Kobieta w piżamie i turbanie na głowie siedziała na ławce
Na ławce przy Braci Załuskich siedzi kobieta w piżamie i turbanie na głowie – takie wezwanie otrzymali od dyżurnego strażnicy 2 czerwca przed dziesiątą.
Na miejscu okazało się, że kobieta sprawia wrażenie zagubionej i nieobecnej. Po wylegitymowaniu okazało się, że jej zaginięcie zgłosił ojciec: pani Dorota choruje na schizofrenię. Nie wymagała pomocy medycznej, była spokojna – strażnicy odwieźli ją do domu, gdzie czekał już na nią tata, którego dyżurny powiadomił, że córka się znalazła.
Zawsze warto zwracać uwagę nietypowe zachowanie ludzi – często są to osoby dotknięte różnymi chorobami, przez co może grozić niebezpieczeństwo im lub innym.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
