Kot uratował życie pięcioosobowej rodzinie
Kilka dni temu w Rembertowie o mało nie doszło do tragedii. W mieszkaniu pięcioosobowej rodziny zaczął ulatniać się czad. Domownicy nie poczuli niczego niezwykłego, dziwnie zaczął zachowywać się jedynie kot.
Jak relacjonuje Radiu Kolor stołeczna straż pożarna kot najpierw zaczął słaniać się na nogach, niepewnie stawiając kolejne kroki, a następnie załatwił się w przedpokoju. To zaalarmowało rodzinę do wyjścia na zewnątrz i powiadomieniu służb.
Okazało się to dobrym ruchem, ponieważ w momentu przyjazdu służb, dwójka dzieci była już podtruta tlenkiem węgla.
Straż apeluje to wszystkich o montowanie czujników czadowych, które niejednokrotnie ratują ludziom życie. Tlenek węgla jest bowiem bezwonny i niewidoczny. Od początku sezonu grzewczego na Mazowszu doszło do 58 przypadków zatrucia się czadem. 23 osoby zostały poszkodowana, a dwie zmarły.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
