Koniec z przestawianiem zegarków? Polska i Europa na progu historycznej decyzji o rezygnacji ze zmiany czasu
Rytuał przesuwania wskazówek zegara, który dwa razy w roku ingeruje w nasz sen i organizację pracy, może wkrótce stać się jedynie wspomnieniem. W lutym 2026 roku dyskusja o likwidacji zmiany czasu w Polsce i Unii Europejskiej nabiera bezprecedensowego tempa. Choć najbliższa zmiana czasu z zimowego na letni czeka nas tradycyjnie w nocy z 28 na 29 marca 2026 roku, coraz więcej wskazuje na to, że możemy być jednym z ostatnich pokoleń, które „traci” lub „zyskuje” godzinę snu.

Fot. Pixabay / Warszawa w Pigułce
Argumenty za porzuceniem tego systemu są dziś silniejsze niż kiedykolwiek. Eksperci wskazują na wymierne straty zdrowotne, takie jak wzrost ryzyka zawałów serca i wypadków drogowych tuż po zmianie czasu, a także na ogromne koszty ekonomiczne, które ponoszą banki, firmy transportowe i pracodawcy. Mimo że Komisja Europejska zaleciła stosowanie obecnych zasad do końca 2026 roku, polscy politycy chcą wykorzystać unijną prezydencję, by definitywnie zamknąć ten rozdział.
Biologiczny koszt godziny: Dlaczego organizm protestuje?
Przestawianie zegarków to nie tylko drobna niedogodność, ale brutalna ingerencja w nasz zegar biologiczny, co potwierdzają badania psychologów zdrowia.
* **Rozregulowanie rytmu dobowego:** Zmiana czasu wpływa na trawienie, temperaturę ciała i nastrój. Organizm potrzebuje nawet kilku tygodni, by w pełni zaadaptować się do nowej godziny.
* **Zagrożenie dla życia:** Notuje się statystyczny wzrost liczby wypadków w pracy oraz śmiertelnych kolizji drogowych bezpośrednio po marcowej zmianie czasu.
* **Stres dla zwierząt:** Nagła zmiana pory karmienia czy udoju powoduje dezorientację i stres u zwierząt domowych oraz hodowlanych.
* **Fotodepresja:** Jesienne cofnięcie zegarów skraca popołudnia z naturalnym światłem, co drastycznie zwiększa ryzyko obniżenia nastroju i braku aktywności fizycznej.
Gospodarczy paraliż: Pociągi, banki i nadgodziny
Z perspektywy ekonomicznej zmiana czasu jest procesem niezwykle skomplikowanym i kosztownym dla wielu sektorów gospodarki.
- Transport w zawieszeniu: Podczas powrotu do czasu zimowego pociągi muszą zatrzymywać się na godzinę na stacjach, by uniknąć chaosu w rozkładach jazdy.
- Koszty pracy: Pracownicy nocni w październiku pracują o godzinę dłużej, co zmusza pracodawców do wypłaty 100% dodatku za nadgodziny lub udzielenia 1,5 godziny wolnego za każdą przepracowaną godzinę.
- Sektor IT i bankowość: Co sześć miesięcy instytucje finansowe muszą przeprowadzać kosztowne aktualizacje systemów, co często wiąże się z czasowymi przerwami w dostępie do usług.
- Spadek wydajności: Niewyspani pracownicy wykazują gorszą koncentrację, co bezpośrednio przekłada się na efektywność ich pracy w pierwszych dniach po zmianie.
Czy rok 2026 przyniesie przełom?
W Sejmie trwają prace nad projektem ustawy, który zakłada wprowadzenie w Polsce na stałe całorocznego czasu letniego (UTC+2). Dokument ten oczekuje na III czytanie, a jego autorzy argumentują, że dłuższe wieczory sprzyjają zdrowiu i gospodarce.
Należy jednak pamiętać, że Polska nie może działać w całkowitej izolacji od reszty Wspólnoty. Samowolne wyłamanie się z dyrektywy unijnej groziłoby ogromnym chaosem w logistyce oraz karami finansowymi. Kluczowy będzie zatem rok 2025 i 2026, w których nowe badania Komisji Europejskiej mają stać się podstawą do wypracowania wspólnego stanowiska dla całej Europy.
W 2026 roku musisz przygotować się jeszcze na co najmniej dwie zmiany czasu: marcową, która zabierze Ci godzinę snu, oraz październikową, która go wydłuży. Aby zminimalizować negatywne skutki dla zdrowia, eksperci radzą, by na kilka dni przed przestawieniem zegarków kłaść się spać o 15-20 minut wcześniej każdego dnia.
Śledź uważnie doniesienia z prac Sejmu nad projektem PSL-Trzecia Droga, ponieważ jeśli ustawa wejdzie w życie w porozumieniu z UE, Twój zegar biologiczny zyska upragnioną stabilizację. Pamiętaj też, by w okresie zmian szczególnie dbać o wyciszenie przed snem i unikanie światła niebieskiego, co pomoże Ci przetrwać okres adaptacji bez spadku nastroju.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.