Lidl znów rozpala emocje. 0,95 zł i promocja 1+1 mogą wywołać szturm klientów
Lidl szykuje akcję, która może przyciągnąć tłumy do sklepów. Najpierw promocja 1+1 na popularne produkty, a chwilę później oferta, obok której trudno przejść obojętnie – masło w cenie 0,95 zł za kostkę. Już teraz klienci mogą skorzystać z oferty 1+1, która obejmuje m.in. słodycze. W praktyce oznacza to, że przy zakupie dwóch produktów drugi dostajemy gratis. Przykładowo popularny baton w takiej promocji kosztuje realnie około 1,99 zł za sztukę zamiast standardowych 3,99 zł. Warunek jest jeden – trzeba aktywować kupon w aplikacji Lidl Plus.

To jednak dopiero początek. Prawdziwe zainteresowanie budzi oferta zaplanowana na sobotę. Wtedy masło marki Pilos ma kosztować zaledwie 0,95 zł za kostkę. To poziom cenowy, który jeszcze niedawno wydawał się nierealny.
Jak zwykle w takich przypadkach pojawiają się ograniczenia. Aby skorzystać z promocji, trzeba aktywować kupon w aplikacji. Dodatkowo obowiązuje limit – maksymalnie 3 opakowania na osobę. I to właśnie ten limit może sprawić, że towar zniknie z półek bardzo szybko.
Doświadczenia z poprzednich akcji pokazują, że podobne promocje potrafią kończyć się jeszcze przed południem. Klienci ustawiają się w kolejkach już od rana, licząc na upolowanie najtańszych produktów.
Lidl dorzuca do tego także inne okazje. Wśród nich jest m.in. mieszanka orzechów nerkowca i żurawiny objęta promocją 1+1. W efekcie cena za jedno opakowanie spada do około 4,75 zł. Oferta obowiązuje do 26 kwietnia, więc w tym przypadku jest więcej czasu na zakupy.
Co to oznacza dla ciebie
Jeśli planujesz większe zakupy, warto dobrze je rozłożyć w czasie. Dziś możesz skorzystać z promocji 1+1, a w sobotę zapolować na masło w rekordowo niskiej cenie.
Trzeba jednak działać szybko. Przy tak dużych obniżkach konkurencja między klientami jest spora, a półki potrafią opróżniać się w ekspresowym tempie.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.