Kierowcy wpadają jeden za drugim. Warszawski pomiar pobił rekord Polski. Prawie 38 tys. naruszeń w pół roku

Nie wystarczy już gwałtownie zwolnić przed kamerą i chwilę później ponownie przyspieszyć. Odcinkowe pomiary prędkości kontrolują średnią prędkość na całym fragmencie drogi, a jeden z warszawskich systemów został w 2026 roku rekordzistą Polski. Na S2 między Warszawą a Zagórzem w ciągu pierwszych sześciu miesięcy urządzenia zarejestrowały aż 37 944 naruszenia. Warszawa na tym nie kończy – nowe systemy powstają w tunelu Wisłostrady i na Moście Poniatowskiego, a ZDM przygotowuje także sześć kolejnych lokalizacji zwykłych fotoradarów.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. Warszawa w Pigułce

Określenie „niewidzialny fotoradar” jest potoczne. Odcinkowe pomiary nie są ukryte, a miejsca kontroli są oznakowane. Ich skuteczność wynika z czegoś innego: system nie sprawdza prędkości w jednym punkcie, ale oblicza średnią z całego kontrolowanego odcinka. CANARD wyjaśnia, że urządzenia porównują czas wjazdu i wyjazdu samochodu z monitorowanej trasy.

Warszawa ma już kilka długich odcinków pod kontrolą

Dwa odcinkowe pomiary działają od lat na warszawskiej trasie S8. Pierwszy kontroluje przejazd między rejonem Łabiszyńskiej a Markami, drugi zachodni fragment trasy w kierunku Bliznego Łaszczyńskiego. GITD podawało przy ich uruchomieniu, że zainstalowano tam łącznie 30 kamer obejmujących około 14 km S8, a pomiar prowadzony jest w obu kierunkach.

Kolejny system pracuje w tunelu Południowej Obwodnicy Warszawy pod Ursynowem. 12 kamer kontroluje około 2,5 km trasy S2, wszystkie trzy pasy w obu kierunkach. W tunelu obowiązuje ograniczenie do 80 km/h.

Do tej grupy dołączył odcinek S2 Warszawa–Zagórze, który w tym roku zdeklasował pozostałe systemy. Zestawienie lokalizacji i sposób działania OPP opisuje również materiał będący punktem wyjścia do tego tekstu.

Jeden odcinek: prawie 38 tys. naruszeń w pół roku

Skala na wschodnim fragmencie S2 jest ogromna.

Od stycznia do końca czerwca 2026 roku OPP Warszawa–Zagórze zarejestrował:

37 944 przypadki przekroczenia średniej prędkości.

To około 210 naruszeń dziennie, czyli średnio jedno mniej więcej co siedem minut. W tym samym okresie wszystkie odcinkowe pomiary w Polsce zarejestrowały około 384 tys. przypadków przekroczenia prędkości. Warszawski odcinek był numerem jeden w kraju.

Sam system został uruchomiony w ramach dalszej rozbudowy sieci CANARD; w oficjalnych materiałach GITD lokalizacja występuje jako Warszawa–Zagórze, S2.

Zarejestrowane naruszenie nie zawsze oznacza już wystawiony mandat

Te liczby trzeba jednak czytać prawidłowo.

Prawie 38 tys. zarejestrowanych przypadków nie oznacza, że dokładnie tylu kierowców dostało już mandat.

Z danych dotyczących pierwszego półrocza wynika, że w przypadku OPP S2 Warszawa–Zagórze nałożono 10 594 mandaty. Materiał musi najpierw zostać zweryfikowany, a kierujący ustalony. Dlatego liczba zarejestrowanych zdarzeń i liczba zakończonych mandatami spraw w danym okresie nie są identyczne.

Tunel Wisłostrady będzie kontrolowany na całej długości

Następny duży system powstaje w tunelu Wisłostrady.

Obecnie obowiązuje tam ograniczenie do 50 km/h. ZDM przypomina, że podczas pomiarów wykonanych w 2018 roku tylko około 5 proc. pojazdów poruszało się z prędkością nieprzekraczającą 50 km/h. Średnie wyniki wynosiły wtedy 66–72 km/h, a 15 proc. samochodów jechało szybciej niż około 86–88 km/h. Są to dane historyczne, nie bieżące statystyki wykroczeń.

W lipcu ZDM informował już, że umowa na montaż OPP w tunelu Wisłostrady została podpisana. Po uruchomieniu system ma zastąpić punktową kontrolę w tym miejscu.

