Koniec urzędowych cen na stacjach? Minister ujawnił kolejny krok i potężne koszty programu

Aktualny bilans na pylonach, stan na 26 maja 2026 roku
Wprowadzony pod koniec marca mechanizm interwencyjny opiera się na codziennych kalkulacjach Ministerstwa Energii. Resort na bazie specjalnego algorytmu (uwzględniającego hurtowe ceny bazowe, obniżoną akcyzę, opłatę paliwową, podatek VAT oraz sztywną marżę detaliczną na poziomie 30 groszy za litr) wyznacza maksymalne stawki na stacjach.
W dniu 26 maja 2026 roku urzędowe limity cenowe ukształtowały się na następujących poziomach:
- Benzyna Pb95: 6,42 zł/l
- Benzyna Pb98: 6,96 zł/l
- Olej napędowy (Diesel): 6,75 zł/l
Dla porównania, płynny gaz LPG, który został całkowicie wyłączony z rządowego programu osłonowego, kosztuje obecnie średnio 3,72 zł/l (dane z połowy maja). Eksperci przypominają, że przed uruchomieniem tarczy CPN sytuacja rynkowa była katastrofalna – ceny popularnej „dziewięćdziesiątki piątki” niebezpiecznie zbliżały się do granicy 8 zł/l, a olej napędowy potrafił kosztować nawet 9 zł za litr.
Paraliż w cieśninie Ormuz i kurczące się zapasy ropy
Trwały powrót do niskich cen paliw jest bezpośrednio zablokowany przez sytuację geopolityczną. Z najnowszego, miesięcznego raportu amerykańskiej Energy Information Administration (EIA) wynika, że kluczowy dla globalnego transportu szlak morski – cieśnina Ormuz – pozostanie realnie niedostępny dla masowej żeglugi do końca maja, a proces przywracania ruchu od czerwca będzie przebiegał niezwykle powoli i nie osiągnie przedwojennych parametrów przed końcem bieżącego roku.
Analitycy EIA wskazują na dramatyczne dane z Bliskiego Wschodu. W kwietniu kraje takie jak Irak, Arabia Saudyjska, Kuwejt, ZEA, Katar i Bahrajn zamroziły wydobycie na poziomie aż 10,5 mln baryłek dziennie. Konsekwencją tego stanu rzeczy będzie gwałtowne kurczenie się światowych zapasów surowca w drugim kwartale średnio o 8,5 mln渐 baryłek każdego dnia. Agencja szacuje, że ceny ropy Brent w maju i czerwcu ulegną zamrożeniu w pobliżu poziomu 106 USD za baryłkę (obecna cena giełdowa waha się wokół 99,59 USD), co zmusiło m.in. rynek amerykański do podniesienia prognoz cen benzyny na stacjach o około 18 centów na galonie.
Kalendarz tarczy CPN i elastyczność rządu
Pierwotna architektura prawna pakietu osłonowego opierała się na sztywnych terminach, które ulegają ciągłym modyfikacjom ze względu na sytuację wojenną:
- Obniżona stawka VAT (8%): Wprowadzona rozporządzeniem z 31 marca, pierwotnie miała wygasnąć z końcem kwietnia.
- Ścięta akcyza (o 29 gr na Pb i 28 gr na ON): Obowiązywała do 30 kwietnia, z zastrzeżeniem, że znowelizowana ustawa pozwala ministrowi finansów na jej czasowe regulowanie dekretami maksymalnie do 30 czerwca.
- Urzędowe ceny maksymalne: Ich stosowanie było bezpośrednio powiązane z okresem obowiązywania preferencyjnego podatku VAT.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podczas Forum Gospodarczego „Rzeczpospolitej” zapowiedział jednak, że pakiet ochronny zostanie przedłużony prawdopodobnie do połowy czerwca. Szef resortu podkreśla, że system opiera się na rotacyjnych, dwutygodniowych okresach prolongaty, co daje rządowi przestrzeń do szybkiej reakcji na giełdowe spadki cen baryłki.
Miliardowe koszty i potępienie ze strony MFW oraz Rady Fiskalnej
Utrzymywanie sztucznych barier cenowych wywołuje potężne perturbacje w finansach państwa. Andrzej Domański przyznał, że tarcza CPN kosztuje podatników aż 1,6 miliarda złotych miesięcznie. Zdecydowaną krytykę takiego postępowania wyraziła krajowa Rada Fiskalna. Według jej wyliczeń, wydłużenie programu do końca roku doprowadziłoby do powiększenia dziury budżetowej o kolejne 0,37 proc. PKB, co zmusiłoby rząd do natychmiastowej nowelizacji budżetu.
