Kupiła obiad dla dziecka. Kiedy zobaczyła co jest w środku zamarła
Pani Kasia kupiła córeczce obiad w jednym w barów mlecznych w prestiżowej części miasta. Kiedy wróciła do domu i chciała nakarmić dziecko jej oczom ukazał się obrzydliwy widok.


Pani Kasia mówi, że jedzenie w barze kupuje rzadko, a jeśli już to w innym barze. Tym razem przechodziła obok: „Weszłam, kupiłam zupkę dla małej i dla siebie paszteciki barowe, które zjadłam po drodze – ale o tym wole zapomnieć” – mówi Pani Kasia w rozmowie z Warszawą w Pigułce.
Sprawę Czytelniczka postanowiła zgłosić do sanepidu. Poinformujemy Państwa o wynikach kontroli.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.