Lekarz zdecyduje czy podać pacjentowi szczepionkę AstraZeneca?

Po serii informacji o przypadkach zakrzepów, a nawet zgonów po otrzymaniu szczepionki AstraZeneca, Europejska Agencja Leków ogłosiła, że zakrzepy mogą stanowić bardzo rzadkie skutki uboczne. Wiele osób rezygnuje z otrzymania dawki szczepionki, bo się zwyczajnie jej boi. Czy lekarz zdecyduje o tym, aby podać lub nie podawać szczepionki? Minister zdrowia odpowiedział. 

Fot. Pixabay

7 kwietnia Europejska Agencja Leków ogłosiła, że zakrzepy mogą stanowić bardzo rzadkie skutki uboczne stosowania szczepionki koncernu AstraZeneca. Pomimo, że zaznaczono, że skutki stosowania tej szczepionki pojawiają się u bardzo niewielkiej części osób, wielu Polaków ze strachu rezygnuje z otrzymania dawki preparatu.

Czy w związku z tym możliwe jest, aby lekarze kwalifikujący do szczepienia wskazywali, której szczepionki dany pacjent powinien użyć, jeśli z inną wiąże się z większym ryzykiem skutków poszczepiennych? Jak przekazał dziś minister zdrowia podczas konferencji prasowej, dostosowano specjalny formularz kwalifikacji, dzięki któremu osoby, które mają do czynienia z ryzykiem, przejdą pogłębioną rozmowę z medykiem. Jeśli w wyniku rozmowy z lekarzem pacjent nie otrzyma kwalifikacji, będzie mógł zapisać się na inną szczepionkę.

Przypomnijmy, obecnie w Polsce mamy trzy szczepionki chroniące przed zakażeniem koronawirusem. Jest to preparat firmy Pfizer i BionTech, Moderna oraz AstraZeneca. Dziś również do Polski przybyła pierwsza dostawa szczepionki koncernu Johnson&Johnson.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c