Most Poniatowskiego też zostanie objęty odcinkowym pomiarem

Jeszcze ciekawiej ma wyglądać system planowany na Moście Poniatowskiego i jego wiaduktach.

Warszawa chce, aby pomiar obejmował nie tylko główną przeprawę, ale również łącznice, w tym węzeł z Wisłostradą. Dzięki temu kierowca nie będzie mógł po prostu opuścić kontrolowanego fragmentu jedną z łącznic i wrócić za urządzeniami.

ZDM określa ten projekt jako pierwszy tak skonstruowany OPP w Polsce. Po jego uruchomieniu obecne fotoradary na moście mają zostać wykorzystane w innych miejscach.

To nie koniec. Sześć kolejnych fotoradarów w Warszawie

I tu pojawia się najświeższa informacja.

8 września 2026 roku ZDM ogłosił postępowanie dotyczące montażu fotoradarów w sześciu kolejnych punktach Warszawy.

Urządzenia mają pojawić się przy al. Wilanowskiej między Potoki a Doliną Służewiecką, al. „Solidarności” przy Szwedzkiej, al. Niepodległości przy Woronicza, ul. Wóycickiego, na wschodnim przyczółku Mostu Gdańskiego oraz przy al. Armii Ludowej w rejonie przystanków Rozbrat. ZDM chce wykorzystać m.in. urządzenia zwalniane po zastąpieniu dotychczasowych fotoradarów odcinkowymi pomiarami.

To oznacza, że sieć automatycznej kontroli prędkości w stolicy będzie się dalej zagęszczać.

Mandat może sięgnąć 5000 zł

Odcinkowy pomiar nie ma osobnego taryfikatora. Kara jest taka sama jak przy innym stwierdzonym przekroczeniu prędkości.

Za przekroczenie o ponad 70 km/h kierowcy grozi 2500 zł mandatu i 15 punktów karnych. Policja potwierdza takie kary również w tegorocznych kontrolach.

Jeżeli kierowca popełni ponownie wykroczenie z tej samej grupy w okresie dwóch lat, zastosowanie może mieć tzw. recydywa. Przy przekroczeniu o ponad 70 km/h mandat rośnie wtedy do:

5000 zł.

Liczba punktów nie podwaja się – za takie przekroczenie nadal jest ich 15.

Prawo jazdy też można stracić, ale nie na każdym OPP na tych samych zasadach

Tu ważne jest jedno doprecyzowanie.

Od 3 marca 2026 roku zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h obejmuje nie tylko obszar zabudowany, ale również drogi jednojezdniowe dwukierunkowe poza obszarem zabudowanym.

Nie oznacza to jednak, że każde przekroczenie o 51 km/h na warszawskiej S2 czy S8 automatycznie kończy się trzymiesięczną utratą dokumentu. Są to drogi ekspresowe z rozdzielonymi jezdniami, więc zastosowanie tego konkretnego przepisu zależy od rodzaju drogi i miejsca wykroczenia.

Na miejskich drogach znajdujących się w obszarze zabudowanym sytuacja wygląda inaczej. Po uruchomieniu OPP np. na Moście Poniatowskiego czy w tunelu Wisłostrady bardzo wysokie przekroczenie może – po ustaleniu osoby kierującej – prowadzić również do zatrzymania prawa jazdy.

Historycznie sam Most Poniatowskiego już przed planowanym OPP był miejscem bardzo intensywnych kontroli. ZDM podawał, że podczas wcześniejszych działań policji 4495 kierowców dostało tam mandaty, a 115 straciło prawo jazdy. To jednak dane z kontroli policyjnych, a nie z nowego systemu odcinkowego.

Zwalnianie przed ostatnią kamerą niczego nie kasuje

Przy odcinkowym pomiarze obowiązuje jedna prosta zasada: liczy się średnia prędkość od początku do końca monitorowanego fragmentu.

Jeżeli kierowca przez większą część odcinka jedzie znacznie za szybko, samo hamowanie przed kamerą końcową może nie wystarczyć, by obniżyć średnią do dozwolonego poziomu.

Dlatego trzeba zwracać uwagę na znaki informujące o początku i końcu automatycznej kontroli oraz na aktualne ograniczenie. Szczególnie na drogach ekspresowych ograniczenia mogą być czasowo zmieniane np. z powodu robót.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl