej albo w odpowiedniej odległości od budynku. W zabudowie jednorodzinnej może znajdować się również w linii ogrodzenia. Przepisy wymagają też jednoznacznego oznakowania miejsca jego usytuowania.
W konkretnym budynku instalacja może jednak wyglądać inaczej, dlatego zamiast zgadywać, warto wcześniej ustalić jej układ.
Drugie miejsce: prąd
Kolejnym punktem jest miejsce pozwalające odciąć zasilanie elektryczne.
Rząd nie każe w poradniku samodzielnie ingerować w instalację. Zaleca natomiast, żeby wcześniej wiedzieć, gdzie znajduje się miejsce odcięcia prądu, oznaczyć je i przećwiczyć sposób wyłączenia z domownikami.
W praktyce ma to znaczenie przede wszystkim wtedy, gdy sytuacja rozwija się szybko.
Jeżeli domownicy po raz pierwszy zaczną zastanawiać się nad układem instalacji dopiero podczas awarii, stracą czas.
Dlatego właśnie przygotowanie ma odbyć się wcześniej.
Trzecie miejsce: woda
Podobnie wygląda sprawa z wodą.
Warto wiedzieć, gdzie znajduje się zawór pozwalający odciąć jej dopływ do mieszkania lub domu.
Powód jest bardzo praktyczny.
Uszkodzenie instalacji może oznaczać szybko rozprzestrzeniającą się wodę, zalanie pomieszczeń i kolejne szkody.
Wtedy szukanie zaworu w piwnicy, szafce, pomieszczeniu technicznym czy przy wodomierzu nie jest najlepszym momentem na poznawanie własnej instalacji.
Dlatego rząd zaleca ustalić lokalizację wcześniej.
Kolorowa taśma może wystarczyć
Ciekawy jest sposób, jaki proponują autorzy poradnika.
Nie trzeba tworzyć skomplikowanego systemu oznaczeń.
Rząd podaje jako przykład właśnie kolorowe taśmy.
Można więc zastosować proste, jednoznaczne oznaczenia zrozumiałe dla wszystkich domowników.
Najważniejsze jest, aby w stresującej sytuacji nie trzeba było zastanawiać się, którego zaworu czy wyłącznika szukać.
Warto również powiedzieć o tych miejscach starszym dzieciom – oczywiście odpowiednio do ich wieku – i innym osobom stale przebywającym w domu.
Nie tylko wojna. Zwykła awaria również może wystarczyć
„Poradnik bezpieczeństwa” powstał jako instrukcja przygotowania na różnego rodzaju kryzysy.
Nie oznacza więc, że rząd przewiduje konkretną awarię albo że zalecenie dotyczy wyłącznie zagrożenia wojennego.
Administracja wskazuje również na ekstremalne zjawiska pogodowe, które mogą powodować m.in. przerwy w dostawach energii, problemy z komunikacją, szkody materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia.
Sam poradnik zaleca przygotowanie gospodarstwa na przerwy w dostawach wody, prądu i gazu, a także brak dostępu do telefonu i internetu.
Dlatego znajomość instalacji może przydać się również podczas znacznie bardziej prozaicznych zdarzeń – awarii, zalania czy uszkodzenia infrastruktury.
Rząd wskazuje też kolejne rzeczy do sprawdzenia w domu
Oznaczenie trzech punktów jest tylko częścią większej listy.
W tym samym rozdziale rząd zaleca zamontowanie czujek dymu, czadu i gazu, regularne sprawdzanie ich stanu oraz wyposażenie domu w gaśnicę i koc gaśniczy.
Właściciele powinni również pamiętać o regularnych przeglądach instalacji kominowej, wentylacyjnej, gazowej i elektrycznej.
Jest tam jeszcze jedno interesujące zalecenie.
Warto znaleźć najbezpieczniejsze miejsce w domu
Rząd radzi wcześniej ustalić również, które miejsce w mieszkaniu lub domu będzie najbezpieczniejsze w razie zagrożenia.
Według poradnika należy szukać przestrzeni z dala od okien, przy ścianach nośnych i w centralnej części budynku.
Do tego dochodzi przygotowanie materiałów pozwalających zabezpieczyć okna i drzwi – takich jak koce, ręczniki czy taśmy – oraz usunięcie zbędnych przedmiotów z korytarzy i klatek schodowych.
Widać więc wyraźnie, że rządowa instrukcja nie sprowadza się do kupienia kilku rzeczy.
Duża część przygotowań nie kosztuje właściwie nic.
Zrób to, zanim będzie potrzebne
Najważniejsza zasada jest bardzo prosta.
Stań w domu i odpowiedz sobie na trzy pytania:
Gdzie odcinam gaz? Gdzie odcinam prąd? Gdzie odcinam wodę?
Jeżeli któregoś z tych miejsc nie potrafisz wskazać od razu, właśnie to rząd zaleca sprawdzić.
Potem warto pokazać je pozostałym domownikom i wyraźnie oznaczyć.
Nie dlatego, że zapowiedziano konkretny kryzys. Chodzi o przygotowanie na sytuację, w której awaria już trwa i na spokojne szukanie zaworu, instrukcji czy właściwego wyłącznika może być po prostu za późno.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.