Rada przypomina, że Polska boryka się z jednym z najwyższych deficytów w całej Unii Europejskiej w 2025 roku sektor instytucji rządowych i samorządowych zamknął się deficytem na poziomie aż 7,2 proc. PKB, podczas gdy unijne procedury nadmiernego deficytu wymagają drastycznych cięć. Działanie rządu uznano za nieefektywne, drogie i trudne do politycznego wycofania.
Mocne słowa szefowej MFW: Praktykę powszechnego mrożenia cen paliw w dobie kryzysu podażowego skrytykowała dyrektor generalna Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Kristalina Georgiewa, nazywając ją wprost „boostowaniem popytu” i „dolewaniem oliwy do ognia”. W ocenie MFW wsparcie finansowe państwa powinno trafiać selektywnie wyłącznie do najuboższych grup społecznych. Georgiewa ostrzega, że sztuczne podtrzymywanie konsumpcji ropy opóźni normalizację rynku. Jeśli ceny surowca utrzymają się na poziomie 120–130 USD na początku 2027 roku, globalny wzrost gospodarczy spadnie do 2 proc., co będzie oznaczało światową recesję.
Nowy oręż rządu: 75% podatku od nadzwyczajnych zysków (UD411)
Aby ratować stabilność budżetu i zadośćuczynić krytyce ekonomistów, Ministerstwo Finansów przygotowało radykalny ruch podatkowy. 19 maja w wykazie prac legislacyjnych KPRM pojawiły się założenia projektu ustawy oznaczona symbolem UD411. Przepisy te wprowadzają specjalną daninę od nadzwyczajnych zysków firm zajmujących się produkcją i dystrybucją paliw płynnych.
Resort finansów argumentuje, że sytuacja wojenna, która drenuje kasę państwa, stała się jednocześnie źródłem ponadprzeciętnych zarobków dla korporacji paliwowych realizujących gigantyczne marże. Mechanizm podatkowy ma działać według ścisłych reguł:
| Kategoria rozliczeniowa | Zasada działania i parametry podatku UD411 |
|---|---|
| Marża referencyjna (baza) | Średnia marża wypracowana przez przedsiębiorstwo paliwowe w 2025 roku powiększona sztywno o 20%. |
| Definicja zysku nadzwyczajnego | Każda nadwyżka przychodu ze sprzedaży paliw, która wykroczy ponad wyznaczoną marżę referencyjną. |
| Stawka nowej daniny | Aż 75% podstawy opodatkowania (zostanie pobrane od wyliczonego zysku nadzwyczajnego). |
| Przeznaczenie środków | Bezpośrednie finansowanie krajowych mechanizmów osłonowych dla kierowców bez obciążania budżetu centralnego. |
Władze uspokajają, że nowa danina nie uderzy w standardowy rozwój biznesu ani inwestycje firm, ponieważ chroni normalną rentowność z lat poprzednich. Podatek UD411 oraz limity cenowe CPN mają funkcjonować równolegle, tworząc zamknięty system naczyń połączonych.
Polacy żądają ochrony przed wolnym rynkiem
Mimo miażdżących ocen ze strony ekonomistów i instytucji międzynarodowych, polskie społeczeństwo wykazuje skrajnie defensywną postawę. Z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Pollster na zlecenie „Super Expressu” wynika, że aż 80 procent ankietowanych domaga się bezwzględnego utrzymania urzędowych cen maksymalnych na stacjach przynajmniej do końca 2026 roku.
Jedynie co piąty badany opowiedział się za powrotem do mechanizmów wolnorynkowych. Te wyniki pokazują jednoznacznie, że strach przed drożyzną i destabilizacją wywołaną konfliktem międzynarodowym całkowicie paraliżuje zaufanie Polaków do tradycyjnych reguł popytu i podaży.

Prawnik, menedżer i ekspert ds. prawa nowych technologii. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz prestiżowych studiów menedżerskich Executive MBA. Posiada unikalne kompetencje cyfrowe potwierdzone dyplomem SGH i Google w programie „Umiejętności Jutra AI”. Wieloletni praktyk samorządowy, który doskonale zna mechanizmy legislacyjne. W redakcji zajmuje się najtrudniejszymi tematami na styku regulacji prawnych, strategii biznesowych i sztucznej inteligencji, wyjaśniając, jak nowoczesne przepisy wpływają na przedsiębiorców i obywateli.