Lekcje od 7 do 21? Nauczycielskie związki zawodowe mają obawy dotyczące powrotu do szkół

Nauczycielskie związki zawodowe obawiają się, że szkoły nie będą wystarczająco dobrze przygotowane na powrót uczniów we wrześniu. Uważają, że konkretne przepisy powinny jak najszybciej zostać przygotowane i przekazane szkołom.

Fot. Pixabay

Póki co Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiedziało, że jeśli dzieci wrócą do szkoły od września to konieczne będzie wietrzenie klas i mycie rąk.

Nauczycielskie związki zawodowe jednak są pełne obaw. Szkoły po reformie są przepełnione, jest coraz więcej dzieci, a coraz mniej miejsca żeby je pomieścić. Według związków może nawet dojść do sytuacji, że lekcje będą trwać od 7 do 21, bo nie będzie wystarczającej ilości sal żeby wszystkich podzielić.

Przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Solidarność-Oświata” uważa, że w klasie nie powinno być więcej niż 16 osób. Jeśli byłoby ich więcej, a do tego licząc też wszystkich nauczycieli i innych pracowników, w szkole gromadziłoby się bardzo dużo ludzi, w niedużych zamkniętych pomieszczeniach. Ryzyko zakażenia się koronawirusem  byłoby ogromne.

Wydłużenie działalności szkoły pomogłoby też nauczycielom, którzy dostaliby więcej godzin pracy, a także zatrudniłoby nowe osoby.  Obniżyłoby to poziom bezrobocia.

Decyzja o powrocie do szkół ma być podjęta w połowie sierpnia.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c