Koniec tłustych lat dla seniorów. Znamy wstępne wyliczenia waloryzacji. Te kwoty mogą rozczarować
Złota era dwucyfrowych podwyżek dla emerytów właśnie dobiegła końca. Rządowe prognozy okazały się bezlitośnie precyzyjne, a marcowa waloryzacja w 2026 roku przyniesie seniorom znacznie skromniejsze kwoty niż w minionych latach. Choć do systemu trafią miliardy złotych, wielu świadczeniobiorców, patrząc na przelewy „na rękę”, może poczuć bolesne ukłucie rozczarowania. Sprawdź, o ile realnie wzrośnie Twoja emerytura.

fot. Warszawa w Pigułce
Kurz po wyborczych obietnicach opadł, a na stole zostały twarde liczby. Wszystko wskazuje na to, że wskaźnik waloryzacji w 2026 roku zatrzyma się w okolicach 4,9 procent. To brutalne zderzenie z rzeczywistością dla tych, którzy przyzwyczaili się do rekordowych wzrostów świadczeń z lat kryzysu inflacyjnego. Rządowe szacunki dotyczące wzrostu cen towarów i usług dla gospodarstw senioralnych okazały się trafne, co zamyka drogę do wyższych stawek.
Dramatyczny zjazd wskaźników. To już nie są te same pieniądze
Aby zrozumieć skalę zmiany, trzeba spojrzeć wstecz. Jeszcze w 2023 roku waloryzacja wynosiła rekordowe 14,8 procent, ratując domowe budżety przed drożyzną. Rok później, w 2024, było to wciąż imponujące 12,12 procent. Nawet rok 2025 przyniósł solidne 5,5 procent. Teraz jednak wkraczamy w okres stabilizacji, która dla portfela emeryta oznacza jedno: jedną z najniższych podwyżek w ostatniej dekadzie. Rząd zdecydował się na pozostawienie wskaźnika na poziomie ustawowego minimum, co łącznie z trzynastkami i czternastkami będzie kosztować budżet państwa 22 miliardy złotych.
Konkretne kwoty: Tyle ZUS przeleje Ci na konto
Procenty to jedno, ale najważniejsze jest to, co finalnie trafi do kieszeni. Przy założeniu wskaźnika na poziomie 4,9 procent, podwyżki będą wyglądać następująco:
- Emerytura minimalna: Obecnie wynosząca 1878,91 zł brutto, wzrośnie o około 92 zł brutto. Dla seniora oznacza to realny zysk „na rękę” w granicach zaledwie 78–80 zł.
- Świadczenie 2800 zł brutto: Tutaj podwyżka wyniesie około 137 zł brutto, co przełoży się na wpływ netto rzędu 117–120 zł.
- Świadczenie 3600 zł brutto: Emeryci z tej grupy zyskają około 176 zł brutto, czyli na konto wpłynie dodatkowe 150–155 zł.
- Świadczenie 5000 zł brutto: Najzamożniejsi w tym zestawieniu mogą liczyć na wzrost o 245 zł brutto, co daje około 208–210 zł zysku netto.
Ostateczne i precyzyjne kwoty poznamy w lutym, gdy Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane o przeciętnych wynagrodzeniach, jednak margines błędu jest już minimalny.
Co to oznacza dla Ciebie? Nie czekaj na listonosza z wnioskiem
W obliczu nadchodzących zmian warto zachować spokój i odpowiednio zaplanować domowy budżet.
- Automatyzacja procesu: Nie musisz biegać po urzędach ani wypełniać skomplikowanych formularzy. ZUS przeprowadzi waloryzację z urzędu, co oznacza, że wyższa kwota wpłynie na Twoje konto automatycznie w marcowym terminie wypłaty.
- Rewizja wydatków: Ponieważ podwyżka będzie niższa niż w ostatnich latach, warto już teraz przeanalizować stałe koszty. Dodatkowe 80 czy 100 złotych może nie pokryć rosnących cen usług i opłat, o których pisaliśmy w innych artykułach.
- Renty rodzinne też w górę: Pamiętaj, że wskaźnik 4,9 procent dotyczy również rent rodzinnych, więc jeśli pobierasz takie świadczenie, również objęte zostanie ono marcową podwyżką.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.